Jak zginął Dariusz Góral? Odtwarzamy ostatnie godziny jego życia

Marcin RybakZaktualizowano 
Co się stało z Dariuszem Góralem, zaginionym 26 marca po imprezie na wrocławskim Rynku. Coraz więcej wskazuje na to, że to jego ciało znaleziono w Odrze w niedzielne popołudnie. Jak zginął? Nieszczęśliwy wypadek? A może do tego wypadku ktoś się przyczynił? Prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie „nieumyślnego spowodowania śmierci”. Własnego zawiadomienia do prokuratury nie wyklucza pełnomocnik żony pana Dariusza, mecenas Radosz Pawlikowski. Spróbujmy odtworzyć ostatnie godziny życia Dariusza Górala.

Mieszkał z rodziną w Kaliszu. Do Wrocławia przyjechał do pracy w firmie informatycznej. Wieczorem 26 marca był na Rynku z kolegami z pracy i biznesowymi partnerami z Anglii. O godzinie 23.16 rozstali się na pl. Solnym. Kilkadziesiąt minut wcześniej pan Dariusz wysłał do żony esemesa, że wraca do domu.

Co się z nim działo później? Kilkudniowe poszukiwania skoncentrowały się nad fosą pomiędzy ul. Piotra Skargi a Świdnicką, bo tam doprowadziły poszukiwaczy psy tropiące. Pomyliły się? A może to nie przypadek? Co stało się później, skoro ciało Dariusza znaleziono w Odrze i to spory kawałek od miejsca, gdzie psy zgubiły trop.

W niedzielne popołudnie z Odry w okolicy Wyspy Piaskowej wyciągnięto ciało mężczyzny. Najprawdopodobniej to Dariusz Góral. Przy zmarłym znaleziono dokumenty. Zgadza się ubiór. Na oficjalne potwierdzenie tożsamości musimy jeszcze poczekać. Do identyfikacji zwłok przez kogoś z rodziny, ewentualnie do wyników badań DNA.

Wstępna przyczyna śmierci – utonięcie. Co rzecz jasna niczego nie wyjaśnia. Co więc działo się albo mogło dziać z Dariuszem Góralem? Na pewno od godziny 23.16, kiedy to rozstał się z kolegami, do 3 w nocy był na Rynku. O tej godzinie jego telefon komórkowy ostatni raz zalogował się do sieci. Najpewniej potem się wyłączył.

Co robił przez cztery godziny na Rynku? Był jeszcze w jakimś lokalu? Spotkał kogoś znajomego i został dłużej? A może ktoś dał się komuś namówić na wizytę w jednym z licznych pubów albo restauracji? Policja analizuje zapisy miejskiego monitoringu. Wiemy nieoficjalnie, że policjanci przeanalizowali też transakcje na bankowym rachunku pana Dariusza - żeby sprawdzić, czy po godzinie 23.16 za coś jeszcze płacił, a jeśli tak - to za co i gdzie? Wiemy, że policja zna już odpowiedzi na te pytania, ale szczegóły są tajne.

Ciało mężczyzny wyłowione z Odry przy Bulwarze Dunikowskiego...

Sporo wskazuje na to, że po godzinie 3.00 Dariusz Góral ruszył z Rynku w stronę domu. We Wrocławiu mieszkał na osiedlu Kleczków. Zakładamy, że do Odry wpadł w tej okolicy, w której go wyłowiono. Co oznacza, że szedł z Rynku w stronę domu.
Jak znalazł się w rzece? Wpadł do Odry, bo szedł bulwarem niebezpiecznie blisko rzeki i się zachwiał? Na części bulwaru Dunikowskiego gdzie wyłowiono zwłoki nie ma żadnych barierek i zabezpieczeń. Wiadomo, że Dariusz Góral pił wcześniej alkohol. Mógł więc nie utrzymać równowagi, a potem nie poradzić sobie w wodzie i utonąć.

A może ktoś – przypadkiem, przez nieuwagę, wepchnął go do rzeki, a potem wystraszony uciekł? Może Dariusz Góral z kimś się szarpał? Liczymy, że śledztwo odpowie na te pytania. Tutaj pomocne mogą być m.in. nagrania z monitoringu. Przyniosą odpowiedź, czy Dariusz Góral szedł w kierunku Odry sam, czy też ktoś mu towarzyszył. A jeśli tak - to kto.

Kolejne ważne pytanie w tej sprawie – w jakim stanie był Dariusz Góral. Zapewne pił alkohol. Ale ile? Czy na tyle dużo, by mieć kłopot z utrzymaniem równowagi nad rzeką? A może w jego organizmie znajdą się ślady innych substancji? Niekoniecznie dlatego, że sam ją zażył. Może ktoś czegoś dosypał mu do napoju.

Ciało odnalezionego w niedzielę mężczyzny zostało skierowane na sekcję zwłok. Prokuratura zleciła też badania toksykologiczne. Kiedy poznamy ich wyniki możemy, być bliżej odpowiedzi na pytanie o to jak zginął Dariusz Góral. Wyniki sekcji poznamy jednak dopiero za kilka tygodni.

Wstrząsające słowa pilotów, nagrane tuż przed katastrofą. Za...

polecane: FLESZ: Turystyka kosmiczna nie taka kolorowa

Wideo

Materiał oryginalny: Jak zginął Dariusz Góral? Odtwarzamy ostatnie godziny jego życia - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3