MKTG SR - pasek na kartach artykułów

NC+ trolluje na Facebooku i kupuje "lajki"?

ADA
Ma ponad 65 tys. "lajków", a mimo to stronę Anty NC+ ciężko jest znaleźć poprzez facebookową wyszukiwarkę. Internauci twierdzą, że to przez masowo powstające bliźniacze strony, które mają utrudnić wyszukiwanie tej prawdziwej. Zarzucają też NC+, że firma kupuje "lajki" na Facebooku.

Kilka dni temu administrator strony Anty NC+ napisał na Facebooku, że ktoś zakłada strony pod identyczną nazwą i korzysta z grafik ściągniętych z oryginalnej strony. Po co? Jak twierdzą internauci, być może po to, aby utrudnić odnalezienie prawdziwej strony, która wywołała tyle zamieszania. Wyszukiwarka na Facebooku wyświetla bowiem wyniki pod kątem ostatnich kliknięć, czyli wszelkie nowo założone bliźniacze strony pojawią się w pierwszej kolejności, bo zostały założone i "polubione" niedawno. Im więcej nowych wcieleń strony powstanie, tym trudniej będzie odnaleźć jej oryginalną wersję, bo spadnie ona w wyszukiwaniach frazy.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Założyciel Anty NC+ o proteście, Facebooku i... Wałęsie. Wywiad z Dawidem Zielińskim [TYLKO U NAS]

Dawid Zieliński, założyciel strony Anty NC+, studzi jednak emocje:
- Wątpię, żeby nowe wersje naszej strony były efektem trollingu NC+. Myślę, że zakładają je zwykłe osoby. Bardziej niż tego, że nie będzie nas można znaleźć poprzez wyszukiwarkę, obawiam się tego, że na bliźniaczych stronach ktoś może wypowiadać się wulgarnie czy w inny sposób pracować na naszą reputację...

To nie jedyny zarzut internautów. Jeden z nich zwrócił uwagę na nagły przyrost liczby "lajków" na wydawałoby się znienawidzonym fanpage'u NC+: "Wczorajszy dzień dla profilu NC+ na Facebooku był przełomowy. W ciągu doby zebrali oni ponad 10.000 nowych "lubię to!" Co ciekawe "mówią o tym" w ogóle im się nie zmienia na korzyść tylko maleje. Wniosek? NC+ prawdopodobnie kupuje lajki..."

Gdy bowiem polubimy jakąś stronę na Facebooku, informacja o tej aktywności pojawi się na naszej stronie. A to powinno przekładać się na odpowiednie liczby w rubryce "Mówią o tym" na stronie NC+. Co ciekawe, pomimo skokowego przyrostu fanów strony NC+, liczba "Mówiących o tym" nie wzrosła...

Do sprawy odniosła się agencja Think Kong, która prowadzi fanpage NC+ na Facebooku: "Nie kupujemy żadnych lajków. Korzystamy tylko z usług reklamowych Facebooka. Zapraszamy na jedno ze współorganizowanych przez nas szkoleń - chętnie powiemy na nim o efektywności i pomiarze takich działań" - napisała agencja.

Jak donoszą "Wirtualne Media", największą grupę fanów strony NC+ na Facebooku stanowią użytkownicy w wieku 13-17 lat zdobywani dzięki reklamom.

Czy więc lawinowy wzrost liczby fanów strony NC+ w tak trudnym dla niej okresie spowodowany był działaniami marketingowymi? Rzut oka w statystyki i okazuje się, że 57.175 fanów strony NC+ pochodzi z Polski. 14.270 z innych krajów... Czyżby zatem z NC+ można było korzystać także za granicą, nawet w tak egzotycznych państwach jak Gabon i Nigeria a nawet... na bezludnym niemal kontynencie - Antarktydzie? A może chodzi jednak o "martwe dusze"?

Na to i inne pytania nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Rzecznik prasowy NC+ nie odpowiedział na żadnego z wysłanych do niego maili.

A dziś o potyczkach NC+ i jej abonentów napisał Reuters - jedna z największych i najbardziej znanych agencji informacyjnych świata.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski