Poznańscy radni PiS: Radna KO chce walczyć z rodzicami, którzy sprzeciwiają się zajęciom antydyskryminacyjnym

Błażej Dąbkowski
Błażej Dąbkowski
Tematyka zajęć w poznańskich szkołach jest różnorodna, jednak wszystko skupia się wokół przeciwdziałania wykluczeniu i dyskryminacji - to kwestie szacunku do drugiego człowieka z uwagi na jego pochodzenie, kolor skóry, orientację, poglądy. Pawel F. Matysiak
Poznańscy radni PiS straszą uczniów i rodziców zajęciami antydyskryminacyjnymi, które odbywają się w wielu szkołach. To nie pierwszy raz, kiedy dochodzi do próby ich dyskredytowania. Kilka miesięcy temu Rzecznik Praw Dziecka stwierdził, że w Poznaniu edukatorzy seksualni podają dzieciom środki na zmianę płci.

Na początku tygodnia odbyła się konferencja, na której przedstawiciele poznańskich szkół rozmawiali na temat zajęć antydyskryminacyjnych. W stolicy Wielkopolski są one realizowane od 2018 r. i odbywają się na zasadzie konkursu. Zgłoszenia dokonuje dyrektor szkoły, przedstawiając program opracowany przez nauczycieli danej placówki z założonymi celami i metodami pracy. Tematyka zajęć jest różnorodna, jednak wszystko skupia się wokół przeciwdziałania wykluczeniu i dyskryminacji - to kwestie szacunku do drugiego człowieka z uwagi na jego pochodzenie, kolor skóry, orientację, poglądy.

Podczas poniedziałkowego spotkania kilku nauczycieli przyznało, że spotkało się z obawami i sprzeciwem rodziców. Radna Koalicji Obywatelskiej Marta Mazurek zapewniła ich, że w takich sytuacjach mogą liczyć na pełne wsparcie miasta.

Sprawdź również: Karta Poznaniaka najprawdopodobniej ruszy jesienią. Zobacz, jakie ułatwienia i zniżki dla mieszkańców będzie zawierać

- Słuchajcie, nie bójcie się Ordo Iuris. Jeżeli potrzebujecie takiego wsparcia, że nękają nas, albo ktoś się boi, przydało by nam się, słuchajcie, piszcie. My, jako Rada Miasta na pewno też wyjdziemy z takimi oficjalnymi dokumentami, które są bardzo ważne. To nie dlatego, że one Wam pomogą, na duchu Was podtrzymają, ale one będą stanowiły taki pewien głos, który się liczy, który możecie przedstawić również rodzicom, który możecie przedstawić, jeżeli nie wiem, ze strony przełożonych macie Państwo jakieś zapytania – powiedziała radna.

Miasto zmusza uczniów do udziału w zajęciach antydyskryminacyjnych

Według poznańskich radnych PiS, którzy postanowili wydać oświadczenie M. Mazurek "[…] otwarcie deklarowała pomoc Miasta w walce z rodzicami i dyrektorami szkół sprzeciwiającymi się organizowaniu zajęć edukacyjnych nazywanych antydyskryminacyjnymi.".

"Konferencja na temat tzw. zajęć antydyskryminacyjnych to zapowiedź ograniczania tych praw, to próba wprowadzenia do edukacji szkolnej treści sprzecznych z podstawą programową. Często spotykany jest sprzeciw rodziców wobec takich zajęć, jednak rządząca w Poznaniu Koalicja Obywatelska zapewnia fundusze i wsparcie całego aparatu miasta. Koalicja Obywatelska jasno deklaruje ingerencję w proces wychowania młodych ludzi, będzie wręcz narzucać dyrektorom i nauczycielom sposób wychowania młodzieży. To jaskrawy pokaz lekceważenia praw rodziców i autonomii dyrektora odpowiedzialnego za program wychowawczy przyjęty przez radę pedagogiczną i radę rodziców. To także jasny sygnał dla nauczycieli i dyrektorów szkół – róbcie co wam każemy, albo wyciągniemy wobec was konsekwencje.

" - twierdzą radni PiS.

Wicedyrektor wydziału oświaty w poznańskim magistracie Wiesław Banaś, który także uczestniczył w konferencji uważa, że radni na opak zrozumieli słowa Marty Mazurek. - Radni usłyszeli coś, co nie zostało powiedziane. Nikt nie mówił o żadnej walce z rodzicami, ale o wsparciu dla szkół – stwierdza. W. Banaś przypomina również, że zajęcia antydyskryminacyjne w szkołach odbywają się wyłącznie dla chętnych uczniów, którzy uzyskają na uczestnictwo w nich zgodę rodziców. Dodatkowo nauczyciel wskazuje rodzicom z jakimi instytucjami zewnętrznymi chciałby wziąć udział w realizacji projektu.

