Odpady zielone trafiają na wysypisko, nie do kompostowników!

Bogna Kisiel
Worki z odpadami zielonymi wyrzucane na składowisko
Worki z odpadami zielonymi wyrzucane na składowisko Archiwum
- Odpady zielone trafiają na kompostownię w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów - zapewnia Walerian Ignasiak, rzecznik ZM GOAP. Czyżby?

Z dokumentacji fotograficznej, którą posiada "Głos" wynika, że przynajmniej część odpadów zielonych ląduje na składowisku wraz ze śmieciami zmieszanymi. Z informacji uzyskanych od pracowników firm, odbierających śmieci wynika, że nie mają oni wyboru czy jadą na kompostownię, czy na kwaterę składowiska. O tym, gdzie trafiają odpady decyduje ZZO.

Nie ma więc możliwości, że firma wywozowa na własną rękę podrzuca "zielone" na wysypisko wraz z innymi odpadami. Poza tym są one odbierane od mieszkańców we wcześniej ustalonych terminach i transportowane innym pojazdem niż śmieci zmieszane. Stąd trudno pomyłkowo kierować je na kwaterę odpadów zmieszanych.

A jednak takie przypadki mają miejsce. Co więcej, prawdopodobnie ZZO w kartach przekazania odpadu wpisuje, że są one zagospodarowywane na kompostowni, choć tak nie jest. Pracownicy firm wywozowych twierdzą, że przypadki wyrzucania odpadów zielonych na składowisko, a nie do kompostowni, nie są pojedyncze. Ich zdaniem, staje się to normą. Być może wynika to z bardzo dużej ilości odpadów zielonych. I ZZO nie jest w stanie ich zagospodarować.

Skąd taka ich ilość? Przypomnijmy, że po 1 lipca są one odbierane od mieszkańców gmin z terenu ZM GOAP w ramach opłaty za śmieci, która wynosi 12 zł miesięcznie. Za ich odbiór nie trzeba płacić dodatkowo.

- Z uwagi na rosnącą ilość odpadów zielonych ZZO planuje budowę linii technologicznej do ich przetwarzania na biogaz - mówi W. Ignasiak. - ZM GOAP wspiera tę inicjatywę. Zgodnie z założeniami biogazownia w poznańskim ZZO powinna rozpocząć działalność w 2015 r. Umożliwi ona pełne zagospodarowanie odpadów zielonych, które obecnie z nieruchomości zamieszkałych są bezpłatnie przyjmowane na kompostownię.

Niestety, w poniedziałek nie udało nam się skontaktować z Krzysztofem Krauze, dyrektorem ZZO, by mógł przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie.

NAJNOWSZE INFORMACJE Z POZNANIA I WIELKOPOLSKI: GLOSWIELKOPOLSKI.PL

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pszczółka13

Kompostownia pękałaby w szwach. Trzeba pamiętać, że wiosną, latem i wczesną jesienią jest ich dużo więcej, niż zimą. Kto będzie trzymał je przez miesiąc w workach, skoro już po kilku dniach obrzydliwie zaczną pachnieć?? Gdyby wszystkie bio-odpady z kuchni (z owoców, warzyw itd.), ogrodów były wywożone z wszystkich(!!) posesji co tydzień, na pewno prawie wszyscy wyrzucaliby je oddzielnie. Ale, jak widać, byłby to nie lada kłopot. A miało być tak pięknie...

B
B

A co wrzucą do spalarni śmieci?

m
mieszkaniec

W miastach nie utrudniajacych życia mieszkancom takie odpady się spala, ale w Poznaniu nie można. To ze odbiór i wywóz gratis to teraz widać ile tego jest problemu. Bezmyślność raz jeszcze

Dodaj ogłoszenie