reklama

Śląsk Wrocław - Lech Poznań 1:1 [ZDJĘCIA]

redZaktualizowano 
Lech Poznań zremisował we Wrocławiu ze Śląskiem 1:1. Bramkę dla Kolejorza strzelił Rafał Murawski.

Do 83 minuty Kolejorz utrzymywał korzystny wynik we Wrocławiu. Lechitom nie udało się zrewanżować za porażkę u siebie, ale pozostawili po sobie dobre wrażenie.

- Nie da się ukryć, Lech wysoko zawiesił nam poprzeczkę. Nie przypadkowo jest to wicemistrz Polski - chwalił poznaniaków kapitan Śląska Sebastian Mila.

Trener Mariusz Rumak do Wrocławia zabrał tylko siedemnastu zawodników. Kontuzje sprawiły, że drużyna Lecha przed tym meczem była rozbita. Najgorzej sytuacja wyglądała w defensywie, która przecież straciła najmniej bramek w ekstraklasie i uznawana była za wizytówkę Kolejorza.

Z czwórki podstawowych obrońców, wystąpił tylko Marcin Kamiński. Na dodatek usłyszał przed meczem od kibiców kilka cierpkich słów pod swoim adresem. A wszystko to za sprawą plotek o jego przejściu do Legii. Fani Kolejorza dobitnie wypowiedzieli się co myślą o takim transferze, nawet jeśli on jest mało prawdopodobny, bo "Kamyka" wiąże jeszcze dwuletni kontrakt.

W każdym razie Kamiński pełnił rolę "ostatniego Mohikanina". Kontuzjowani są Burić, Ceesay i Wołąkiewicz oraz Djurdjević, a silne przeziębienie dopadło Henriqueza. Dlatego w obronie wystąpiło dwóch nominalnych pomocników - Mateusz Możdżeń oraz Łukasz Trałka. Całe szczęście, że ze zgrupowania kadry do lat 19 udało się Lechowi zwolnić Tomasza Kędziorę, bo po lewego obrońcę trener Rumak musiałby sięgnąć do zespołu Młodej Ekstraklasy.

Rozbity Lech radził sobie lepiej niż można się było tego spodziewać. Co prawda już w drugiej minucie zakotłowało się pod bramką Kotorowskiego, kiedy po ładnym zagraniu piętą Kowalczyka w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem znalazł się Gikiewicz, ale napastnik Śląska trafił w lechitę.

Chwilę później, ładną indywidualną akcją, zakończoną, technicznym minimalnie niecelnym strzałem w długi róg popisał się Tonew. Alex niestety opuszcza Lecha, ale poznański klub sporo na nim zarobi. Bułgar w piątek leci na testy medyczne. Czy wyląduje w Glasgow czy w Birminhgam nie wiadomo. Na razie najwyższą ofertę złożył Aston Villa. Jak doniósł "Daily Mail" angielski zespół, który słynie z tego, że stawia na młodzież zaoferował 3,5 mln funtów. To prawie dwukrotnie przebija to, co do tej pory proponował Celtic. Jeśli to się potwierdzi, Bułgar trafi do piętnastego klubu angielskiej Premiership.

Bliżej zdobycia gola niż Tonew, był w 22 min. był Sobota, ale znów na wysokości zadania stanął Kotorowski. Lech szukał swoich szans w kontratakach. Z dobrej strony pokazał się Teodorczyk, który technicznie uderzał zza pola karnego, ale wyciągnięty jak struna Gikiewicz zdołał przenieść piłkę nad poprzeczkę.

To był sygnał alarmowy dla Śląska, któremu wydawało się, że ma mecz pod kontrolą. Drugiego ostrzeżenia już nie było. Po kolejnej kontrze Kolejorza piłka wylądowała już w siatce gospodarzy. Hamalainen pociągnął kilkadziesiąt metrów i próbował zagrać do wychodzącego na czystą pozycję Teodorczyka. Napastnika Lecha uprzedził Grodzicki, który tak odbił piłkę, że ta wpadła pod nogi nadbiegającego Murawskiego. Kapitan Kolejorza zachował zimną krew i pewnym strzałem wyprowadził Lecha na prowadzenie. To był trzeci gol "Murasia" w tym sezonie.

Po zmianie stron aż do 70 minuty niewiele ciekawego działo się na boisku. Mecz ożywił się, kiedy za Hamalainena oraz Teodorczyka na boisku pojawił się Ubiparip oraz Reiss. Właśnie po akcji rezerwowych Kolejorz miał szansę na drugiego gola. Rozgrywający przedostatni mecz "Rejsik" źle jednak opanował piłkę i umożliwił Gikiewicz udaną interwencję.

Ta niewykorzystana sytuacja zemściła się w 83 min. Po długim zagraniu Mili, Mouloungui znalazł się sam przed Kotorowskim i wcisnął piłkę do siatki pomiędzy nogami bramkarza Kolejarza. Był to pierwszy gol Gabończyka w naszej ekstraklasie. Dla Lecha oznaczał on pierwszy wyjazdowy remis w tym sezonie.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzysztof Malina

Tak ma grać drużna która walczyła o Mistrzostwo Polski?Śmiech na sali.Śląsk Wrocław powinien ten mecz wygrać,był dużo lepszym zespołem.Trzeba szukać nowego trenera jesli myślimy o fazie grupowej LE.

E
Elka

Kamyk idz tam gdzie lepiej Ci zapłaca i nie słuchaj zadnych lemingów z trybun.

a
alex

Kaminski,kendziora,morzdzeń,drewniak .To są zawodnicy którzy nie powinni grać w ekstraklasie!!!!Wszyscy narzekali na Huberta,gdy go teraz zabrakło było widać klasę kaminskiego,o pozostałych nawet nie chce się pisać!!!!!Gra bez pomysłu i jakichkolwiek założeń taktycznych!!!!!!!!!!Mecz można określić jednym słowem.Żenada!!!!!!!!!!

u
ui

Lech nie potrafi grać do przodu. Wszyscy tylko bronią się wykopując piłkę. Czasami uda się jakaś kontra. Śląsk zagrał lepiej, a przynajmniej grał do przodu.

T
Tonev out!

....jak podał Daily Mail, wielką ochotę na pozyskanie poznańskiego skrzydłowego ma Aston Villa, która przebiła wszystkie dotychczasowe oferty i daje 3,5 mln funtów! Sprawa wyjaśni się jednak dopiero po zakończeniu sezonu!!!! Czyli na dzień dzisiejszy daje to 3,5*4,9890 = 17,46 mln zł!!!!!! SPRZEDAWAC !!!

s
szczery

beznadziejny mecz Lecha... 10 jeźdźców bez głowy, byle piłkę dalej wybić, liczne błędy, żadnego pomysłu na grę ofensywną. Panie treneiro Rumak bierz się pan do pracy, no chyba, że tak ma to wyglądać... ?? To możemy skupić się na następnym sezonie bo z LE w 2 rundzie odpadniemy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3