Światowy Dzień Walki z Rakiem: Chorzy będą mieli większą szansę na wygraną

Paulina Jęczmionka
Prof. Wojciech Golusiński (z prawej) i dr hab. Maciej Wiznerowicz, wspólnie z naukowcami z zagranicznych ośrodków, odkryli nowe podtypy raka. Wyniki badań opublikowano w piśmie naukowym "Nature"
Prof. Wojciech Golusiński (z prawej) i dr hab. Maciej Wiznerowicz, wspólnie z naukowcami z zagranicznych ośrodków, odkryli nowe podtypy raka. Wyniki badań opublikowano w piśmie naukowym "Nature" Paweł Miecznik
Udostępnij:
Nowotwór to drugi - po chorobach serca -najczęstszy zabójca w kraju. Specjaliści z Wielkopolskiego Centrum Onkologii - wspólnie z kolegami z międzynarodowych ośrodków badawczych - odkryli cztery nowe podtypy raka w obrębie głowy i szyi.

Nowotwory głowy i szyi stwierdza się rocznie u ok. 8 tys. Polaków. W ciągu pięciu lat połowa umiera. Pojawiła się jednak nadzieja. Zespół naukowców z Wielkopolskiego Centrum Onkologii, które jako jedyne w Polsce bierze udział w międzynarodowym projekcie, wspólnie z badaczami z innych krajów odkrył nowe podtypy raka głowy i szyi. Leczenie może być skuteczniejsze.

Zobacz też: Na co najczęściej chorują i umierają Wielkopolanie? [STATYSTYKI]

Na tle kraju Wielkopolska zajmuje drugie miejsce (w przypadku mężczyzn) pod względem liczby nowych zachorowań na raka głowy i szyi (najczęściej chodzi o jamę ustną, gardło, krtań). W 2012 r. stwierdzono je u 1009 osób. A 507 osób zmarło (dane z z Wielkopolskiego Rejestru Nowotworów).

- Wyniki leczenia, niestety, nie zmieniły się od ostatnich trzech dekad - mówi prof. Wojciech Golusiński, kierownik kliniki chirurgii głowy i szyi i onkologii laryngologicznej w WCO, który uczestniczył w międzynarodowym badaniu. - Wciąż odnotowujemy tylko 50 proc. przeżyć pięcioletnich. Dodatkowo, zmienił się profil chorego. Do tej pory nowotwory w obrębie głowy i szyi dotyczyły przede wszystkim osób w wieku 50-60 lat, które nadużywały alkoholu, paliły papierosy. Teraz dotyczą też osób poniżej 40. roku życia, które nie piją i nie palą - dodaje.

Dlatego lekarze z WCO, uczestnicząc wraz z kilkudziesięcioma zagranicznymi ośrodkami badawczymi w jednym z największych projektów biomedycznych na świecie, którego celem jest stworzenie "Atlasu Genomu Raka" (z ang. The Cancer Genome Atlas - TCGA), postanowili poznać zmiany genetyczne zachodzące w komórkach raka głowy i szyi. Udało się - odkryli cztery nieznane dotąd jego podtypy.
- Poznaliśmy słabe punkty danego podtypu, co pozwoli nam - zamiast terapii ogólnej - zastosować celowaną, hamującą rozwój konkretnego guza - mówi dr hab. Maciej Wiznerowicz, kierownik Pracowni Terapii Genowej i koordynator projektu TCGA w WCO. - Analiza wykazała też pewną zbieżność cech danego podtypu z innymi rodzajami raka. Będzie można wykorzystać stosowane już w tych drugich leki.

Dla przykładu: do tej pory lekarze wiedzieli tylko z obserwacji, że nowotwory wywołane przez wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), rokują lepiej niż powstałe przez inne czynniki. - Wszyscy zastanawialiśmy dlaczego - mówi prof. Golusiński. - Dziś jest odpowiedź - mają zupełnie inne zmiany genetyczne. Ta wiedza nada nowy kierunek diagnostyce i leczeniu raka głowy i szyi.

Dziś bowiem stosuje się przede wszystkim terapię ogólną, czyli chirurgię, radioterapię, chemioterapię. A przełomowe badanie to pierwszy krok do nowych sposobów leczenia. Trzeba jednak jeszcze je opracować. To kwestia co najmniej kilku lat. A potrzeba będzie coraz większa. Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat w kraju odnotowano 20-procentowy wzrost zachorowań na raka głowy i szyi. W Wielkopolsce - 17-procentowy.

- Prognozy na następne 30 lat są najgorsze właśnie w kontekście guzów głowy i szyi oraz wątroby - mówi prof. Golusiński. - Przewidujemy, że udział w zachorowaniach onkogennego typu wirusa HPV będzie rósł. To ten, którym możemy się zarazić poprzez ryzykowne zachowania seksualne, np. wczesną inicjację, częste zmiany partnera.

Lekarz dodaje, że edukacja idzie opornie, bo ludzie nie chcą zmieniać przyzwyczajeń. Trudność w leczeniu tego typu raka sprawiają też mało charakterystyczne objawy, a przez to - późne wykrycie choroby. To m.in. przedłużający się ból gardła, chrypka, niedrożność nosa. Jeśli trwają trzy tygodnie, należy pójść do specjalisty, a nie - leczyć się na własną rękę.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tey
rak jest hasłem!
Natomiast rodzaj raka zdiagnozowanego, daje prawdę o możliwości jego wyleczenia.
Sa takie, że onkolodzy w swojej wiedzy określają czas przeżycia pacjenta, nawet intensywnie leczonego.
A są takie raczydła ,z którymi można walczyć wiele lat, a nawet wyleczyć, i zapobiec przerzutom, ku radości chorego.Statystyka jest bezwzględna i nawet leczone przypadki, często kierują nas w efekcie na cmentarz.
Nie można wszystkiego wrzucać do jednego worka, w metodach, możliwościach wyleczenia i
M
Magda
Wszystko pięknie fajnie tylko że w zasadzie powinien ktoś wymyślić metodę na skuteczną profilaktyke w Polsce. Po co leczyć jak można zapobiegać? Ze swojej strony zainteresowanym tematem polecam zajrzeć na monogen life. Kilka słów na temat świadomego podejścia do zagrożeń i przeciwdziałania rozwojowi nowotworów.
Dodaj ogłoszenie