Przewodniczący Komisji Oświaty i Wychowania Rady Miasta Poznania i radny KO Marek Sternalski przypomina z kolei, że w grudniu ubiegłego roku odbyło się posiedzenie komisji, podczas której przedstawiano prezentację założeń programu edukacji antydyskryminacyjnej realizowanych w poznańskich szkołach. - Nie przypominam sobie, by radni PiS wtedy protestowali. Na komisję zaprosiliśmy także wielkopolskiego kuratora oświaty, ale nie odpowiedział na zaproszenie. Przykro mi kiedy czytam ostatnie oświadczenie radnych PiS, bo kolejny raz w politykę mieszane są dzieci i młodzież – stwierdza.

Co ciekawe potrzebę organizowania zajęć antydyskryminacyjnych widzą także niektórzy księża. Jednym z nich jest katecheta i wikariusz z parafii pw. św. Stanisława Kostki w Poznaniu ks. Radosław Rakowski.

- Co prawda nie uczestniczę w miejskim programie, ale od kilku lat na własną rękę poruszam z uczniami tematy związane z wykluczeniami społecznymi. Pamiętam, że jeszcze 5 lat temu, kiedy rozmawiałem z młodzieżą o mniejszościach seksualnych, pojawiały się na temat takich osób niewybredne żarty. Dziś się to bardzo zmieniło, bo młodzież stała się świadoma, że niemal w każdej klasie uczy się gej lub lesbijka

– tłumaczy duchowny.

Jego zdaniem w przypadku organizowania zajęć antydyskryminacyjnych i edukacji seksualnej kluczowe jest wsłuchanie się w głos młodych. - To są ich problemy, często ich krzywdy i traumy – wskazuje ks. Rakowski.

Zajęcia antydyskryminacyjne i zmiana płci

Przypomnijmy, że zajęcia prowadzone w poznańskich szkołach nie po raz pierwszy spotykają się z próbą ich dyskredytowania. We wrześniu ubiegłego roku w TVN24 rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak oświadczył, że edukatorzy seksualni "wychwytują dziecko rozchwiane, zaniedbane, któremu dają jakieś środki farmakologiczne, żeby zmieniać jego płeć".

Czytaj także: Ile kosztują lekcje religii w wielkopolskich szkołach i przedszkolach? Powstaje specjalna mapa

Magistrat wezwał wtedy Rzecznika Praw Dziecka do sprostowania swoich słów. "Wszelkie zajęcia antydyskryminacyjne prowadzone w szkołach i finansowane bezpośrednio przez Miasto Poznań przygotowywane i prowadzone były co do zasady przez nauczycieli ze szkoły, w której się odbywały. Na żadnych z nich nigdy nie podaje się dzieciom środków farmakologicznych, w przeciwieństwie do tego, co twierdzi Rzecznik Praw Dziecka" – napisano w oświadczeniu.

Z kolei pod koniec 2018 r. w III LO w Poznaniu miały się odbyć warsztaty "Dyskryminacja – czym jest i jak jej unikać", na które został zaproszony przedstawiciel grupy Stonewall. Przed tą prelekcją ostrzegałna Twitterze ks. Daniel Wachowiak, były katecheta w III LO. Wpis duchownego zmobilizował Młodzież Wszechpolską, która zaapelowała o mailowo-telefoniczny sprzeciw. W mediach społecznościowych rozpętała się burza. Po tym incydencie 22 poznańskich radnych podpisało się pod listem adresowanym do szkół, popierającym zajęcia przeciwdziałające dyskryminacji i wykluczeniu

W pierwszej edycji zajęć antydyskryminacyjnych w poznańskich zrealizowano 37 projektów, w kolejnym było już ich 60. W 2020 r. urząd miasta na ich realizację przeznaczył 200 tys zł (wydanych zostało 180 tys.), z kolei w tym roku wyda 150 tys. zł.

Zobacz też:

Poznań: Wybrano Miss Lesbian Poland. To pierwsze wybory miss...

Zobacz też:

Poznań - wybory Mr Gay Poland 2019 - wybrano geja roku! Zoba...

Sprawdź też:

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie