Zamknij

Głos Wielkopolski

Od transparentów przeciwko Jaśkowiakowi, Tuskowi i uchodźcom po start w wyborach. Dlaczego kibice Lecha Poznań angażują się w politykę?

W 2018 roku fani Lecha sami spróbowali swoich sił i postanowili wystartować w wyborach samorządowych. Kilku z nich kandydowało do rad gmin czy rad miejskich

Lukasz Gdak

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [4/11] Poprzednie Następne

Udział w wyborach samorządowych

W 2018 roku fani Lecha sami spróbowali swoich sił i postanowili wystartować w wyborach samorządowych. Kilku z nich kandydowało do rad gmin czy rad miejskich w Wielkopolsce. Z kolei jednym z kandydatów na prezydenta Poznania był dobrze znany w środowisku kibicowskim Jarosław Pucek, który otwarcie deklaruje się jako kibic Lecha. I to właśnie jego popierali fani Kolejorza.

- Start w wyborach może być przykładem świadomego aktywizmu kibiców, podobnie zresztą jak akcje charytatywne czy udział w manifestacjach. Jednocześnie nie rozpatrywałbym tego jako chęci stworzenia politycznej reprezentacji kibiców. Wszystkie te osoby startowały w wyborach z programem szerszym niż realizacja określonych interesów fanów, choć oczywiście od tych interesów się nie odżegnywały. Raczej starały się wykorzystać kapitał społeczny, który zbudowały dzięki stadionowej aktywności niż pełnić rolę „trybuna trybun” - komentuje dr Przemysław Nosal.



Czytaj dalej --->

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy