Liga Mistrzów: FC Barcelona upokorzyła Bayer, Apoel gra dalej!

Radosław Patroniak
Leo Messi
Leo Messi archiwum
Barcelona zaprezentowała wczoraj niespotykaną skuteczność, więc walczyła nie o awans, tylko o strzeleckie rekordy. Natomiast na stadionie w Nikozji emocje trwały dłużej niż 90. minut...

Na Nou Camp kibice byli świadkami teatru jednego aktora. Argentyńczyk Lionel Messi szybko wyleczył ze złudzeń "Aptekarzy" z Leverkusen, pokazując przy okazji niesamowity kunszt.Pierwszą bramkę król futbolu zdobył po rajdzie niemal z połowy boiska.

CZYTAJ TEŻ:
Sport w Głosie Wielkopolskim
Włodzimierz Smolarek nie żyje
Lech Poznań: 90-lecie klubu w meczu z Wisłą
Stoiska gastronomiczne na stadionie

Na 2:0 pomocnik Barcelony podwyższył po dynamicznym wejściu w pole karne, zakończonym płaskim strzałem. Trzeci gol przypominał pierwszy. Po podaniu Cesca Fabregasa Messi zabawił się z obrońcą i bramkarzem Bayeru. Potem zrobił sobie małą przerwę, dając pole do popisu kolegom.

Z zaproszenia do dalszej egzekucji skorzystał 21-letni Cristian Tello. Tuż po wejściu na boisko hiszpański napastnik pokonał strzałem w długi róg o rok młodszego Bernda Leno. Od tego momentu bramkarz gości zaczął popełniać banalne błędy, ale trudno się dziwić, skoro partnerzy robili wszystko, by jego psychika słabła z minuty na minutę. Najpierw Leno w prostej sytuacji wypuścił piłkę, do której dopadł Messi i z ostrego kąta skierował ją do siatki. Następnie niemiecki golkiper puścił futbolówkę między nogami po kolejnej szarży Tello.

Przyjezdnych dobił bohater spotkania, strzelając swoją piątą bramkę w meczu i dwunastą w tym sezonie Ligi Mistrzów (pobił w ten sposób rekord tych rozgrywek zdobywając pięć goli w jednym spotkaniu). W tej sytuacji honorowe trafienie Karima Bellarabiego przyjęto na Nou Camp niemal z aprobatą.

Natomiast na Wyspie Afrodyty kibice obejrzeli zupełnie inne widowisko. Pogromcy Wisły Kraków stoczyli zacięty i zwycięski bój z bardziej doświadczoną ekipą Olympique Lyon.

Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla Cypryjczyków. Już w 9 min 32-letni Gustavo Manduca trafił do siatki. Brazylijczyk wykorzystał spóźniony wślizg swojego rodaka Crisa i doprowadził do wrzenia na trybuach. Potem gra się wyrównała, ale wciąż groźniejsi byli gospodarze.

Po zmianie stron częściej przy piłce byli Francuzi, ale z ich przewagi nic wynikało. Apoel nastawił się na kontry i grę długimi podaniami. Z kolei piłkarze z Lyonu rzadko zapuszczali się na pole karne rywali. W karnych bohaterem okazał się bramkarz DionisiosChiotis, który obronił dwa strzały i dał awans Apoelowi.

1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów
Barcelona - Bayer Leverkusen 7:1
Bramki: Messi 5 (25, 42, 49, 58, 84), Tello 2 (55, 62) - Bellarabi (90).
Barcelona: Valdés - Dani Alves, Piqué, Mascherano, Adriano (63 Muniesa), Xavi (53 Keita), Sergio Busquets, Fabregas, Iniesta (53 Tello), Pedro, Messi.
Bayer: Leno - CastroI, Schwaab, Toprak, Kadlec, Reinartz, Bender (55 Schürrle), RolfesI, Renato Augusto (67, Oczipka), Kießling, Derdiyok (55 Bellarabi).
Pierwszy mecz: 3:1 i awans Barcelony.

Apoel Nikozja - Olympique Lyon 1:0, karne 4:3
Bramka: Manduca (9).
Apoel: Chiotis - Poursaitidis , Marcelo Oliveira, Paulo Jorge, BoaventuraI, Nuno Morais, Helder Sousa (94 Alexandrou), Charalambidis (77 Marcinho), ManducaIII, AiltonI, SolariI(74 Trickovski).
Olympique: Lloris - Reveillere, Cris, B. KonéI, Cissokho, Gonalons, Källström, Briand (100 Lacazette), Ederson (73 Gomis), Michel BastosI, Lisandro Lopez.
Pierwszy mecz: 0:1 i awans Apoelu.

Zaległe mecze włoskiej ekstraklasy: Bologna - Juventus 1:1, Cesena - Catania 0:0, Parma - Fiorentina 2:2.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie