Pogrom Pomarańczarni w ćwierćfinale Pucharu Polski koszykarek

Radosław Patroniak
Barbara Miśkiewicz w piątkowym spotkaniu zdobyła dla Pomarańczarni MUKS 10 punktów
Barbara Miśkiewicz w piątkowym spotkaniu zdobyła dla Pomarańczarni MUKS 10 punktów Fot. Archiwum Głosu Wlkp.
Zespół InvestInTheWest AZS AJP pokonał pierwszoligową ekipę Pomarańczarni MUKS Poznań 109:40 i awansował do półfinału Pucharu Polski Kobiet. W sobotę o godz. 18.30 zagra z gospodyniami turnieju - Wisłą Can-Pack Kraków. W drugim ćwierćfinale Ślęza Wrocław zwyciężyła Pszczółkę Lublin 57:51.

Rewelacyjny początek spotkania zanotowała drużyna z Gorzowa. Nie do zatrzymania dla rywalek była Courtney Hurt, a po rzutach Katarzyny Dźwigalskiej było już 19:2! Pomarańczarnia MUKS nie mogła poradzić sobie z silnymi podkoszowymi rywalek, a w dodatku miała spore problemy w ofensywie. InvestInTheWest AZS AJP bardzo chętnie korzystał z szybkiego ataku, a to przynosiło nawet powiększenie przewagi. Ostatecznie po 10 minutach gry zawodniczki trenera Dariusza Maciejewskiego wygrywały 33:10. W drugiej kwarcie ekipa z Poznania poprawiła się trochę w obronie, a to oznaczało, że rywalki nie zdobywały już tak wielu punktów. Niestety pierwszoligowy zespół ciągle nie potrafił nawiązać równej walki z przeciwniczkami z Basket Ligi Kobiet. Dzięki trójce Stephanie Talbot przewaga gorzowianek wzrosła aż do 30 punktów na koniec pierwszej połowy.

W kolejnych kwartach sytuacja nie ulegała zmianie. Pomarańczarnia MUKS mogła grać jak równy z równym z rywalkami tylko wtedy, gdy te grały krajowym składem. Nieźle prezentowały się Żaneta Durak (11 pkt) i Barbara Miśkiewicz (10), ale to nie wystarczało na bardziej doświadczone rywalki. Dzięki akcji Kingi Kominek przewaga InvestInTheWest AZS AJP wzrosła aż do 40 punktów. Zwyciężczynie tego spotkania w tym momencie były już znane. Trener Dariusz Maciejewski mógł bardzo szeroko rotować składem i dał szansę wszystkim swoim zawodniczkom na pokazanie ich umiejętności. Setny punkt dla tej ekipy zdobyła Kominek. Ostatecznie gorzowianki zwyciężyły 109:40. Warto dodać, że poznanianki pod Wawelem wystąpiły w osłabionym składzie, bo w Poznaniu z powodu kontuzji zostały Iwona Szarzyńska i Katarzyna Bednarczyk, a z powodów osobistych - Anita Szemraj.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie