Shecession – koronakryzys na rynku pracy uderza głównie w kobiety

OPRAC.:
Anna Bartosiewicz
Anna Bartosiewicz
Mathilde Langevin/ Unsplash.com
Recesja wywołana przez pandemię pogarsza przede wszystkim sytuację kobiet. Nicole Mason, prezes i dyrektor generalna Institute for Women’s Policy Research, organizacji działającej na rzecz równości płci, zaproponowała nawet, aby słowo recesja (ang. recession) zastąpić określeniem „jejcesja” (ang. shecession, od połączenia „she” – ona i „recession”).

Tajemnicą poliszynela jest, że kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni. Znacznie rzadziej zajmują również kierownicze stanowiska i najwyższe szczeble w firmie. Do krajów, w których najwyższy odsetek w zarządach stanowią kobiety, należą: Francja (43,4 proc.), Islandia (43 proc.) i Norwegia (42,proc.). Łącznie można wymienić tylko 10 państw zrzeszonych w Światowym Forum Gospodarczym (World Economic Forum), gdzie członkinie zarządu stanowią ponad ⅓ składu – wynika z ostatniej edycji raportu „The global gender gap report”.

Kobiety na rynku pracy mają gorzej niż mężczyźni
Kobiety nadal stanowią mniejszość w dobrze opłacanych branżach oraz wielu obszarach związanych z nowymi technologiami. Tylko 12 proc. osób zajmujących się chmurą obliczeniową stanowią pracownice, w inżynierii jest ich 15 proc., a w obszarach związanych ze sztuczną inteligencją (AI) – 26 proc. Autorzy raportu policzyli, że na zniesienie nierówności między płciami w polityce potrzebujemy 95 lat. W 2019 r. na trzech posłów przypadała jedna posłanka, a kobiety na stanowiskach ministerialnych stanowiły niewiele ponad 21 proc.

Eksperci podkreślają, że „tzw. efekt wzoru do naśladowania może przynosić korzyści w zakresie przywództwa i płac”, a w 2019 r. liczba kobiet na wyższych stanowiskach wzrosła równolegle z poprawą ich reprezentacji w polityce.
Niestety, partycypacja kobiet w całym światowym rynku pracy nie poprawiła się, a dysproporcje w zarobkach kobiet i mężczyzn rosną. Pojawia się pytanie, czy pandemia nie pogłębi luki płacowej i nierówności płci.

Jakie czynniki decydują o wyborze firmy przez kobietę?
Co druga Polka byłaby skłonna zmienić pracę, gdyby zaproponowano jej lepsze warunki finansowe – wynika z raportu ManpowerGroup i HRLink „Ocena nowej rzeczywistości rynku pracy – perspektywa pracowników i pracodawców”. Co piątą pracownicę skusiłby aspekt rozwoju zawodowego, 6 proc. badanych przeszłoby do innej firmy ze względu na ciekawsze obowiązki, 5 proc. – z uwagi na możliwość objęcia wyższego stanowiska, a 4 proc. przez brak możliwości realizacji swoich celów i zadań u obecnego pracodawcy. Tylko 1 proc. badanych nie dopuszcza zmiany pracy w trakcie pandemii.

Istnieją jednak sposoby na zatrzymanie pracownicy w firmie – 45 proc. do pozostania u obecnego pracodawcy przekonałaby podwyżka, dla 14 proc. istotna jest stabilność zatrudnienia, 11 proc. ceni udane relacje z przełożonymi i dobrą atmosferę w zespole, a 10 proc. przyjęłoby z radością awans. Przed zmianą firmy kobiety powstrzymują m.in.: pandemia (9 proc.) oraz brak danych na temat sytuacji finansowej potencjalnego pracodawcy (5 proc.).

Ryzyko utraty pracy w większym stopniu dotyka kobiety
Ostatni rok przewartościował nasze myślenie o pracy. Co druga Polka (56 proc.) chciałaby, żeby home office zostało z nami na stałe, przy czym 76 proc. ankietowanych z tej grupy opowiada się za modelem pracy hybrydowej. 30 proc. pracownic woli uniknąć pracy zdalnej po pandemii, a 15 proc. preferuje pracę wyłącznie z domu. Tylko 8 proc. respondentek marzy o powrocie do biura w pełnym wymiarze.

- Od lat obserwujemy otwartość i gotowość polskich organizacji na wykorzystanie pełnego potencjału zawodowego kobiet. Panie coraz częściej zajmują wysokie, w tym kierownicze i przywódcze stanowiska w firmach. Ten obraz rosnącej roli kobiecej siły w organizacjach zburzyła jednak pandemia koronawirusa, która w największym stopniu dotknęła właśnie sfeminizowanych branż. Handel, przetwórstwo przemysłowe, gastronomia czy hotelarstwo to dziedziny w których kobiety stanowią znaczną grupę zatrudnionych, a zarazem sektory, które najbardziej ucierpiały w wyniku lockdownu. Dodatkowo branże te bardzo szybko się digitalizują, dlatego też panie, aby zapewnić sobie „zatrudnialność” w przyszłości, muszą intensyfikować swój rozwój zawodowy poprzez stałe podnoszenie, aktualizowanie i nabywanie kompetencji w obszarach związanych z cyfrową transformacją. To również zadanie dla pracodawców, którzy powinni wspierać kobiety w rozwijaniu nowych umiejętności przyczyniając się do zapewnienia równości płci na rynku pracy i ułatwiając sobie przygotowanie do pracy przyszłości – mówi Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup w Polsce.

Pracownice w większym stopniu niż ich koledzy po fachu są zagrożone utratą pracy. Wskazują na to dane ManpowerGroup pochodzące z raportu „The Future for Workers, By Workers: Making the Next Normal Better for All”, w którym uwzględniono 8 tys. pracowników z całego świata.

W sektorach najbardziej cierpiących przez pandemię przeważa płeć piękna
Kobiety tworzą liczniejszą grupę niż mężczyźni w sektorach najbardziej dotkniętych negatywnymi skutkami pandemii i dłużej niż panowie będą odczuwać konsekwencje związane z COVID-19, jak dowodzą wyniki badania „COVID-19 and the World of Work”, zrealizowanego przez z International Labor Organization (ILO). Pracownice stanowią większość w hotelarstwie i restauracjach (59 proc.) oraz branży artystyczno-kulturalnej (63 proc.). Częściej niż mężczyźni będą one zmuszone korzystać z urlopu czy świadczeń postojowych (12 proc. kobiet vs 10 proc. mężczyzn).

- Myśląc o stopniu, w jakim pandemia dotknęła kobiety, nie należy zapominać, że w związku z zamknięciem szkół oraz wykonywaniem pracy z domu wiele pań mierzyło się z wyzwaniami jednoczesnego łączenia roli rodzica oraz pracownika. To, jak znaczna jest skala wpływu koronakryzysu na codzienność pań, oddaje powstanie w języku angielskim określenia shecession. Dlatego firmy, które realnie chcą wspierać swoich pracowników, powinny strategicznie i kompleksowo pomagać im także w łączeniu życia prywatnego z rolami zawodowymi – komentuje Iwona Janas.

Jakie benefity preferują pracownice?
Wśród preferowanych przez siebie benefitów pozapłacowych respondentki ManpowerGroup najczęściej wymieniają: opiekę zdrowotną (64 proc.) oraz szkolenia i rozwój (57 proc.). Mniejsze znaczenie mają dla nich: dodatkowe dni wolne (wymienia je 38 proc. ankietowanych), dofinansowanie do nauki języków (35 proc.), ubezpieczenie na życie (30 proc. wskazań) czy karta sportowa.

500 zł podwyżki dla mundurowych.

Wideo

Materiał oryginalny: Shecession – koronakryzys na rynku pracy uderza głównie w kobiety - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie