Przyjęcie uchodźców będzie możliwe? Jedną z możliwości mogą być korytarze humanitarne. Wspólnota z Poznania ma na to nadzieję

Hubert Ossowski
Hubert Ossowski
Metropolita poznański, abp Stanisław Gądecki, zaapelował o formowanie w sobie „serca otwartego na cały świat”. Tym samym wspomniał o ludziach uciekających przed wojnami, prześladowaniami, katastrofami naturalnymi czy przed przemytnikami. Czy możliwe jest przyjęcie uchodźców w Poznaniu?
Metropolita poznański, abp Stanisław Gądecki, zaapelował o formowanie w sobie „serca otwartego na cały świat”. Tym samym wspomniał o ludziach uciekających przed wojnami, prześladowaniami, katastrofami naturalnymi czy przed przemytnikami. Czy możliwe jest przyjęcie uchodźców w Poznaniu? fot. Aleksandra Walas
Metropolita poznański, abp Stanisław Gądecki, zaapelował o formowanie w sobie „serca otwartego na cały świat”. Tym samym wspomniał o ludziach uciekających przed wojnami, prześladowaniami, katastrofami naturalnymi czy przed przemytnikami. Czy możliwe jest przyjęcie uchodźców w Poznaniu? To zakłada program korytarzy humanitarnych, który realizuje Wspólnota Sant'Egidio z Włoch.

W niedzielę, 30 maja 2021, abp Stanisław Gądecki odprawił mszę św. dla uczestników dorocznej Pielgrzymki Mężczyzn do Piekar Śląskich. Podczas homilii mówił o przyjmowaniu uchodźców. Nawiązał tym samym do orędzia papieża Franciszka, w którym papież podkreśla potrzebę przyjmowania, chronienia, promowania i integrowania uchodźców.

Boże Ciało z obostrzeniami

Abp Gądecki: trzeba, by migranci zostali przyjmowani

W homilii abp Gądecki odniósł się do kwestii kryzysu migracyjnego. Według niego, trzeba formować w sobie „serce otwarte na cały świat”, na ludzi uciekający przed wojnami, prześladowaniami, katastrofami naturalnymi, przed pozbawionymi skrupułów przemytnikami, ludzi wyrwanych ze swoich wspólnot pochodzenia.

- Trzeba, by migranci zostali przyjmowani, chronieni, promowani oraz integrowani. Potrzebne są serca gotowe na otwarcie korytarzy humanitarnych, zapewnienie schronienia, bezpieczeństwa i podstawowych świadczeń, ofiarowanie możliwości pracy i formacji, sprzyjanie łączeniu rodzin oraz ochronie młodocianych

– przekonywał metropolita.

Abp Gądecki wspomniał również o pomocy dla uciekających przed kryzysami humanitarnymi. Pomoc dla nich powinna zakładać: udzielanie i ułatwienie udzielania wiz, otwarcie korytarzy humanitarnych, zapewnienie schronienia, bezpieczeństwa i podstawowe świadczenia. Również ofiarowanie możliwości pracy i formacji, sprzyjanie łączeniu rodzin, ochrona młodocianych czy zapewnienie wolności religijnej.

Przewodniczący KEP wskazał, że rządy mają prawo do podjęcia działań przeciwko nielegalnej emigracji, przy poszanowaniu praw człowieka.

- Należy bowiem pamiętać o podstawowej różnicy, jaka zachodzi pomiędzy uchodźcami, którzy uciekają z kraju z przyczyn politycznych, religijnych, etnicznych lub innych form prześladowania czy wojen – a osobami, które po prostu szukają nielegalnego wejścia do kraju i tymi, którzy wyjeżdżają tylko po to, aby polepszyć swoją sytuację materialną

– dodawał abp Gądecki.

Na czym polega program korytarzy humanitarnych

Program korytarzy humanitarnych, o których wspomniał abp Gądecki, jest realizowany przez włoską Wspólnotę Sant'Egidio. Podpisała ona porozumienie z Federacją Kościołów Ewangelickich we Włoszech i Kościołem Waldensów. Idea programu zakłada pomoc osobom najbardziej potrzebującym: prześladowanym, chorym oraz rodzinom z dziećmi.

Te osoby są następnie proponowane do programu przez organizacje charytatywne pracujące w miejscach konfliktu, w obozach dla uchodźców. We wszystkie te działania zaangażowane są również służby państwowe przyjmującego kraju, które wydają wizę humanitarną. Dzięki niej osoby potrzebujące trafiają do jednego z krajów w Europy. Po legalnym i bezpiecznym przyjeździe, uchodźcy mogą złożyć wniosek o azyl.

Poznańska wspólnota pomagała uchodźcom na Lesbos

Od stycznia 2016 r. w Poznaniu działa Wspólnota Sant'Egidio. Każdego roku, podczas Tygodnia Modlitwy za Uchodźców, organizowana jest modlitwa „Umrzeć z nadziei”. Podczas ekumenicznego nabożeństwa wymieniane są imiona i historie osób, które zginęły uciekając do Europy przed wojną, przemocą i biedą.

W sierpniu 2020 r. część członków Sant'Egidio z Poznania udała się na grecką wyspę Lesbos. Mieści się tam Moria, obóz dla uchodźców. Na miejscu pomagali, gotowali, prowadzili stołówkę, uczyli angielskiego czy zajmowali się dziećmi.

Na Lesbos poleciała Urszula Wosicka. - Na miejscu miałam dwa równoległe uczucia: wielki wstyd i podziw. Wstyd, bo zobaczyłam warunki, w jakich te osoby są przez nas goszczone. One uwłaczają wszystkiemu, a przecież mówimy, że Europa opiera się na ideach humanitaryzmu i szanuje prawa człowieka. Z drugiej strony miałam poczucie, że ci ludzie ocalają nasze człowieczeństwo. Mimo życia w takich warunkach są życzliwi i otwarci. Szczerze się uśmiechają. Mają nadzieję. Uciekają przed prześladowaniem, śmiercią, wojną, brakiem perspektyw. Są gotowi do pracy. Czy naprawdę nie mamy dla nich miejsca? - mówi.

O korytarzach humanitarnych mówił Jarosław Kaczyński

Wyjazd na Lesbos i bezpośredni kontakt z potrzebującymi pozwala spojrzeć na uchodźców w inny sposób. Nie są już bezimienną masą, stanowiącą zagrożenie lecz konkretnymi osobami: z imionami, historią i marzeniami.

- Osoby, które poznałam przyjechały z ogromną nadzieją. Nadzieję pokładają też w nas: nie oczekując, że damy im wszystko, ale pozwolimy żyć w naszych krajach. Dla nich Europa jest miejscem pokoju i dobrobytu

– wyjaśnia Urszula Wosicka.

O potrzebie otwarcia korytarzy humanitarnych mówią nie tylko polscy biskupi. W 2017 r. Jarosław Kaczyński poparł ideę w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej”.

- Jeśli chodzi o korytarze humanitarne, pomoc nawet kilkuset chorym osobom, to ja nie mam nic przeciwko temu. To nie moja decyzja, tylko rządu, ale można ją podjąć

– mówił wówczas prezes PiS.

We wrześniu 2020 r. prezydent Andrzej Duda odwiedził w Rzymie Wspólnotę Sant'Egidio. Podczas spotkania rozmawiano m.in. o możliwych drogach pomocy imigrantom i uchodźcom, w tym programie korytarzy humanitarnych.

Przyjęcie uchodźców mogłoby być ważne dla naszego społeczeństwa.

- Uchodźcy uczą otwartości, nieoceniania, cierpliwości i wdzięczności za drobne rzeczy, za samą obecność. Przypominają, co jest w życiu najważniejsze, jak bogaci jesteśmy i jak wiele mamy. Nigdy nie zapomnę słów Omara, trzydziestoletniego prawnika, który uciekał, by nie zostać zamordowanym: „Ja chcę żyć, pracować, cieszyć się rodziną. Chcę żyć – czy to naprawdę tak wiele?”

– dodaje Urszula Wosicka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie