Nie tylko części używane, ale i zamienniki

Mateusz Pilarczyk
Z Ryszardem Rybickim, biegłym sądowym specjalizującym się w badaniu wypadków drogowych rozmawia Mateusz Pilarczyk

Był Pan przy badaniach, które pod uwagę brał sąd najwyższy wydając orzeczenie dotyczące wypłat OC. Na czym polegało to badanie?
Nasze badanie było jednym z wielu jakie brał pod uwagę sąd. Zorganizował je w Poznaniu jeden z większych dealerów samochodowych. Brali w nim udział rzeczoznawcy Dekry, przedstawicieli producentów oraz serwisantów. Mieliśmy zamienniki, części alternatywne do Volkswagena Golfa. Okazało się, że w były problemy z ich dopasowaniem. To nie było jednak najważniejsze. Sprawdziliśmy zamienniki pod kątem ich jakości i trwałości. Elementy poszycia nie były na przykład ocynkowane, co znacznie skraca ich żywotność.

Co jeszcze ustalono w trakcie badań?
Sprawdzaliśmy też reflektory różnych firm. Zdarzały się przypadki, że oprawka była zamontowana odwrotnie. Sprawiało to nie tylko problemy przy montażu, ale i świecenie w złych kierunkach. Trzeba przyznać, że części alternatywne nie są w pełni kompatybilne i nie są tej jakości jak fabryczne.

Czy części alternatywne mogą być niebezpieczne przy wypadkach?
W przypadku wypadków auta mają strefę kontrolowanego zgniotu. O niej decyduje przede wszystkim szkielet nadwozia, a nie samo poszycie. Podróbek szkieletu nie ma.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie