Hit dla Włochów! Squadra Azzurra poskromiła Czerwone Diabły...

    Hit dla Włochów! Squadra Azzurra poskromiła Czerwone Diabły [ZDJĘCIA]

    Damian Wiśniewski

    Gol24

    Aktualizacja:

    Gol24

    Euro 2016: Belgia - Włochy 0:2
    1/2
    przejdź do galerii

    Euro 2016: Belgia - Włochy 0:2 ©Antonio Calanni

    Szlagierowe starcie na Stade des Lumieres w Lyonie dla reprezentacji Włoch. Squadra Azzurra wygrała z Belgią 2:0 po trafieniach Emanuele Giaccheriniego i Graziano Pelle. Ekipa z Półwyspu Apenińskiego objęła prowadzenie w grupie E.
    Ileż przed tym meczem było narzekań na reprezentację Włoch. Ileż było wieszczenia pewnej porażki, ba, klęski z Belgami. Bryndza w ataku, słaby środek pola. Generalnie jeśli ktoś miał ich uratować, to mógł to zrobić tylko Gigi Buffon. I co? I nic. Piłkarze z półwyspu Apenińskiego postanowili sobie z tego wszystkiego nic nie robić, wyszli zagrać swoje i zagrali. Efektem tego są trzy punkty.

    Jasnym jest, że nie ma najmniejszego sensu porównywać włoskiego potencjału do drużyn sprzed lat. W 2006 był niewymownie większy, przed czterema laty, kiedy dotarli do finału, ich kadra także robiła większe wrażenie. Teraz jednak najważniejsze nie są indywidualne umiejętności poszczególnych zawodników, ale osoba trenera.

    Dzisiaj nie podziwiamy zwycięzcy za finezje, niebywałą kreatywność, koronkowe rozgrywanie piłki. Nie, dzisiaj chwalimy coś innego: żelazną konsekwencję w każdym aspekcie gry. Przywiązanie do taktyki i obowiązków. Dzisiejsi zwycięzcy wyglądali, jakby doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że jeśli pójdą na wymianę ciosów, to odpadną bardzo szybo i nie będzie czego zbierać. Dlatego do tego nie dopuszczali.

    Belgowie na początku mieli przewagę. Utrzymywali się przy piłce, próbowali kreować okazje podbramkowe, ale wszystko co dobre, kończyło się mniej więcej na wysokości pola karnego. Żadnych konkretów, brak przyspieszenia. Marc Wilmots chciał obwarować środek pola Fellainim i Witselem, żeby gasić kontry rywala w zarodku, a wyszło to, że w najważniejszych momentach jego drużynie brakowało iskry, przyspieszenia.



    A Włosi czekali na okazje. W końcu Bonucci posłał cudowną piłkę z głębi pola, Alderweireld przegrał o nią walkę, a Giaccherini wpakował do bramki. Tak, ten sam Giaccherini, który słabo radził sobie w Sunderlandzie, ten sam który w 34 meczach w jego barwach strzelił cztery gole. A nie była to przecież jedyna okazja podopiecznych Conte – bardzo aktywny był Pelle, który kilkukrotnie był blisko strzelenia gola, aż w końcu trafił po tej cudownej kontrze w ostatniej minucie.

    Belgowie w końcu przycisnęli, bo z takim potencjałem w ofensywie musieli to zrobić. Problem jednak w tym, że najczęściej byli blokowani, a bliżej gola po kontrach byli Włosi – swojego mógł strzelić również Immobile. Kto zresztą wie, ile by ich padło, gdyby nie świetna dyspozycja Courtois. Dzisiaj on i jego koledzy przegrali, ale ten, kto ich teraz skreśli popełni ogromny błąd, jeszcze większy niż skreślając Squadra Azzurra. De Bruyne, Lukaku, Hazard, Carrasco, Origi - oni powinni się jeszcze liczyć, oni muszą się liczyć. Potencjał tej ekipy jest ogromny, ale dziś oddajemy Włochom, co ich. Dziś wspaniała gra z kontry znów była górą.

    Rio Ferdinand w pomeczowym studiu BBC powiedział, że wygrał zespół grający jak zjednoczona drużyna, przegrały indywidualności. I niech to będzie najlepszym podsumowaniem tego wieczora. Nic dodać, nic ująć. Tylko czekać na następne mecze.




    Gdzie oglądać Euro 2016 za darmo i legalnie?



    Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    catenaccio

    czy radosna gra (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    W latach sześćdziesiątych we włoszech dominował system obronny ze stoperem przed bramkarzem,który wybijał wszystkie piłki.Gra stała się kunktatorska,przypominająca szachy.
    Dziś rodzi się w tej...rozwiń całość

    W latach sześćdziesiątych we włoszech dominował system obronny ze stoperem przed bramkarzem,który wybijał wszystkie piłki.Gra stała się kunktatorska,przypominająca szachy.
    Dziś rodzi się w tej stosunkowo starej ,włoskiej drużynie trochę inny,jednak obronny system gry.
    Perfekcja taktyczna i techniczna,ale jednak kunktatorstwo,faulowanie i udawanie,że jest się sfaulowanym.
    Wczoraj wygrała taktyka obronna nad radosną piłką.
    Oby nie na zawsze.
    Dlatego nie będę kibicował Włochom.zwiń

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 11 21 6 3 2 20-13
    2 Legia Warszawa Live 11 21 6 3 2 16-12
    3 Wisła Kraków Live 11 20 6 2 3 20-10
    4 Jagiellonia Białystok Live 11 20 6 2 3 17-13
    5 Piast Gliwice Live 11 20 6 2 3 17-15
    6 Korona Kielce Live 11 19 5 4 2 15-12
    7 Lech Poznań Live 11 17 5 2 4 17-14
    8 Zagłębie Lubin Live 11 16 5 1 5 17-17
    9 Arka Gdynia Live 11 14 3 5 3 12-11
    10 Pogoń Szczecin Live 11 13 3 4 4 13-13
    11 Śląsk Wrocław Live 11 12 3 3 5 16-15
    12 Miedź Legnica Live 11 12 3 3 5 15-20
    13 Wisła Płock Live 11 10 2 4 5 14-20
    14 Górnik Zabrze Live 11 9 1 6 4 11-17
    15 Zagłębie Sosnowiec Live 11 7 1 4 6 15-24
    16 Cracovia Live 11 7 1 4 6 8-17