Galeria jak wymarzone eldorado? Studenci UAP założyli Galerię Silverado

Kamil Babacz
Jedną z założycielek Galerii Silverado jest Marta Węglińska. Na pomysł wpadła ze swoimi znajomymi ze studiów . Chcą pokazywać artystów młodego pokolenia
Jedną z założycielek Galerii Silverado jest Marta Węglińska. Na pomysł wpadła ze swoimi znajomymi ze studiów . Chcą pokazywać artystów młodego pokolenia Waldemar Wylegalski
Udostępnij:
Galeria Silverado to nowe miejsce na kulturalnej mapie Poznania. Otworzyli ją studenci malarstwa.

Na strychu budynku z czerwonej cegły, na rogu ulicy Garncarskiej i Taczaka, który tymczasowo zajmuje Uniwersytet Artystyczny, powstała właśnie nowa galeria. Silverado na poważnie swoją działalność ma rozpocząć z początkiem stycznia, jednak pierwsze spotkania w galerii odbyły się już w listopadzie.

Galerię założyli Marta Węglińska, Maciej Nowacki i Marta Hryniuk. Razem, na jednym roku, studiują malarstwo

- W pewnym momencie pojawił nam się w głowach pomysł, by założyć galerię. Naszą własną, ponieważ to my dobieramy artystów i prace, ustalamy, co będzie się tutaj dziać - mówi Marta Węglińska. Nazwali ją Silverado - w nawiązaniu do legendarnego, utopijnego Eldorado, jak i westernu "Silverado" z 1985 roku.

O miejsce poprosili rektora. Spodobało im się, bo z jednej strony jest w centrum, ale nieco na uboczu, a także ze względu na historię budynku - to dawny gmach Elementarnej Szkoły dla Dziewcząt, wybudowany w 1878 roku. Ostatnio został sprzedany prywatnemu inwestorowi, więc nie wiadomo, jak długo będą mogli tu działać. Zapowiadają, że nawet jeśli będą musieli się przenieść, to nie zrezygnują z działalności.

Marta Węglińska mówi, że nie chcą pokazywać tylko studentów albo tylko znanych artystów, lecz dobierać takich, którzy nawiążą dialog z wymyśloną przez nich ideą wystawy. Pierwsze wystawy mają odbyć się w styczniu. Galeria zaczęła od spotkań - między innymi z uznanym na świecie artystą wizualnym Hubertem Czerepokiem - które mają stać się regularnym, wyróżniającym to miejsce cyklem.

Cykl nazywa się "Kijem w obraz", a forma spotkań ma wyjść od zaproszonych artystów, gości, czy uczestników.

- Spotkanie z Hubertem Czerepokiem miało formę projekcji filmów i dyskusji. Kolejne będzie działaniem performatywnym angażującym publiczność. Atmosfera na spotkaniach w naszej galerii różni się od typowych wykładów czy konferencji - zależy nam na luźnej rozmowie i wymianie opinii - mówi Węglińska.

Kolejne spotkanie, tym razem z Piotrem Bosackim, zatytułowane "O rzeczach oczywistych", odbędzie się w najbliższy wtorek o godzinie 18.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
"POPATRZEĆ I POPIEPRZYĆ" bez sensu.
Tak samo nieefektywna jak formuła 2P w seksie:
"POPATRZEĆ I POTRZYMAĆ".
Hermetyczny krąg "własnych" cmokaczy
wyklucza finansowy sukces wymarzonego Eldorado.
Więcej pożytku przyniesie dobrze przemyślany,
ładny i inteligentny baner reklamowy w dobrym miejscu,
niż wysiorbana przez cmokacza kawa-gratis.
Dodaj ogłoszenie