Samołęż: Znaleźli ciało mężczyzny

    Samołęż: Znaleźli ciało mężczyzny

    Marcin Pomianowski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Od soboty w nocy strażacy i policjanci poszukiwali 42-letniego mężczyzny, który utonął w jeziorze w Samołężu. Przyczyną tragedii mógł być alkohol. Dziś o około 14.30 płetwonurkowie odnaleźli zwłoki mężczyzny na głębokości 4 metrów, kilkanaście metrów od brzegu.
    Strażacy poszukiwali ciała mężczyzny, który utonął w jeziorze w Samołężu, od soboty

    Strażacy poszukiwali ciała mężczyzny, który utonął w jeziorze w Samołężu, od soboty ©Marcin Pomianowski

    W sobotę kilka minut przed północą policja przyjęła zgłoszenie o zaginięciu 42-letniego mężczyzny, mieszkańca Samołęża (gm. Wronki). Do zaginięcia doszło na wodach pobliskiego jeziora. Na poszukiwania ruszyli strażacy z OSP Wronki. Policjanci ustalili, że poszukiwany mężczyzna razem z bratem kąpał się w jeziorze około godz. 21.30 i tylko jeden z nich wrócił na brzeg. Z relacji świadków wynika, że mężczyźni przed kąpielą pili alkohol. Na pomoście znaleziono rzeczy zaginionego. Policja prowadziła poszukiwania na brzegu jeziora, strażacy przy pomocy łodzi sprawdzali na głębszych wodach jeziora. Poszukiwania przerwano ze względu za ciemności około 2 w nocy.


    CZYTAJ TEŻ:

    MIESZKANIEC SAMOŁĘŻA UTONĄŁ W JEZIORZE?

    Akcję wznowiono rankiem w niedzielę - strażacy przy pomocy łodzi znów przeszukali wody jeziora. Swoją pomoc w poszukiwaniach zaoferowali trzej nurkowie z OSP Sieraków, którzy przebywali nad jeziorem w Samołężu. Sprawdzili oni dno jeziora w miejscu, które wskazywali mieszkańcy Samołęża jako potencjalne miejsce utonięcia zaginionego.

    Akcję przeszukania dna utrudniał silny wiatr przez co woda była mętna. W poniedziałek od rana kolejną fazę poszukiwań rozpoczęła ekipa 9 płetwonurków nurków z Poznania i Konina. Rozpoczęli oni od przeskanowania części akwenu za pomocą echosondy i oznaczenia miejsc, w których mogło znajdować się ciało.

    Później nurkowe zeszli pod wodę w oznaczonych markerami miejscach. Po kilku godzinach odnaleziono ciało mężczyzny i przetransportowano na brzeg. Tam lekarz stwierdził zgon, a ciało zostało przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej. Ostateczne przyczyny tragedii ma wyjaśnić sekcja zwłok

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo