Koziegłowy: Awaria w oczyszczalni spowodowała wypływ...

    Koziegłowy: Awaria w oczyszczalni spowodowała wypływ podczyszczonych ścieków komunalnych do Warty

    Zdjęcie autora materiału
    Bogna Kisiel

    Głos Wielkopolski

    – Pracownicy Aquanetu bardzo szybko podjęli działania, mające na celu likwidację wypływu zanieczyszczeń do rzeki – przypomina Dawid Łowicki, przewodniczący

    – Pracownicy Aquanetu bardzo szybko podjęli działania, mające na celu likwidację wypływu zanieczyszczeń do rzeki – przypomina Dawid Łowicki, przewodniczący Straży LOP w Czerwonaku ©Straż LOP Czerwonak

    2 stycznia przez kilka godzin do Warty płynęły ścieki z nieczynnego kolektora, który znajduje się za Centralną Oczyszczalnią Ścieków w Koziegłowach.
    – Pracownicy Aquanetu bardzo szybko podjęli działania, mające na celu likwidację wypływu zanieczyszczeń do rzeki – przypomina Dawid Łowicki, przewodniczący

    – Pracownicy Aquanetu bardzo szybko podjęli działania, mające na celu likwidację wypływu zanieczyszczeń do rzeki – przypomina Dawid Łowicki, przewodniczący Straży LOP w Czerwonaku ©Straż LOP Czerwonak

    Na początku sądzono, że ktoś „wpiął się” w nieczynną rurę. Winowajca szybko jednak sam przyznał się do winy. – W wyniku awarii wewnętrznej kanalizacji na terenie oczyszczalni, zarwania się rury, doszło do zatoru w sieci wewnętrznej. Ścieki spiętrzyły się i przedostały się do nieczynnego kolektora deszczowego – wyjaśnia Dorota Wiśniewska, rzecznik Aquanetu. I dodaje, że spółka powiadomiła o tym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, którego inspektorzy byli na miejscu zdarzenia i pobrali próbki ścieków.

    Czytaj więcej: Wpompowali do Warty ścieki

    Z ich analizy wynika, że zostały przekroczone wartości m.in.
    fosforu ogólnego, azotu anomonowego, azotu ogólnego czy azotu azotanowego. Jednocześnie zwrócono uwagę, że przekroczenie wskaźników np. azotu ogólnego czy azotu azotanowego stwierdzono również w próbach wody pobranych z Warty przed wylotem ze starego kolektora deszczowego, którym płynęły ścieki.

    – Na szczęście były do ścieki komunalne podczyszczone – zaznacza Wiśniewska. – Łącznie do rzeki przedostało się ich około 50 metrów sześciennych.

    Dodatkowo Aquanet pobrał też próby ścieków z kolektora deszczowego 3 i 4 stycznia. Po ich przebadaniu okazało się, że przekroczeń już nie było.

    Gdy doszło do wycieku, jako pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się strażnicy LOP z Czerwonaka. – Pracownicy Aquanetu bardzo szybko podjęli działania, mające na celu likwidację wypływu zanieczyszczeń do rzeki – przypomina Dawid Łowicki, przewodniczący Straży LOP w Czerwonaku.

    POLECAMY:




    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dawid Łowicki - przewodniczący straży LOP w Poznaniu

    Deduktor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Pierwszy "na miejscu zdarzenia".

    Ani słówka o tym, że dziwnym trafem jest pracownikiem tego AQUANETU, który "w wyniku awarii wewnętrznej kanalizacji na terenie oczyszczalni" spuścił te ścieki do...rozwiń całość

    Pierwszy "na miejscu zdarzenia".

    Ani słówka o tym, że dziwnym trafem jest pracownikiem tego AQUANETU, który "w wyniku awarii wewnętrznej kanalizacji na terenie oczyszczalni" spuścił te ścieki do Warty.

    Ale to pewnie przypadek...zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo