Ks. Eda Jaworski: "wstydzę się za Wiarę Lecha" [FILM]

ks. Eda Jaworski
ks. Eda Jaworski facebook/SHARKS MC POLAND
Kiedy otrzymałem elektroniczną wiadomość, od moich przyjaciół z Wilna, to oglądając film z przemarszu zorganizowanej grupy kibiców nie wierzyłem własnym oczom i uszom. Gdybym był młodszy powiedziałbym, że krew się we mnie wzburzyła, ale z moimi latami mogę tylko powiedzieć, że wapno się chyba całkowicie zlasowało.

Czytelników pragnę poinformować, że w stolicy suwerennego litewskiego państwa tj. w Wilnie nasi kibice wznosili między innymi następujące hasła:

„WILNO JEST NASZE!”
„POLSKIE WILNO!”

Cieszyłbym się, aby tacy ludzie zapomnieli słów polskiego hymnu i nie profanowali GO I KAPLICY MATKI MIŁOSIERDZIA w Wilnie, przed którą odbyło się JEGO wykonanie.

Poznań od lat zabiega o promocję, ale nie taką. Na barwach naszej ojczyzny wypisano wielkimi literami święte dla wielu Wielkopolan imię POZNAŃ i umieszczono godło naszego państwa, aby potem profanować świętości ziomkowskimi okrzykami.

Myślę, że za takich kibiców drużyna LECHA otrzymała klapsa, od KOGO nie powiem, ale przypomnijmy sobie wynik meczu.

Społeczeństwo Stolicy Wielkopolski powinno zostać o tym skandalu poinformowane, a władze miasta niech sięgną po finansowe restrykcje, które zdyscyplinują władze klubu i tzw. WIARĘ LECHA. Kto ponosi całkowitą za to odpowiedzialność ? Pytanie kto powinien przeprosić:
- SUWERENNE PAŃSTWO LITEWSKIE
- MIESZKAŃCÓW WILNA
- CAŁĄ POLSKĘ

Minimalnym gestem jest umieszczenie przeprosin w całej prasie litewskiej i polskiej.

Czcigodni Panowie z WIARY LECHA, organizowanie kwesty na groby powstańców wielkopolskich nie może być listkiem figowym dla PRYMITYWNYCH ZACHOWAŃ kibiców Lecha. W Wilnie przynieśliście wstyd powstańcom wielkopolskim, wszystkim naszym bohaterom i krajowi.

Prezydent Polski Bronisław Komorowski co roku jest obecny na święcie niepodległości Litwy. Nasz Prezydent nosi imię stryja, który został zamordowany przez nacjonalistów litewskich podczas II wojny światowej i spoczywa obok blisko stu tysięcy ofiar w PONARACH. Nasz prezydent rozumie prawdę, że historia nie może determinować naszej teraźniejszości i przyszłości.

Mam nadzieję, że ta prawda trafi również do ogolonych głów poznańskich kibiców.

ks. Eda Jaworski
SHARKS MC POLAND,
przewodniczący Komitetu Poznaniacy Rossie

ZOBACZ FILM

Wideo

Komentarze 82

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
postawa zasadnicza

Dobra przestańmy i to szanować i zróbmy z tego harlem shake:D

G
Gość

----------

M
Mateusz

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Mt 7, 1

z
z Wilna

Warto przeczytać co do powiedzenia w sprawie Wilna mają jego mieszkańcy. Cytujemy U siebie - w Wilnie:

"Z dużym zaskoczeniem odebraliśmy oburzenie w Polsce w sprawie haseł o polskim Wilnie. Nasze miasto - którego jedynie 1% mieszkańców w roku 1939 było narodowości litewskiej - jest polskie pod każdym względem, z wyjątkiem dwóch: przynależności państwowej i obecnego oblicza etnicznego. To, że teraz tak jest, to wynik sowieckiej agresji na Polskę z 17 IX 1939 i zaborczej polityki Stalina, który dowolnie przesunął granice Rzeczypospolitej. Na szczęście nie da się zmienić historii, wymazać z niej Mickiewicza, Słowackiego, Uniwersytetu Wileńskiego, Stanisława Moniuszki, Biblioteki Wróblewskich i innych postaci i instytucji z dziejów naszego polskiego miasta.

