18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Erzhan Kulibaev: Nie wierzcie w koniec świata!

Marek Zaradniak
Laureat niedawnego XIV Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego Erzhan Kulibaev był solistą 63. Koncertu Sylwestrowego w poznańskim Muzeum Instrumentów Muzycznych.

"Scherzo Tarantella" Henryka Wieniawskiego, Sonata "Z trylem diabelskim" Giuseppe Tartiniego i pieśni Fryderyka Chopina wypełniły w sylwestrową sobotę 63. Koncert Sylwestrowy "Wieniawski 2011. Post Scriptum" w poznańskim Muzeum Instrumentów Muzycznych. Jego bohaterem był laureat XIV edycji Konkursu Erzhan Kulibaev.

Muzyk grał (dla pełnej sali!) na skrzypcach Giovanniego Tononi z Bolonii z roku 1699 i na pochodzącym z kolekcji Muzeum Narodowego w Poznaniu instrumencie, zbudowanym przez Baltazara Dankwarta w roku 1602. Towarzyszyła mu pianistka Hanna Holeksa. W poniedziałek program zostanie powtórzony w połajewskiej Gorzelni 505.

Co zmieniło się u Pana po sukcesie na Konkursie im. Henryka Wieniawskiego?
Erzhan Kulibaev: Prywatnie dzielę teraz życie na "przed" i "po" Wieniawskim. To były bardzo ważne i wielkie dni. Z uzyskanego wyróżnienia bardzo się cieszę, bo - jak każdemu młodemu skrzypkowi - pomoże mi to w karierze.

A poza tym... Cóż, stałem się sławny. Nawet, gdy zaraz po konkursie Wieniawskiego przyjechałem z Poznania do Berlina proszono mnie o autografy.

Podczas koncertu w poznańskim Muzeum Instrumentów Muzycznych grał Pan nie tylko na swoim instrumencie wykonanym przez Giovanniego Tononi z Bolonii, ale również na pochodzącym z kolekcji poznańskiego Muzeum Narodowego instrumencie, zbudowanym przez Baltazara Dankwarta z roku 1602. Jakie ma Pan wrażenia z gry na nim?
Erzhan Kulibaev: Podczas poznańskiego Konkursu Wieniawskiego grałem na Stradivariusie Rode z roku 1722, udostępnionym przez Fundację Magginich. Czas wypożyczenia się jednak skończył. Nagrodą wywalczoną w konkursie był instrument wykonany przez Guadagniniego z roku 1779 z kolekcji Floriana Leonharda, ale go jeszcze nie otrzymałem.

Dlatego ostatnio używam skrzypiec Tononiego. Natomiast, jeśli chodzi o skrzypce zbudowane przez Baltazara Dankwarta był to najstarszy instrument, na jakim do tej pory w życiu zagrałem. Ma ciekawy, mocny dźwięk i inną konstrukcję niż skrzypce włoskie. I dodam, że był to mój pierwszy koncert grany w wieczór sylwestrowy!

A co ze studiami w klasie profesora Zakhara Brona w Wyższej Szkole Muzycznej Królowej Sofii w Madrycie?
Erzhan Kulibaev: To specyficzna uczelnia. Mogę studiować jeszcze rok, ale mogę i dłużej. Wszystko zależy od tego czy otrzymam stypendium.

Czy ma Pan propozycje koncertów lub nagrań?
Erzhan Kulibaev: Owszem, mam propozycje koncertowe i nagraniowe z Polski, co wiąże się m.in. z tym, że w Warszawie mam managera. Myślę, że z jedną z orkiestr nagram na płytę koncert skrzypcowy Henryka Wieniawskiego.

Póki co nie otrzymałem jeszcze propozycji z innych krajów. Marzy mi się też nagranie płyty DVD. Na razie więcej nie powiem, bo nie chcę niczego zapeszać. A z okazji Nowego Roku życzę wszystkim pomyślności i tego, aby nie wierzyli w plotki o zbliżającym się końcu świata!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie