Lech Poznań: Jan Bednarek w Southampton

Maciej Lehmann
Lech Poznań: Jan Bednarek w Southampton Grzegorz Dembinski
Od rekordowego transferu w historii polskiej ekstraklasy, dzielą już nas tylko godziny. Jan Bednarek jest już w Southampton. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w środę złoży swój podpis na umowie ze "Świętymi".

Bednarek wyleciał do Anglii (wraz z Tomaszem Magdziarzem z Fabryki Futbolu) kilkanaście godzin później niż zapowiadaliśmy. Nie zmienia to faktu, że będzie bohaterem najgłośniejszego i rekordowego transferu w historii ekstraklasy oraz podbije 6-letni rekord należący do Adriana Mierzejewskiego, który z Polonii Warszawa przechodził do tureckiego Trabzosporu.

Zdaniem angielskich mediów Southampton zapłaci za młodego obrońcę Lecha 6,5 mln funtów. Poznański klub wynegocjował sobie jeszcze bonusy i procent od następnego transferu swojego wychowanka.

To nie koniec dobrych wiadomości. Od środy testy medyczne w Poznaniu ma przechodzić napastnik Christian Gytkjaer. Lech ma też jeszcze w tym tygodniu podpisać kontrakt z nowym środkowym obrońcą, o którym wspominał trener Nenad Bjelica.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
III
komu chcesz to tłumaczyć?
e
elomelo420
Szczęść Boże. Działalność klubowa generuje koszta, a ty skupiasz się jedynie na przychodach transferowych (tak wiem są jeszcze inne przychody, ale pomimo tego, że z roku na rok rosną to na naszym podwórku są to akurat śmieszne pieniądze w porównaniu z zachodnimi ligami), sam dochód zresztą też będzie niższy, bo część pochłoną podatki czy inne opłaty albo prowizje... Skąd się wzieli taki Bednarek, Kownacki czy Kędziora? Z akademii Lecha w którą władowano sporą część zysków i która może wyszkolić ich następców w przyszłości. Różnie bywało z transferami do Lecha, ale ostatnimi czasy, ciężko mówić o szrocie, może poza Niki Bille- ale to trzeba by było znać trochę duńskiego i przejrzeć duńskie fora, gość przeszedł do Lecha bez kolana, a w dodatku podobno za czasów gdy tam grał był fanem białych proszków i nie chodzi o wibowit. Co do kosztów jeszcze, skąd według Ciebie pozyskiwać fundusze na pensje? Lech to nie tylko pierwsza drużyna, ale i rezerwy, juniorzy, młodzi adepci w akademii, sztab szkoleniowy, medyczny, fizjoterapeuci, ludzie zajmujący się stadionem, ochrona, scouting, osoby zajmujący się mediami, czy nawet sprzątaczki, nikt z tych ludzi nie będzie pracował za darmo, włącznie z wiecznie objeżdżanym zarządem, a i tutaj podana lista to tylko podstawowe funkcje jakie przychodzą mi na dzień dobry do głowy i możnaby ją zapewne znacznie wydłużyć. Do tego koszta dnia meczowego czy to wyjazd czy u siebie też generują koszty, wszelkiego rodzaju sprzęt sportowy, hotele, obozy dla zawodników, czy nawet papier toaletowy w kiblach na stadionie, inwestycje to wszystko są koszty które ponosi klub, bo nie ma nic za darmo- zresztą jeśli Cię to naprawdę interesuje to odsyłam do sprawozdań finasowych klubu, które jako spółka akcyjna muszą publikować o ile w ogóle wiesz co to jest, kto szuka ten znajdzie odpowiedzi na nurtujące pytania. Nawet gimbus, który grał kiedykolwiek w FMa, wie że w Polsce trzeba klubowe deficyty budżetowe łatać transferami z klubu, bo przychody z samej gry w lidze są śmieszne, a czasy gdy Lech rywalizował z Juventusem czy Manchesterem City w i tak mało dochodowej LE w porównaniu z jej piękniejszą siostrą Ligą Mistrzów, to odległe czasy... A i jakbyś nie zauważył Lech pozyskał już piłkarzy, więc nie spodziewałbym się kolejnych ruchów, poza jakimś tam napastnikiem, a ewentualnie jakiegoś uzupełnienia składu, chyba, że zostanie jeszcze bardziej rozmontowany. Można dyrektora tolerować czy nie, ale to jest spółka akcyjna gdzie głos mają akcjonariusze głosujący swoimi udziałami, więc nie jest tak prosto defraudować pieniądze jakby się mogło wydawać, ale jeśli masz jakieś dowody i chciałbyś się nimi podzielić to może przyznam Ci rację, ale póki co to pomówienia, zresztą powtarzane od lat. Z drugiej strony po wałkach podatkowych Ronaldo, Messiego, czy Neymara nic mnie nie zdziwi, bo pazerność ludzka nie zna granic. Z Panem Bogiem.
l
lukasinho
Jak zwykle zainkasują spore sumki, a kupią szrot lub piłkarzy do wzięcia za darmo. I to ma być ta zrównoważona polityka prowadzenia klubu, o której tyle mówią? Bzdura jakiej świat nie widział! Traktują Lecha tylko jako dochodowy interes. Dobro klubu czy kibiców mają gdzieś... Kiedy to się skończy?
Dodaj ogłoszenie