Jednocześnie wyrażamy smutek z powodu często pojawiających się w internecie wpisów o "niemieckich Wrocławiu".

Nie. My nigdy nie byliśmy pytani o zgodę na to, by utrata przez nas Ojczyzny-Polski była ceną za przyłączenie Wrocławia czy Szczecina. Takie stawianie sprawy jest krzywdzące dla nas, a także dla wszystkich tych, którzy zginęli za polskość Wilna i ziemi wileńskiej. Nie ma analogii między Wilnem czy Wrocławiem, tak jak nie ma analogii między rolą Niemiec i Polski w wojnie, która odebrała Polsce Wilno, a nam odebrała Polskę."

E
Echt Poznaniok

Powiedz to szuszfolom na woodstocku

c
chateaux

Nie nie śpiewa sie w postawie zasadniczej, gdyż ta jest postawa jedynie wojskową i z wojskowej nomenklatury sie wywodzi. Chyba że sugerujesz, że gdy dawne zegary czy inne kuranty odgrywały Mazurka Dąbrowskiego, wszyscy wokół musieli stać na baczność. Patriotyzm jest dla ludzi, a nie ludzie dla patriotyzmu.

O
Obywatelo

Wycie Hymnu z lapami w kieszeni i piwem w ryju to wlasnie 100 % pseudopatriotycznego pozerstwa kibolskiej bandy

O
Obywatel

Ale co oni moga wiedziec co to za postawa. Prymitywni fani kopania kawalka skory przez zelowanych malolatow beda nas uczyc jak byc Polakiem. NIGDY!!!

K
Kibol

Czcigodny Panie Jaworski
Wybaczy Pan, że pominę w swojej wypowiedzi Pańską przynależność do stanu kapłańskiego bo mam nadzieję, a właściwie pewność, że Pański tekst na łamach Głosu Wielkopolskiego zatytułowany „wstydzę się za Wiarę Lecha” nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek stanowiskiem Kościoła Katolickiego w sprawie Polaków, którym w wyniku narzuconych Polsce rozstrzygnięć II wojny światowej odebrano ojczyznę, pielęgnowania na utraconych przez Polskę ziemiach polskości czy tez stosunku KK do kibiców, stowarzyszeń kibicowskich i Wiary Lecha w szczególności.
Dla jasności dodam, że nigdy nie byłem, nie jestem i z pewnych względów pewnie nie będę członkiem stowarzyszenia Wiara Lecha ale kibolem Kolejorza jestem od ok. czterdziestu lat.
Po wczorajszym powrocie z Wilna, jak zwykle rano sięgnąłem po jedyną czytaną przeze mnie (przynajmniej do wczoraj) gazetę tj. Głos Wielkopolski. Jakież było moje zdumienie gdy na drugiej stronie trafiłem na popełniony przez Pana tekst. W moim przypadku krew się we mnie nie tylko wzburzyła ale prawie mnie zalała gdy przeczytałem bzdury Pańskiego autorstwa. Początkowo jednak stwierdziłem, że tekst jest tak bezsensowny iż czytelnicy się z nim szybko rozprawią, a Pan i Głos Wielkopolski szybko za niego przeprosicie nie tylko Wiarę Lecha ale także wszystkich kibiców Lecha, którzy pojawili się w dniu 01 sierpnia pod Ostrą Bramą, a przede wszystkim Polaków, którzy w Wilnie od wielu pokoleń mieszkają.
Czytam jednak dzisiaj od rana komentarze pod Pana tekstem, które pojawiają się w internecie i niestety stwierdzam, że nie mogę przejść nad tym do porządku dziennego.
Na początek zacytuję więc fragmenty własnego komentarza do tekstu Pana L.Waligóry :
„Wróciłem dzisiaj z Wilna. Wbrew temu co od momentu skojarzenia Żalgirisu i Lecha w eliminacjach do Ligi Europejskiej pisała litewska prasa nie pojechałem tam wzorem Krzyżaków siać śmierć i zniszczenie. Jak się okazało zamiaru takiego nie miało też kilkaset innych osób, które podobnie jak ja wyruszyło za Kolejorzem do stolicy Litwy. Uznałem po prostu, ze przy okazji zobaczenia meczu ukochanego klubu będę mógł być w miejscach które jak mi się dotychczas wydawało powinny być bliskie sercu każdego Polaka.
Przez trzy dni przeżyłem tam chwile smutne (i nie chodzi mi tu o postawę piłkarzy) ale też usłyszałem z ust miejscowych Polaków z którymi miałem okazję rozmawiać słowa dzięki którym czułem się dumny z bycia kibolem Kolejorza.
Najpierw może o tych smutnych.
Nie spodziewałem się, że w mieście w którym przez ok. czterysta lat mówiło się głównie po polsku i w którym do 1939r. trudno byłoby znaleźć miejsca nie związane z polskością w chwili obecnej osoba nie zorientowana mogłaby na ślady świadczące o tym nie trafić. W mieście gdzie do dzisiaj pomimo kilkudziesięciu lat sowieckich represji, wywózek i wysiedleń, a obecnie presji władz i np. przymusowej litwinizacji nazwisk kilkadziesiąt tysięcy osób nie chce się wyrzec swoich polskich korzeni.
Nie, nie chodzi mi o żadną rewizję granic ale o zwykłą przyzwoitość i prawdę zgodnie z którymi nikt rozsądny nie neguje tego, że zamek przy Świętym Marcinie jest zamkiem cesarskim, a większość tzw. dzielnicy cesarskiej wybudowali Niemcy. W Wilnie nawet w muzeach są napisy po litewsku, angielsku i ... po rosyjsku (ale nie po polsku !). Słyszałem opowieści kilkunastoletnich chłopców, którzy są atakowani i bici przez Litwinów za noszenie emblematów Polonii Wilno.
(…)
Jak już pisałem były też momenty dumy z bycia kibolem Kolejorza. Pierwszy gdy widziałem uśmiech i łzy wzruszenia u starszego pana, miejscowego Polaka który początkowo przyglądał się, a następnie przyłączył do śpiewania przez kibiców polskiego hymnu pod Ostrą Bramą. Ponownie poczułem dumę dzień później gdy na Rossie przy grobie matki Piłsudskiego zobaczyłem dziesiątki zniczy z emblematami Wiary Lecha, a Pani sprzedająca kwiaty przed cmentarzem gdy dowiedziała się, że ja i towarzyszące mi osoby też jesteśmy kibolami Kolejorza powiedziała krótko "dziękujemy Wa

y
yenna

Szkoda, że Ci "patrioci" nie wiedzą, że hymn Polski śpiewa się w postawie zasadniczej. ;>

y
yenna

Szkoda że Ci "patrioci" nie wiedzą, że hymn Polski śpiewa się w postawie zasadniczej. ;>

n
nick

żenujący komentarz księdza, czegoś tu chyba nie rozumie o co tu chodzi a swoim komentarzem tylko daje pretekst do atakowania patriotycznie nastawionej grupy kibiców przez lewacko-liberalne media.
wstyd.........

b
bosky

jak mozna isc w wilnie i drzec sie Wilno jet nasze? kompletny imbecyl po podstawowce moze tak wrzeszczec tylko.

G
Gość

W Pradze, Manchesterze, Bradze itp nie było nagonki na kibiców Lecha. To co działo się na Litwie przed meczem z Lechem to skandal. Moim zdanie Litwini cały czas (prasa, telewizja) prowokowali. "Zbroili" się jak na wojnę. Ksiądz Eda !, nie pasuje mu Lech to wynocha. Eda powinien byc razem z kibicami Lecha we Wilnie, gdzie był i dlaczego nie było, niech odpowie. Po jego wypowiedziach nie widzę go w Lechu.

(-)

"wstydzę się za Wiarę ..." Ks. Edy Jaworskiego.