Rolnicy dostali w przesyłce z KRUS list prezydenta Dudy. Politolog: To element kampanii wyborczej

Monika Kaczyńska
Monika Kaczyńska
Przy okazji informacji o składkach, w przesyłce od KRUS znalazł się list od prezydenta do ministra rolnictwa Adam Jankowski
Wraz z informacją ubezpieczeniową i blankietem do zapłaty składek na KRUS, rolnicy dostali także list prezydenta Dudy. - To już niepierwszy raz - mówi gospodarz z Wielkopolski.

30 kwietnia upływa termin opłacania składek w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Jak zwykle wszyscy ubezpieczeni otrzymali pocztą informację z podaną wysokością składek i blankiet przelewu. Tym razem jednak w kopercie była też ulotka informująca o rozwiązaniach tarczy antykryzysowej, Kodeks Etyki Żywnościowej i list prezydenta Dudy kierowany do ministra rolnictwa, chwalący tę inicjatywę.

Czytaj też: Poczta chce dostać dane ze spisów wyborców. Samorządowcy twierdzą, że nie ma podstaw prawnych, by je przekazać. Są zgłoszenia do prokuratury

- To niepierwszy raz, kiedy dostajemy w przesyłkach z KRUS materiały propagandowe - mówi gospodarz z północy Wielkopolski.
Dr hab. Szymon Ossowski, politolog nie ma wątpliwości, że to element kampanii wyborczej. - Z całą pewnością to praktyka, która nie spełnia warunku uczciwości kampanii - mówi. Pytanie tylko, czy to narzędzie agitacji, która jest nielegalna. Moim zdaniem to co najmniej działanie na granicy prawa. Problematycznych kwestii jest kilka - począwszy od tego, że inni kandydaci nie mają dostępu do baz adresowych np. ubezpieczonych w KRUS, skończywszy na fakcie, że taka wysyłka odbywa się z wykorzystaniem instytucji państwa i nie jest finansowana ze środków kampanii. Przed sądem taka praktyka mogłaby się nie obronić - ocenia.

Zdaniem posła Andrzeja Grzyba z PSL-u największy problem w tym, że za pośrednictwem KRUS do rolników dotarł tylko list Andrzeja Dudy.

Zobacz też: Małgorzata Kidawa-Błońska w Poznaniu o odmrażaniu gospodarki: "Należy podjąć konkretne działania i podać przedsiębiorcom dokładne daty"

- Nic w tym dziwnego, że urzędujący prezydent pisze do ministra. Jednak termin i fakt, że list jest rozsyłany za pośrednictwem KRUS, tworzy nierówność. Gdyby inni kandydaci też mogli tą drogą przekazać swoje odezwy, sprawa byłaby inna - mówi.

- Na rolnictwo w budżecie państwa z roku na rok było coraz mniej pieniędzy. Zainteresowanie nim, jak i obietnica wypłat zaległych odszkodowań za zeszłoroczną suszę właśnie teraz, to ewidentnie część kampanii - dodaje.

Sprawdź też:

Meszki bolimuszki utrapieniem wakacji

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wołga, Wołga
26 kwietnia, 22:31, 31wB:

A mieli dostać list od Aleksandra Diekmanna? Czy Borysa Budki?31

Nie rozumiesz. W zasadzie niczego nie rozumiesz. Po takim komentarzu powinieneś w trybie pilnym wyemigrować na Białoruś czy inne Nadniestrze. Porządna władza miła ludowi tam sprawuje pieczę nad obywatelem. Napisz potem coś na forum (jak nie doświadczysz odcięcia od Netu).

31wB

A mieli dostać list od Aleksandra Diekmanna? Czy Borysa Budki?31

Dodaj ogłoszenie