Lech Poznań: W Chorzowie trzeba odrobić straty [FILM]

Jacek Pałuba
Luis Henriquez wraz z kolegami będzie miał okazję do rehabilitacji już w piątek w Chorzowie
Luis Henriquez wraz z kolegami będzie miał okazję do rehabilitacji już w piątek w Chorzowie Fot. Marek Zakrzewski
Piłkarze Lecha są już gotowi do piątkowego boju ekstraklasy z Ruchem Chorzów. Po dwóch dniach treningów we Wronkach, lechici w środę mieli przedmeczową odprawę z trenerem Jose Mari Bakero. Pracowali także w siłowni. W czwartek rano poznaniacy wyjeżdżają na zgrupowanie. W piątek o godzinie 20.30 rozpoczną pojedynek z Ruchem na stadionie przy ul. Cichej w Chorzowie.

Dla lechitów to okazja do tego, aby zmazać plamę po katastrofalnym występie tydzień temu na stadionie przy ul. Bułgarskiej z Bełchatowem (0:1). Mimo wielu medialnych spekulacji o ewentualnej zmianie szkoleniowca, w poznańskim klubie wszystko toczy się wyznaczonym wcześniej trybem. Nikt nie chce już wracać do ostatniego meczu. Wszyscy skupili się na następnym pojedynku w Chorzowie, gdzie ekipie Kolejorza zawsze grało się bardzo trudno.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Mateusz Możdżeń: Ta porażka jest frustrująca
Lech Poznań: Czy właściciel postawi na Probierza?
Grzegorz Wojtkowiak: Znowu zawiedliśmy
Lech Poznań: Obietnice bez pokrycia - nadal grają słabo

- To co nie udało nam się wywalczyć u siebie, zrobimy wszystko, aby tę stratę odrobić w Chorzowie - mówił Andrzej Dawidziuk, dyrektor sportowy Lecha.

- Musimy zacząć wykorzystywać swoje sytuacje i strzelać bramki. Bez tego nie ma zwycięstw, a bez zwycięstw niczego nie zmienimy - twierdzi Dimitrije Injać, pomocnik Kolejorza.

Czy uda to się zrobić z Ruchem? Na to pytanie muszą odpowiedzieć sami zawodnicy na chorzowskim boisku. A wcale łatwo nie będzie, bo najbliższy przeciwnik Lecha, nieźle rozpoczął rundę wiosenną i zremisował we Wrocławiu z liderem Śląskiem 1:1. Gdyby nie błędna decyzja arbitra, to Ruch mógł nawet zwyciężyć. Teraz chorzowianie zajmują czwarte miejsce w tabeli i mają dwa punkty przewagi nad Lechem.

TUTAJ CZYTAJ WIĘCEJ O LECHU POZNAŃ

- Patrząc na ostatnie wyniki, miejsce w tabeli i fakt, że gramy u siebie, można by powiedzieć, że jesteśmy faworytem. Potencjał piłkarski wskazuje jednak na Lecha, który przyjedzie do nas podrażniony porażką. Nie możemy oczekiwać, że rywale zaprezentują się w Chorzowie tak, jak przeciwko ekipie Bełchatowa. Musimy być przygotowani na przeciwstawienie się dobrze grającej drużynie - powiedział Waldemar Fornalik, trener Ruchu podczas środowej konferencji prasowej.

Widać więc, że w Chorzowie wcale nie są pewni sukcesu. Obawy są uzasadnione, tym bardziej, że ostatniej jesieni Ruch nie miał nic do powiedzenia w meczu we Wronkach, gdzie przegrał z Kolejorzem 0:3.

- Naprawdę głęboko wierzę w to, że nie powtórzy się taki scenariusz, jak z Bełchatowem. Jestem przekonany, że drużyna potrafi zagrać tak dobrze, jak w sparingach w Hiszpanii i zaczniemy realizować plan, który sobie wcześniej założyliśmy. Cały czas mamy szanse na to, aby awansować do rozgrywek europejskich przez ligę czy Puchar Polski. Zawodnikom na pewno nie zabraknie sportowej złości, aby pokonać Ruch - tłumaczył dyrektor Andrzej Dawidziuk.

Poznaniacy powinni sobie przede wszystkim przypomnieć maj 2010 roku, kiedy to właśnie przy Cichej zmieniły się losy walki o mistrzostwo Polski. Wtedy Kolejorz pokonał gospodarzy 2:1, a zwycięską bramkę zdobył w doliczonym czasie gry Siergiej Kriwiec.
- Mam stamtąd dobre wspomnienia. Dwa lata temu strzeliłem bramkę, która praktycznie dała nam mistrzostwo Polski. Mam nadzieję, że także piątkowy mecz da nam powody do radości - mówi Siergiej Kriwiec.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mikuś

Nie można myśleć i mówić o stratach jeśli Lech chce grać w pucharach. Poprostu wszystko trzeba wygrywać. Jak widać Bakero nie jest w stanie tego zapewnić.

:)

Aby tak sie stało, trzeba zmienić trenera.

P
Park Wilsona

oni mają za mało ruchu i brak im ciągu na bramkę.
Fornalik wie co mówi. Hanysy pokaża Baskowi jak wygląda piłka nożna.
I po ca nam tyle poruty,wszechwiedzący prezesi?

L
Lokomotywa

Wywalić Kurdupla z Hiszpanii , Dawidziuk maksymalnie trenerem bramkarzy -bo teraz to są za wysokie progi jak dla niego , a młody Rutek niech odbywa staż czy ma praktyki w Ceglorzu.

K
KKS LECH

dopoki te dwie szmaty beda w LECHU nic sie nie ZMIENI>...

a
abc

Decyzja o zwolnieniu Bakero już zapadła, bez względu na wynik z Ruchem. Więc może nasi grajkowie się sprężą i w końcu zagrają z jajami.

B
Beczka

Jeżeli przegrywa sie ze słabymi drużynami to jak można wygrać z lepszą, ambitniejszą, walczącą, posiadającą umiejętności strzelenia bramek. Dzieki Bakero zawodnocy Lecha to ugór do zaorania.

Dodaj ogłoszenie