reklama

Poznań: Czy dziki w mieście stanowią zagrożenie? Jak postępować, gdy je spotkamy?

Igor Chudziński
Najbardziej narażone na pojawianie się dzików są wschodnie dzielnice Poznania.
Najbardziej narażone na pojawianie się dzików są wschodnie dzielnice Poznania. Robert Puk
Poznań otoczony jest lasami, a przez miasto przebiegają tzw. drogi migracji zwierząt, dlatego na terenie miasta można spotkać dziki. Jak postępować w takiej sytuacji? Kto jest odpowiedzialny za odławianie dzikich zwierząt w Poznaniu? Gdzie zgłaszać przypadki spotkania dzikich zwierząt w mieście?

Pod koniec lipca pisaliśmy o stadzie 18 dzików biegających wzdłuż torowiska na ul. Warszawskiej. Zwierzęta udało się sfilmować Robertowi Pukowi, kierowcy MPK.

Jak alarmuje jeden z naszych Czytelników, do takich sytuacji w okolicach osiedla Warszawskiego i Antoninka dochodzi coraz częściej. Podobne spotkania mogą okazać się bardzo niebezpieczne.

Zobacz też: Dziki na ul. warszawskiej

- Fajnie to wygląda, gdy się jedzie samochodem lub tramwajem. Inaczej jest z poziomu zaskoczonego przechodnia. 11 listopada tego roku syn wrócił roztrzęsiony, gdyż idąc na przystanek tramwajowy na pętli Miłostowo, został zaskoczony przez kila dorosłych dzików, które chodziły sobie po przystanku – relacjonuje w mailu do redakcji „Głosu” pan Łukasz.

Przyjęte w Poznaniu procedury zakładają, że zgłoszenia mieszkańców o pojawieniu się zwierząt na terenach zabudowanych przyjmują przez całą dobę dyżurni straży miejskiej pod numerem telefonu 986. Pozyskane informacje są weryfikowane przez strażników w terenie, a następnie okresowo przekazywane dyżurnemu Centrum Zarządzania Kryzysowego, który to wysyła na miejsce wyspecjalizowaną firmę posiadającą pozwolenia no odłów i odstrzał dzikich zwierząt.

- Pojawienie się dzików na terenach zurbanizowanych to zawsze zagrożenie. Wciąż monitorujemy tę sytuację i według naszych danych w tej chwili na terenie Poznania żyje około 250-300 dzików. One wychodzą do ludzi dlatego, że nie czują zagrożenia – tłumaczy Maciej Kubiak z Centrum Zarządzania Kryzysowego w Poznaniu.

I dodaje - W tym roku do końca października odłowiliśmy 83 dziki i odstrzeliliśmy 45. Odstrzały redukcyjne są realizowane tylko w przypadkach, gdy odłownia nie spełnia swojej roli, ponieważ użycie ognia w terenie zurbanizowanym jest bardzo niebezpieczne dla ludzi.

Na terenie Poznania znajdują się dwie duże odłownie: na cmentarzu miłostowskim i w klinie na Antoninku, przy dolinie Szklarki. Istnieją również cztery odłownie przenośne. Najbardziej narażone na pojawianie się dzików są wschodnie tereny Poznania.

Dziki w Poznaniu: jak się zachować?

Jak zachować się gdy na swojej drodze napotkamy dzika, tłumaczy Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy straży miejskiej w Poznaniu.

- Z pewnością nie robimy sobie zdjęć, nie krzyczymy, nie zbliżamy się, a psy prowadzimy na uwięzi. Zabłąkane zwierzę jest w dużym stresie i może reagować nieracjonalnie. W przypadku dzików z tzw. populacji miejskiej sprawa ma się nieco inaczej. Zwierzęta te są przyzwyczajone do obecności człowieka i przemieszczają się w poszukiwaniu pożywienia – wyjaśnia.

Ważną sprawą jest to, żeby wyrzucane resztki jedzenia umieszczać tylko w zamykanych pojemnikach. Jeżeli jest to możliwe, także same pojemniki powinny być zabezpieczone przed dostępem zwierzyny. Dokarmiając zwierzęta, w tym dziki, sami „zapraszamy je” do częstych odwiedzin. Nawet wyrzucanie odpadów ulegających biodegradacji (np. skoszonej trawy) przyciąga dziki.

Sprawdź też:

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Murowana Goślina

Piszecie że nie wyrzucać śmieci a co to ma do zachowania w przypadku spotkania dzika? Nic.Murowana Goślina to praktycznie jedno wielkie dzikowisko. Dlatego nie zaleca się biegać w okolicy dzika z reguły pozorują atak. Biegną po 70km więc nie uciekać

M
Marcin
19 listopada, 6:43, Hamuj:

Wczoraj na Jaśkowiak prawie strzeliłem samochodem takiego 35 kg. Żona wraca koło 18 i opowiadam swoją historię, a Ana mi na to, że to pikuś. On prawie trafiła na Naramowickiej, koło przejazdu taka rodzinkę, 6 szt. Kiedy w końcu zacznie ktoś traktować dziki jak szczury. Trzeba to tępić!

19 listopada, 13:51, Gość:

Tępić to trzeba takich kretynów jak Ty. Jeżdżę codziennie rowerem po lasach za jeziorem Malta i regularnie spotykam stada dzików. Nie wiem komu przeszkadzają hasające sobie dziki. Walnijcie się wszyscy mocno w łeb.

Zagrażają kolego innym.

T
Turbo
19 listopada, 10:46, king:

Spotkałem wczoraj na przebieżce w okolicy Przeźmierowa stado około 15 dzików i pobilem rekord trasy. Dzisiaj już wiem jak duże to zwierze i jak szybko biega. Nawet wszedłem na płot, na który normalnie nigdy bym sie nie wdrapał.

Co było efektem niewiedzy. Przed psem też nie warto uciekać 😊

T
Turbo

Gdyby dziki stanowiły zagrożenie , gdyby zagryzły , podeptały gatunek ludzki to byłoby o czym mówić. Dotychczas cisza i milczenie owiec. Więc chyba nie jest tak strasznie , co ? 😊

G
Gość
19 listopada, 6:43, Hamuj:

Wczoraj na Jaśkowiak prawie strzeliłem samochodem takiego 35 kg. Żona wraca koło 18 i opowiadam swoją historię, a Ana mi na to, że to pikuś. On prawie trafiła na Naramowickiej, koło przejazdu taka rodzinkę, 6 szt. Kiedy w końcu zacznie ktoś traktować dziki jak szczury. Trzeba to tępić!

Tępić to trzeba takich kretynów jak Ty. Jeżdżę codziennie rowerem po lasach za jeziorem Malta i regularnie spotykam stada dzików. Nie wiem komu przeszkadzają hasające sobie dziki. Walnijcie się wszyscy mocno w łeb.

t
ted
19 listopada, 10:58, Laponka:

Oczywiście. Od razu zabić. Tylko tyle ludzie potrafią.

Niekoniecznie tylko to. Można też wyperswadować dzikom pojawianie się w mieście. Może spróbujesz z nimi sama ponegocjowac?

L
Laponka

Oczywiście. Od razu zabić. Tylko tyle ludzie potrafią.

k
king

Spotkałem wczoraj na przebieżce w okolicy Przeźmierowa stado około 15 dzików i pobilem rekord trasy. Dzisiaj już wiem jak duże to zwierze i jak szybko biega. Nawet wszedłem na płot, na który normalnie nigdy bym sie nie wdrapał.

L
Lenka
19 listopada, 08:08, Gość:

To może Pani Zgrabczyńska zaopiekuje się dziczkami i zabierze je do ZOO? Przy okazji może jakaś zbióreczka pieniężna na dziczki?

Masz jeszcze jakieś równie "mądre" rady? Ale zapewne ci ulżyło po tym wpisie, prawda? Nooo, dawaj więcej, śmiało:)

G
Gość

Dziki to jest sprawa państwa, a nie miasta, bo tak stanowi prawo. Rząd PiS chciałby natomiast wszystko zrzucić na samorządy, a samemu dostawać w spadku kamienice po "AK-owcach" i wynajmować je mafii na burdele jak jego minister Banaś.

h
hahaha
18 listopada, 21:32, Gość:

W całym tym artykule brakuje informacji, że zgodnie z brzmieniem Ustawy - Prawo Łowieckie (art. 2) stanowią własność Skarbu Państwa. Reprezentantem Skarbu Państwa i jednocześnie Terenowym Organem Administracji Rządowej jest Wojewoda. Tyle tytułem wstępu. A teraz pytania....

Czy ktoś słyszał o przypadku zaangażowania władz państwowych w rozwiązanie problemu dzików?

Czy ktś słyszał o przypadku wypłacenia odszkodowania za szkody wyrządzone przez dziki przez organ państwa?

Polecam te pytania czujnej pamięci autora artykułu :)

Widocznie artykuł nie był pisany z intencją "zaszkodzenia" rządowi PiS. Bo wtedy czytelnicy mogliby się obrazić, że to ich rząd jest za coś odpowiedzialny. A ma przecież tylko same sukcesy, jak "program" 500 dla socjalnego lewactwa, dzięki któremu wcale nie rodzi się więcej dzieci (a w 2018 urodziło się ich nawet mniej niż w 2017). Pozdrawiam.

p
posener
19 listopada, 8:08, Gość:

To może Pani Zgrabczyńska zaopiekuje się dziczkami i zabierze je do ZOO? Przy okazji może jakaś zbióreczka pieniężna na dziczki?

Naprawdę musisz się publicznie obnosić ze swoim niedołęstwem umysłowym jak impotent z miękkim [wulgaryzm]em?

G
Gość

To może Pani Zgrabczyńska zaopiekuje się dziczkami i zabierze je do ZOO? Przy okazji może jakaś zbióreczka pieniężna na dziczki?

M
Milosz

Od kilku miesiecy staralismy sie informowac straz miejska o dzikach zawsze to samo: przyjechali w dzien nic nie stwierdzili, jednym zdaniem dziki powinny przychodzic na posesje tylko w godzinach pracy strazy miejskiej. Kpina. pislaismy ze w okolicach wartostrady w kierunku mostu Lecha jest cala kolonia dzikow po prawej stronie na terenach pdmoklych zyje ok 50 sztuk. Straz miesjak ma to w nosie. Wiec po co takie artykuly. podobnie jest z centrum zarzadzania kryzysowego. Moze w koncu ktos podejdzie powaznie z tym problemem. Niemcy sobie jakos poradzili.

p
poznaniak

Miasto ponosi koszty, a wojewoda ma to w pompie... Najłatwiej to w tym kraju mieć PR, tylę że wtedy najgorzej jest tym na dole.... Rząd z d... mógłby się ruszyć, bo jest coraz gorzej. Bądź co bądź to jest OBOWIĄZEK rządu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3