Fryzjerzy i kosmetyczki w Poznaniu nadal pracują. Wystarczy znaleźć ofertę w internecie, by zapisać się na wizytę

Hubert Ossowski
Hubert Ossowski
Zamknięcie stało się faktem 27 marca. Od tego czasu, przynajmniej w teorii, salony kosmetyczne i fryzjerskie powinny być zamknięte.
Zamknięcie stało się faktem 27 marca. Od tego czasu, przynajmniej w teorii, salony kosmetyczne i fryzjerskie powinny być zamknięte. Fot. Malgorzata Genca / Polska Press
17 kwietnia minęły trzy tygodnie odkąd branża kosmetyczno-usługowa jest zamknięta. Niektórzy fryzjerzy i kosmetyczki z Poznania zeszli do podziemia. Ich ofertę znaleźć można w internecie i na grupach facebookowych.

26 marca fryzjerzy pracowali na pełnych obrotach. Pierwsi klienci pojawili się jeszcze o 4 czy 5 rano. Wszystko po to, by przyjąć jak najwięcej klientów przed planowanym zamknięciem branży kosmetyczno-usługowej. Zamknięcie stało się faktem 27 marca. Od tego czasu, przynajmniej w teorii, salony kosmetyczne i fryzjerskie powinny być zamknięte. Jak wygląda to w praktyce? W internecie pojawiają się ogłoszenia o mobilnych zakładach fryzjerskich, dzięki którym można dokonać zabiegu amputacji włosów. Fryzjerzy przyjmują też w swoich domach, a nawet w parku. Sytuacja pokazuje, że istnieją sposoby na obejście obowiązujących przepisów.

Będą zmiany odnośnie maseczek?

Fryzjerzy działają pomimo pandemii

Stacjonarne salony fryzjerskie są zamknięte. Na ich drzwiach wiszą tabliczki „zamknięte”, co sugeruje, że obcięcie włosów będzie niemożliwe. Podobnie jest z salonami kosmetycznymi. Zupełnie inna rzeczywistość panuje w internecie – tam branża kosmetyczno-usługowa ma się całkiem dobrze.

Zaglądamy na facebookowe grupy, gdzie można przebierać w ofertach kosmetyczno-fryzjerskich. „Przyjmuję u siebie w mieszkaniu”, „Zapraszam na sterylizację paznokci, wolne terminy”, „Szukam kogoś, kto podejmie się usunięcia zniszczonych końcówek”, „Kto obetnie mojego syna?”, „Strzyżenie z dojazdem” czy „zabieg na twarz”. Te ostatnie jest nawiązaniem do obowiązujących przepisów, które nie zabraniają przeprowadzania zabiegów medycznych.

Pod jednym z ostatnich postów fryzjerka deklaruje, że może skrócić włosy mężczyźnie. W tym celu zostawia swój numer. Postanowiliśmy zadzwonić, jednak kobieta zaprzeczyła, że prowadzi jakąkolwiek działalność.

– Branża nie działa, nie przyjmuję klientów. Wszystko jest zamknięte

– przekonywała przez telefon.
Po telefonie komentarz wciąż był obecny pod postem.

Zapisy na szkolenia i pokazy fryzjerskie

Podziemie fryzjersko-kosmetyczne w Poznaniu ma też oficjalną twarz. Niektóre salony pozostały otwarte, choć teoretycznie prowadzą szkolenia i pokazy. Postanowiliśmy umówić się na tego typu wizytę. Wybraliśmy salon z Poznania, który polecali jego niedawni klienci.
- Oczywiście, można się umówić na szkolenie z pokazem – usłyszeliśmy w słuchawce, gdy zapytaliśmy, czy oferta jest aktualna. – Są jeszcze wolne terminy. Prowadzimy je w przyszłym tygodniu, zapraszamy.

Działające salony znaleźć można też poprzez portal, umożliwiający umawianie wizyt fryzjerskich. Tam ogłaszają się fryzjerzy i kosmetyczki, którzy przyjmują klientów stacjonarnie lub u siebie w domu. Można zadzwonić lub zarejestrować się na wizytę poprzez formularz internetowy. O tym, że formularz rejestracyjny działa, świadczą komentarze klientów. Najnowsze pochodzą z 16 kwietnia. Klienci chwalą sobie usługę oraz decyzję o otwarciu salonu na „szkolenie i pokazy”.

Działają też kosmetyczki, które zapraszają do domu, oferując dużo miejsc parkingowych w okolicy zamieszkania. Terminów również nie brakuje, wystarczy wybrać odpowiedni.

Policja reaguje na zgłoszenia o nielegalnej działalności

Nielegalna działalność branży kosmetyczno-usługowej może denerwować postronnych mieszkańców. Wielkopolska policja informuje o kilku zgłoszeniach.

– Reagowaliśmy i podejmowaliśmy interwencje, ale w zdecydowanej większości przypadków nie udało się potwierdzić tych sytuacji. Niemożliwe jest śledzenie ogłoszeń z każdej zamkniętej branży. W przypadku, gdy uda nam się potwierdzić nielegalne działanie, kierujemy informację do sanepidu, a usługodawcę możemy ukarać mandatem

– mówi Iwona Leszczyńska z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie