Polscy strażacy zaczęli poszukiwania w Lalitpur

Robert Domżał
Polscy ratownicy przed wylotem z kraju.
Polscy ratownicy przed wylotem z kraju. archiwum KG PSP
Udostępnij:
Dzisiaj rano w stolicy Nepalu wylądowała polska grupa poszukiwawczo-ratownicza „Husar” Państwowej Straży Pożarnej. Około godz.14 skierowani zostali do położonej o 12 km od Katmandu miejscowości Lalitpur, gdzie mają prowadzić akcję ratowniczą.

Wśród 81 strażaków najliczniej reprezentowani są ratownicy z Warszawy – 32 i Gdańska 22. Ponadto w grupie są też ratownicy z Nowego Sącza, Łodzi i Poznania. Łukasz Spurtacz – poznański ratownik na codzień pracuje w JRG nr 7 przy ul.Bobrzańskiej. Strażakiem jest od siedmiu lat. Jest geodetą. Skończył też studia z zakresu bezpieczeństwa budynków oraz inżynierii sanitarnej.
- Na miejscu Łukasz Spurtacz pełni obowiązki członka sztabu grupy poszukiwawczo ratowniczej – mówi mł. kpt. Dariusz Jezierski, dowódca JRG nr 7 w Poznaniu.

Z poznańskiej Szkoły Aspirantów PSP wysłano też do Katmandu 600 racji żywnościowych. By w trakcie działań być całkowicie niezależnym polscy strażacy zabrali kilka ton sprzętu ratowniczego. Są to geofony, kamery wziernikowe, sprzęt hydrauliczny, pneumatyczny, sprzęt do stabilizacji budynków oraz sprzęt medyczny. Ratownicy musieli zabrać ze sobą nawet żywność i wodę. W czasie pobytu w Nepalu będą nie tylko poszukiwać ludzi pod ruinami budynków,ale również udzielać pierwszej pomocy medycznej.

W czasie, gdy doszło do trzęsienia ziemi w Himalajach nie było wypraw organizowanych przez Polski Związek Alpinizmu.
- Są natomiast wyprawy klubowe. Ale tego rodzaju ekspedycji nie rejestrujemy. Dlatego trudno powiedzieć, ilu polskich wspinaczy tam przebywa. Na razie nie dotarły do nas sygnały, by któremuś z nich cokolwiek się stało – mówi Janusz Onyszkiewicz, prezes Polskiego Związku Alpinizmu. Jak mówi doświadczony wspinacz po trzęsieniu ziemi z himalajskich zboczy zeszło sporo lawin i spadło wiele niebezpiecznych seraków.

- Paradoksalnie więc dla wspinających się w najbliższych tygodniach, teren może być nieco bezpieczniejszy, niż przed trzęsieniem ziemi – wyjaśnia prezes Polskiego Związku Alpinizmu.

Po trzęsieniu ziemi, jakie miało miejsce w sobotę ( siła wstrząsu 7,9 w skali Richtera) w Nepalu, zginęło ponad 3 tysiące osób.
Do wczoraj nie potwierdzono, by wśród ofiar ostatnich trzęsień ziemi w Nepalu byli Polacy. Numer infolinii działającej przy MSZ całą dobę to +48 22 523 88 80. Przy infolinii dyżurują pracownicy departamentu konsularnego MSZ.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie