Puszczykowo: Złodzieje zdewastowali przepust, który miał chronić miasto przed zalaniem

Andrzej Janas
Fot. Archiwum
Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał - tak zniknęły metalowe elementy przepustu pod ulicą Poznańską w Puszczykowie.

W 2010 roku Urząd Miasta Puszczykowo wydał kilkadziesiąt tysięcy złotych na budowę przepustu pod ulicą Poznańską. Stalowa zasuwa miała być podnoszona lub opuszczana w zależności od poziomu Warty. Przepust miał chronić przed zalaniem miasta przez Wartę od strony Łęczycy. I swoja role spełniał do ubiegłego tygodnia.

- Pracownicy, którzy czyścili rowy melioracyjne zadzwonili do urzędu, że zasuwa zniknęła - mówi Władysław Ślisiński, zastępca burmistrza Puszczykowa.

Złodzieje musieli być dobrze przygotowani do tego zadania. Nie dość, że ukradli wielką stalową płytę, to na dodatek wykuli z betonowej konstrukcji metalową ramę, nie pogardzili też urządzeniem do opuszczania zasuwy.

Jak zwykle bywa w takich przypadkach nikt nic nie widział i nikt nic nie słyszał, choć rozbiórka przepustu musiała trwać przynajmniej kilka godzin i wymagała specjalistycznego sprzętu. Tym bardziej dziwne, bo ulica Poznańska jest dość ruchliwa.
- Zgłosiliśmy kradzież na policji - dodaje zastępca burmistrza. - Teraz trzeba jak najszybciej odremontować przepust.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.