MPK Poznań: Samochód osobowy uderzył w tramwaj na Zamenhofa

MRT
Samochód osobowy podczas nawracania nie zauważył jadącego ulicą Zamenhofa tramwaju. Niestety, zakończyło się to kolizją.
Samochód osobowy podczas nawracania nie zauważył jadącego ulicą Zamenhofa tramwaju. Niestety, zakończyło się to kolizją. Waldemar Wylegalski/zdjęcie ilustracyjne
Na skrzyżowaniu ulic Zamenhofa i Obrzyca doszło do kolizji tramwaju z samochodem osobowym. Na szczęście obyło się bez osób rannych. W rejonie Rataj ruch był wstrzymany przez kilkanaście minut.

Do zdarzenia doszło o godzinie 9.06 w poniedziałek, 1 czerwca. Samochód osobowy podczas nawracania nie zauważył jadącego ulicą Zamenhofa tramwaju. Niestety, zakończyło się to kolizją.

Czytaj: Smog w Poznaniu: Nowa stacja pomiarowa pokaże, ile zanieczyszczeń powietrza emitowanych jest z samochodów

Jak przyznają motorniczowie MPK, to nie pierwszy raz, gdy w tym miejscu dochodzi do tego typu zdarzeń.

- Są tam światła, ale być może nie jest to i tak zbyt dobrze oznakowany przejazd - mówią.

Kierowca samochodu podpisał oświadczenie. Tramwaj stał na skrzyżowaniu 14 minut. Na szczęście obyło się bez osób rannych. Bimba nie kontynuowała przejazdu, została skierowana do zajezdni.

Zobacz:

Sportowe lamborghini rozbite na drzewie [ZDJĘCIA]

Sprawdź też:

Bezpieczeństwo nad wodą. To musisz wiedzieć!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Samochód osobowy podczas nawracania nie zauważył jadącego ulicą Zamenhofa tramwaju. Niestety, zakończyło się to kolizją."

Skandal! Ukarać samochód! Nie rozgląda się, nie uważa i potem się dzieją takie rzeczy. Biedny kierowca musi się potem za swój samochód tłumaczyć i podpisywać oświadczenia. ;D

Czy redaktorom Głosu naprawdę przez gardło nie przechodzi stwierdzenie, że to kierowca jest odpowiedzialny za spowodowanie wypadku.

Dodaj ogłoszenie