LIBOR do likwidacji. Umowy kredytów frankowych mogą przestać istnieć. Banki na razie nie mają propozycji

Monika Kaczyńska
Monika Kaczyńska
Sytuację frankowiczów mogą zmienić zasadniczo dwa wydarzenia: uchwała Sądu Najwyższego i koniec obliczania LIBOR
Sytuację frankowiczów mogą zmienić zasadniczo dwa wydarzenia: uchwała Sądu Najwyższego i koniec obliczania LIBOR Piotr Smolinski
To już pewne. 31 grudnia 2021 roku po raz ostatni zostanie opublikowany wskaźnik LIBOR. Na tym wskaźniku opierają się kredyty frankowe. Dziś jest ich w Polsce ponad 400 tysięcy. Jeśli Komisja Europejska nie zadecyduje się wprowadzić wskaźnika zastępczego - umowy upadną. To oznacza daleko idące konsekwencje dla kredytobiorców i dla banków. Te ostatnie nie spieszą się z proponowaniem rozwiązań.

LIBOR - co to jest?

Wskaźnik LIBOR to oprocentowanie kredytów i depozytów na rynku londyńskim. Obecnie oblicza go i publikuje brytyjski nadzór finansowy. W związku z brexitem ostatecznie przestanie to robić 1 stycznia 2022 roku. I tu zaczyna się kłopot. Na wskaźniku LIBOR oparte jest oprocentowanie wszystkich z ponad 400 tysięcy obecnie spłacanych kredytów indeksowanych i denominowanych do franka szwajcarskiego. 1 stycznie 2022 roku ten wskaźnik przestanie istnieć. Co wtedy? Możliwych scenariuszy jest kilka.

Zobacz także:

LIBOR - Komisja Europejska uratuje banki i ogłosi nowy wskaźnik

Pierwsza możliwość, na którą zdają się liczyć bankowcy, jest określenie przez Komisję Europejską wskaźnika odpowiadającego LIBOR-owi, który z mocy prawa zastąpiłby ten wskaźnik w umowach kredytowych.

- Komisja Europejska może, ale nie musi tego zrobić - zwraca uwagę Beata Strzyżowska, radczyni ze stowarzyszenia Forum Prawników Finansowych, reprezentująca prawników przed sądami. - Jeśli tego nie zrobi, te umowy upadną, bo nie będzie można ich realizować.

Taka sytuacja sprawi, że z jednej strony klient będzie mógł żądać od banku zwrotu wpłat z ostatnich dziesięciu lat. W przypadku banku sytuacja będzie dużo trudniejsza.

- Cała sprawa rozbija się o bieg przedawnienia - wyjaśnia Beata Strzyżowska. - W przypadku roszczeń klienta ten okres wynosi 10 lat i liczy się od ostatniej wpłaty. W przypadku banku okres przedawnienia wynosi 3 lata, a jego bieg przedawnienia zaczyna się z chwilą wypłaty kredytu. Oznacza to, że klient będzie mógł uchylić się od spełnienia żądania banku, by oddać wypłacone mu pieniądze, powołując się na ten zarzut.

Czytaj także

Oczywiście nie należy się spodziewać, że banki dobrowolnie będą zwracały wpłaty, a także zrezygnują z pobierania następnych rat.
Ale może się okazać, że klient uzyska przed sądem korzystny dla siebie wyrok i bank odda mu wszystko, co wpłacił, a bankowi pozostanie liczyć jedynie na uczciwość klienta.

Ugody zamiast LIBOR

Drugi możliwy scenariusz jest taki, że banki, jeszcze przed 1 stycznia 2022 będą proponowały klientom ugody, w których zaproponują zastąpienia wskaźnika LIBOR innym. Jakim? Za wcześnie dziś przesądzać.

- Osobiście spodziewałbym się, że jednak kroki podejmie Komisja Europejska - mówi Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. - Pytanie jednak, czy nowy wskaźnik, jeśli taki zostanie przyjęty, będzie podobnie jak LIBOR ujemny. W przeciwnym razie można się spodziewać wyższych rat.

Wskaźnik LIBOR ma wartości ujemne od końca 2014 roku. Obecnie więc klienci płacą w racie marżę pomniejszoną o ten wskaźnik.

- Znam przypadki, choć nieliczne, ujemnego oprocentowania kredytów frankowych - mówi Sadowski.- Tak się dzieje, gdy ktoś zaciągnął kredyt z bardzo niską marżą. Wydaje się też realne, że po likwidacji LIBOR klienci będą płacili jedynie kapitał i marżę.

Czytaj także

Beata Strzyżowska podkreśla, że w świetle prawa nie ma takiej możliwości, podobnie jak wprowadzenia na poziomie kraju zmian w umowach kredytowych bez podpisywania aneksów. A aneksowanie wymaga zgody klientów.

- Po latach złego traktowania przez banki nie spodziewałabym się z ich strony namiaru dobrej woli - przewiduje prawniczka. - Od 2016 roku, kiedy wybuchła afera z manipulacjami LIBOR-em, było wiadomo, że jego kres jest bliski. Banki nie wprowadziły do umów, choć mogły to zrobić, zapisów, które określałyby, co się stanie, gdyby niemożliwe było korzystanie ze wskaźnika LIBOR. Będą musiały ten problem rozwiązać - podkreśla

Co podrożało, a co staniało przez ostatni rok? Zobacz porówn...

Sąd Najwyższy o kredytach we frankach

Sytuację z pewnością rozjaśni uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, która 25 marca 2021 roku odpowie na zasadnicze pytania dotyczące umów kredytów frankowych. W tej uchwale SN odpowie m.in. jak liczyć bieg przedawnienia roszczeń banku, czy umowy mogą być dalej realizowane w złotych, a także czy po usunięciu zapisu odnoszącego się do walut obcych można zastąpić go innym. Odpowiedź na to pytanie będzie też kluczowa w kontekście likwidacji LIBOR.

10 branż w Wielkopolsce, w których zarabia się najlepiej. Tu...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie