Poznań: Pogrzeb Aleksandra Weissa, wieloletniego dyrektora Zespołu Szkół Ekonomicznych. Dla niego liczyły się wyniki w nauce i działanie

Marek Zaradniak
Aleksander Weiss kierował Zespołem Szkół Ekonomicznych im. Stanisława Staszica przez 21 lat. Był lubiany przez młodzież
Aleksander Weiss kierował Zespołem Szkół Ekonomicznych im. Stanisława Staszica przez 21 lat. Był lubiany przez młodzież Archiwum rodzinne
Na Cmentarzu Junikowskim w Poznaniu pożegnamy w czwartek Aleksandra Weissa, długoletniego dyrektora Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Stanisława Staszica w Poznaniu. Zmarł w wieku 87 lat w miniony czwartek, 21 lutego.

Urodził się 13 września 1931 roku w w Poznaniu w kamienicy położonej u zbiegu ówczesnej ulicy Marszałka Focha (dziś Głogowska) i Śniadeckich. Z Łazarzem nie był jednak związany długo, bowiem jego ojciec został naczelnikiem urzędu pocztowego w Stęszewie. Tam wychowywał się i rozpoczął naukę w szkole podstawowej. I tam zastała go II wojna światowa.

Po wojnie kontynuował naukę w szkole podstawowej, ale już w marcu 1945 roku wstąpił do harcerstwa. W organizacji tej pełnił wszystkie funkcje do drużynowego włącznie. W 1950 rok musiał zdać drużynę gdyż powstawało „nowe”, a on miał już więcej obowiązków. Dojeżdżał do Poznania do znanej z okresu międzywojennego szkoły kupieckiej mieszczącej się przy ulicy Śniadeckich. Tam zdał tak zwaną „małą maturę”. Sporo działał też społecznie w szkolnym chórze jak i bibliotece. Maturę zdał w szkole finansowej gdzie był przewodniczącym samorządu. Po wielu latach i studiach na ówczesnej Wyższej Szkole Ekonomicznej wrócił do tej szkoły, która już wtedy mieściła się na Grunwaldzie przy ulicy Marszałkowskiej 40. Był nauczycielem przedmiotów ekonomicznych. Po 8 latach został dyrektorem i funkcję tę pełnił przez 21 lat.

Przejawiając od wczesnej młodości pasje społecznikowskie zdawał sobie sprawę, że ekonomista to nie urzędnik, a działacz gospodarczy widzący dalej niż czubek własnego nosa i perspektywa biurka. Starał się takie właśnie poglądy zaszczepiać młodzieży w szkole, którą kierował.

Wyznawał zasadę, że dobrym uczniem jest ten, który poza wynikami w nauce wykazuje się nie przynależnością, ale działaniem. A w jego czasach w szkole było w czym wybierać jeśli chodzi o organizacje i koła zainteresowań. Działało ich około piętnastu. Były wśród nich szczególnie mu bliskie klub sportowy Rekord oraz Klub im. Henryka Wieniawskiego Młodzieżowego Ruchu Miłośników Muzyki Pro Sinfonika. Z czasem stał się honorowym członkiem Pro Sinfoniki. Zawsze bliski był mu także samorząd szkolny.

Będąc na emeryturze do końca interesował się życiem szkoły. Był m.in. na obchodach 60-lecia istnienia tej placówki. Jeszcze w grudniu był na szkolnej wigili. Odszedł pedagog szczególnie ceniony przez młodzież.

POLECAMY:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie