Prowodyrzy buntu w poprawczaku trafią do aresztu

Agnieszka SmoguleckaZaktualizowano 
Z wychowankami, którzy pozostali w zakładzie, rozmawia sędzia - poinformował Sebastian Dec
Z wychowankami, którzy pozostali w zakładzie, rozmawia sędzia - poinformował Sebastian Dec A. Szozda
Sześciu sprawców podpalenia w zakładzie poprawczym w Poznaniu trafi do aresztu na 3 miesiące.

Sprawą siódmego podejrzanego zajmie się sąd dla nieletnich w Rudzie Sląskiej, bo właśnie tam zameldowany jest chłopak.

Wczoraj sześciu z nich usłyszało zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa pożaru i zniszczenia mienia. - Dziewiętnastoletni Krzysztof B. odpowie dodatkowo za znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, czyli wychowawcy - wyjaśnia Magdalena Mazur-Prus z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

To właśnie Krzysztof B. rozpoczął zajścia w zakładzie przy ulicy Wagrowskiej. We wtorek około godziny 23 zażądał kluczy od budynku i zaatakował deską wychowawcę. Uderzony w rękę mężczyzna zobaczył, że na korytarze wychodzą kolejni wychowankowie. Pobiegł do pokoju i wezwał policję. - Czułem, że moje życie jest zagrożone - mówił później.

Buntownicy zaczęli niszczyć kamery w pomieszczeniach, znosili do holu meble. Z łóżek, szaf, stołów stworzyli barykadę, którą później podpalili. Gdy strażacy gasili ogień, rzucali w nich deskami. Policja ochraniała strażaków, a później siłą wyprowadziła zbuntowanych na zewnątrz. Młodzi chcieli wydostać się na wolność, bo niektórym cofnięto przepustki z powodu popełnienia kolejnych przestępstw. Ministerstwo Sprawiedliwości ocenia jednak, że ze względu na brak żądań nie był to bunt, lecz próba ucieczki.

- Sześciu podejrzanych odpowie za swój wybryk przed sądem. Grozi im do 10 lat więzienia - mówi prokurator Mazur-Prus. - Siódmy zatrzymany ma dopiero 16 lat. Jego sprawa zostanie więc przekazana do sądu rodzinnego i nieletnich. To sąd zdecyduje, czy 16-latek odpowie za swój czyn jako nieletni, czy jako osoba dorosła.

Różnica polega na tym, że w przypadku nieletnich najpoważniejszą karą jest umieszczenie w poprawczaku do ukończenia 21 lat. Gdyby chłopak był sądzony jak dorosły i usłyszałby wyrok skazujący, mógłby trafić do więzienia.

W przyszłości, dzięki zmianie rozporządzenia ministra sprawiedliwości, będą powstawać zakłady readaptacyjne dla nieletnich sprawiających największe problemy - recydywistów i tych, którzy uciekają z zakładów. Obecnie w każdym ośrodku przebywa nawet kilkanaście takich osób.

Dotychczas obowiązywał je taki sam program wychowawczy jak pozostałych. W zakładach readaptacyjnych będą przechodzić indywidualny tryb edukacji z większą liczbą zadań porządkowych i prac społecznych. Kształcenie będzie odbywać się tylko w zakładzie. Minister zakłada, że readaptacja zwiększy efektywność resocjalizacji. Dla policji i sądów oznacza to, że nieletni nie będą popełniać przestępstw. Dla specjalistów pracujących z młodzieżą to jednak za mało.

- Nas interesuje też, jak wychowanek poradzi sobie w codziennym życiu - mówi Sebastian Dec, zastępca dyrektora zakładu poprawczego w Poznaniu. - Bardzo często nie może znaleźć pracy, nie ma odpowiedniego wykształcenia. W takiej sytuacji łatwo wyobrazić sobie, że znów popełnia przestępstwo.

Współpraca: Paulina Jęczmionka

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3