Pleszew: Wojna między starostą i burmistrzem rozgorzeje po świętach?

Jacek Tomczak
Powiat pleszewski zamierza otworzyć w Pleszewie przy liceum ogólnokształcącym dwujęzyczne (polsko-angielskie) publiczne gimnazjum. Musi mieć na to zgodę przynajmniej jednego z sześciu wójtów gmin. Na razie jednak bliżej jest do wojny między starostą a burmistrzem miasta niż do porozumienia w sprawie gimnazjum.

- Prowadzę rozmowy ze wszystkimi wójtami - mówi starosta Michał Karalus. - Jeśli oni nie rozumieją, że jest to oferta dla młodych ludzi i jeśli patrzą na to tylko przez pryzmat finansów, to odnoszę wrażenie, że wszyscy ci panowie zmówili się przeciwko naszemu pomysłowi - twierdzi starosta.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Szpital w Pleszewie najlepszy w Polsce
Pleszew: Miasto będzie większe

Burmistrz Pleszewa Marian Adamek uważa z kolei, że powiat przekroczył swoje kompetencje w sprawie oświaty i wszedł na drogę konfrontacji z wójtami.

- Każdy widzi brak jakiejkolwiek polityki, wizji edukacyjnej powiatu, planu dla młodzieży - twierdzi Adamek. - To działanie "bez mapy", po omacku, chaos. Osoba odpowiedzialna w starostwie za oświatę chce tworzyć gimnazjum, co jest zadaniem gmin, a nie powiatu. Niech powiat najpierw uporządkuje bałagan na swoim podwórku, a potem wkracza na cudze.

Burmistrz dodaje: - Skoro prowadzenie szkół ponadpodstawowych to dla powiatu za mało, to informuję, że bardziej zależałoby mi, aby utworzył przedszkola i żłobek.

Zdaniem dyrektorki I LO w Pleszewie Lilli Deleszkiewicz, inicjatywa utworzenia publicznego gimnazjum jest lepszym pomysłem niż tworzenie gimnazjum stowarzyszeniowego, na które nie potrzeba zgody wójtów. Choćby dlatego, że organizacyjne będzie to "szkoła w szkole'', z jednym dyrektorem, nauczyciel będzie miał umowę o pracę, a zatrudniony w Zespole Szkół Ogólnokształcących będzie odpowiedzialny zarówno za ucznia liceum, jak i gimnazjum.

- Dzięki takiej formie omija się dziesiątki kłopotliwych procedur - uważa dyrektorka.

Założeniem dwujęzykowego gimnazjum jest zwiększona liczba godzin nauki obcego języka, w tym przypadku angielskiego w pierwszej klasie gimnazjum. - To pozwala uczniowi wyrównać braki ze szkoły podstawowej, by później w drugiej i trzeciej klasie mógł realizować wybrany dział z dwóch przedmiotów w języku obcym - zapewnia Lilla Deleszkiewicz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie