Poznań: Przykuli się do psich bud - protest przeciw przemocy wobec zwierząt [ZDJĘCIA]

BEM, SZNU
Na placu Wolności w Poznaniu kilkadziesiąt osób przykuło się do psich bud. Tak zwracali uwagę na łamanie przepisów ustawy o ochronie zwierząt
Na placu Wolności w Poznaniu kilkadziesiąt osób przykuło się do psich bud. Tak zwracali uwagę na łamanie przepisów ustawy o ochronie zwierząt Fot. Zbyszek Snusz
Udostępnij:
W samo południe na placu Wolności w Poznaniu kilkadziesiąt osób przykuło się do psich bud. Ich celem było zwrócenie uwagi na łamanie przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Na przykład wiejski pies powinien mieć łańcuch o długości co najmniej trzech metrów, ale i tak nie może być na tej uwięzi dłużej niż 12 godzin na dobę.

- Niestety, zmieniło się tylko prawo, nic poza tym - mówiła Agnieszka Zawrocka z fundacji Głosem Zwierząt, która w Poznaniu koordynowała ogólnopolska akcję. - Wystarczy odjechać 20 kilometrów od Poznania w którąkolwiek stronę i zobaczyć, że na co trzecim podwórku psy wiszą na swoich krótkich łańcuchach przez całe życie.

Na placu Wolności pojawiło się sporo mieszkańców Poznania. Ze swoim psem przyszła między innymi aktorka Katarzyna Bujakiewicz.

TUTAJ WIĘCEJ ZDJĘĆ Z HAPPENINGU NA PLACU WOLNOŚCI

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Zmieniając przeoisy, nie pomyślano o poprawie skuteczności procedur, które doprowadziłyby do poprawy złych warunków życia zwierząt. Te procedury sa zbyt przewlekłe. No i w rezultacie pomocą maltretowanym zwierzętom zajmują się naprawdę zdeterminowane osoby, które zresztą podziwiam, bo są odważne i cierpliwe, z kolei mentalność "właścicieli" psów łańcuchowych i tych, które są trzymane w brudzie, chłodzie, choć niekoniecznie na łańcuchu (znam taki przypadek - w brudnej ciemnej klatce po kurach) to mentalność w stylu "chłop żywemu nie przepuści - tak było od zawsze i tak jest dobrze"
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie