Lech Poznań ma problem. Kamil Jóźwiak w słabszej dyspozycji, a Kolejorz bardzo go potrzebuje w końcówce sezonu

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Kamil Jóźwiak to jeden z czołowych skrzydłowych w PKO Ekstraklasie, który swoją postawą w tym sezonie zasłużył na debiut w reprezentacji Polski. Pierwszy mecz po odwieszeniu grania w naszym kraju w Totolotek Pucharze Polski ze Stalą Mielec zagrał wyśmienicie, a kibice i eksperci w Polsce prześcigali się w kwotach liczonych w euro, które Kolejorz będzie mógł latem liczyć w swojej kasie. Niestety ostatnie występy 22-letniego skrzydłowego są dalekie od ideału i na jego tle zdecydowanie lepiej wygląda młodszy o cztery lata Jakub Kamiński.

Kamil Jóźwiak w trwającym sezonie w 31 meczach ligowych strzelił 6 goli i zaliczył 3 asysty. Dołożył do tego trzy mecze w ramach Totolotek Pucharu Polski, jedną bramkę oraz 3 asysty. Jeśli spojrzymy na klasyfikację kanadyjską, to Kamil zajmuje tam dopiero 34. miejsce, a wyprzedza go np. nowy zawodnik Kolejorza Alan Czerwiński, niegrający już w Polsce Darko Jevtić, czy ewentualni rywale o miejsce w reprezentacji Polski jak Jakub Błaszczykowski, Przemysław Płacheta czy Paweł Wszołek.

Liczby nigdy nie były mocną stroną Kamila, ale ostatnio właśnie tych liczb zaczyna mu najbardziej brakować. Jóźwiak po odwieszeniu rozgrywek zagrał w sześciu meczach ligowych w pierwszym składzie Lecha (nie zagrał w meczu z Zagłębiem, bo pauzował za żółte kartki). W tych sześciu spotkaniach Kolejorz zdobył 11 goli, a Kamil bezpośrednio nie strzelił ani nie asystował przy żadnym z nich.

Sprawdź też:

Po meczu z Piastem Gliwice Kamil Jóźwiak zapowiedział, że najprawdopodobniej to jego ostatni sezon w Lechu Poznań. Skrzydłowy przedłużył w tym roku kontakt, dzięki czemu Lech będzie mógł nim więcej zarobić, ale to nie interesuje najbardziej kibiców. Kibice Kolejorza liczą, że Kamil pomoże zdobyć Lechowi wicemistrzostwo Polski i Totolotek Puchar Polski i w piękny sposób pożegna się z fanami przy Bułgarskiej. Bez jego dobrej dyspozycji Lechowi będzie niezwykle trudno.

Czytaj też: Lech Poznań porozumiał się z Zagłębiem Lubin. Alan Czerwiński nie przyjdzie do Kolejorza 1 lipca

Obecnie Kamil od formy reprezentacyjnej jest bardzo daleko, a w ostatnim czasie w Poznaniu więcej mówi się o innym wychowanku Lecha występującym na skrzydle, czyli Jakubie Kamiński, który w tym roku robi furorę w Kolejorzu. Niektórzy kibice byli bardzo zdziwieni, że trener Żuraw w końcówce meczu ze Śląskiem ściągnął właśnie Kamińskiego, a nie bezproduktywnego Jóźwiaka.

"Józio" w meczu ze Śląskiem miał tylko dwa udane dryblingi na osiem, ale rozgrzeszyć go można tym, że w pierwszej połowie spotkania we Wrocławiu na jego stronie była największa woda. Miał także aż 16 straconych piłek - najwięcej z całego zespołu, ale brał udział w akcji przy pierwszej bramce, o czym także warto wspomnieć.

Sprawdź też:

Lech Poznań potrzebuje Jóźwiaka w formie na koniec sezonu, bo pozycja skrzydłowych nie jest najlepiej obsadzona w zespole. Oprócz Jóźwiaka i Kamińskiego jest jeszcze Puchacz, który lepiej wygląda na lewej obronie i Michał Skóraś, który potrzebuje więcej szans, żeby pokazać swoje umiejętności przy Bułgarskiej. Schodzący na bok pomocy Dani Ramirez czy Filip Marchwiński zachowują się zupełnie inaczej na skrzydłach i przez to cała gra Lecha wygląda inaczej. Rozwiązaniem mogłaby być zmiana strony Kamila z lewej na prawą, ale Dariusz Żuraw preferuje skrzydłowych schodzących do środka pola, czyli z prawą nogą na lewej stronie i odwrotnie.

Czytaj też: Lech Poznań został skrzywdzony? Dani Ramirez pyta o kartkę dla Krzysztofa Mączyńskiego. Pomocnik Śląska Wrocław odpowiada

Dla Kamila Jóźwiaka dobrą informacją przed meczem z Legią jest fakt, że nie zagra Marko Vesović. W poprzednim meczu obu drużyn trener Vuković skutecznie wyeliminował z gry Jóźwiaka, ustawiając na prawej pomocy wspomnianego Vesovica, a na prawą obronę przesunął Jędrzejczyka i obaj zagrali świetne zawody. Popularny "Jędza" zapewne ponownie zagra na prawej stronie obrony w sobotnim meczu, a na prawym skrzydle powinien wystąpić Paweł Wszołek i może to stworzy więcej szans dla Kamila.

Niemniej dla Jóźwiaka mecz z Legią to idealna szansa, by przełamać się w dużym meczu, na który będzie patrzyła cała piłkarska Polska. Życzymy Kamilowi, by ponownie zachwycił swoją grą cały kraj.

Kamil Jóźwiak w słabszej formie? Zapytaliśmy o to naszych gości w magazynie "Wokół Bułgarskiej", którymi byli Filip Modrzejewski (Prawda Futbolu) i Hubert Michnowicz (Michnowicz o Sporcie):

Zobacz też:

Lech Poznań szykuje się do starcia z Legią. Remis oznacza ty...

Lech Poznań: Oceniamy piłkarzy Kolejorza w meczu ze Śląskiem

Lech Poznań: Siedem wniosków po remisie 2:2 Kolejorza ze Ślą...

Sprawdź też:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie