Tomaszewski i Niedbała z naganą od SLD. Za immunitet Kamińskiego

Łukasz Cieśla
Poseł PiS Mariusz Kamiński, były szef CBA, nie straci immunitetu za prowokacje agentów biura. Uratowali go również wielkopolscy posłowie. Kilku posłów SLD, PO i PSL wstrzymało się od głosu, co miało wpływ na to, ze Kamiński nie zostanie pociągnięty odpowiedzialności karnej. Jak teraz tłumaczą się posłowie, którzy pomogli Kamińskiemu uniknąć zarzutów?

Wtorkowe obrady Sejmu zostało utajnione. O uchylenie immunitetu zwracała się warszawska prokuratura. Chciała postawić Kamińskiemu zarzuty przekroczenia uprawnień.

Chodziło o akcje wymierzone w Bogusława Seredyńskiego, Weronikę Marczuk oraz byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. W przypadku Seredyńskiego agenci CBA najpierw mieli upić, a potem wręczyć kontrolowaną łapówkę mówiąc, że to pożyczka. Gdy ten domagał się spisania umowy, został zatrzymany przez CBA pod zarzutem korupcji. Sprawę potem umorzono.

Dzięki odtajnieniu wyników głosowania, wiadomo, jak zachowali się poszczególni posłowie. Do uchylenia immunitetu zabrakło 15 głosów „za”. Nie dziwi postawa PiS i Solidarnej Polski, które zgodnie zagłosowały przeciwko pociąganiu do odpowiedzialności prawicowego polityka.

Dziwi jednak postawa SLD, który o CBA otwarcie mówił, że to „policja politycznej”. Sojusz otwarcie krytykował też tzw. IV RP.

PO i PSL również negatywnie odnosiły się do rządów PiS i ówczesnych prowokacji CBA. Spośród wielkopolskich posłów PO, od głosu wstrzymał się Łukasz Borowiak z Leszna. Ale akurat on nie ukrywa, dlaczego podjął taką decyzję.

– Po sejmowym, niejawnym wystąpieniu Mariusza Kamińskiego uznałem, że w tej sprawie są pewne wątpliwości. Może to był błąd polityczny z mojej strony, ale uznałem, że tak zagłosuję. Źle się stało, że przed głosowaniem nie doszło do dyskusji w naszym klubie i wymiany poglądów – mówi nam poseł Borowiak.

Poseł z Leszna dodaje, że uczciwiej jest podjąć jakąkolwiek decyzję niż jak niektórzy posłowie... wyjąć swoją kartę z czytnika, by system zarejestrował, że byli nieobecni podczas głosowania. - A tak właśnie zrobili niektórzy posłowie - mówi Łukasz Borowiak.

Wiadomo, że wystąpienie Mariusza Kamińskiego zdominował temat Aleksandra Kwaśniewskiego. Do innych działań biura antykorupcyjnego, którym kierował, miał się raczej nie odnosić.

– Poseł Kamiński zagrał na emocjach niedoświadczonych posłów. To wpłynęło na ich decyzje. Ponadto szef naszego klubu Rafał Grupiński powinien odpowiedzieć, dlaczego nie zwołał posiedzenia klubu. Powinna też być zarządzona dyscyplina w głosowaniu, bo miało ono charakter polityczny, a nie światopoglądowy – mówi Waldy Dzikowski z PO, który głosował „za” uchyleniem immunitetu.

W przypadku SLD od głosu wstrzymał się sejmowy debiutant Marek Niedbała (uzyskał mandat dzięki dostaniu się Krystyny Łybackiej do PE), ale także doświadczony poseł z Gniezna Tadeusz Tomaszewski. Dlaczego? Od polityka innej partii usłyszeliśmy, że w SLD doszło do nieporozumienia i niektórzy... nie wiedzieli, jak głosować.

Niedbała i Tomaszewski nie chcieli komentować sprawy. Odesłali nas do rzecznika SLD Dariusza Jońskiego.

– Kilku naszych posłów, którzy nie głosowali „za”, ukaraliśmy naganą. Ale na razie nie wnikaliśmy, dlaczego właśnie tak zagłosowali. Wrócimy do tego na posiedzeniu klubu – mówi Dariusz Joński.

W przypadku wielkopolskiego PSL od głosu wstrzymali się Piotr Walkowski i Stanisław Kalemba. Ten ostatni podkreśla, że głosował zgodnie ze swoim sumieniem. – Jestem przeciwny państwu policyjnemu i jestem za wyjaśnieniem całej tej sprawy, dlatego się wstrzymałem. Niech prokuratora zbada wszystkie wątki, także te poruszone przez posła Kamińskiego - dowodzi Kalemba. - Szkoda też, że na posiedzeniu nie było nikogo z prokuratury, kto zaprezentowałby jej stanowisko – dodaje.

Gdy zwróciliśmy uwagę, że uchylenie immunitetu Kamieńskiego nie przeszkodziłoby w wyjaśnieniu sprawy, Kalemba skomentował, że... sami powinniśmy wystartować w wyborach, zdobyć mandat posła i zagłosować w Sejmie.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
beniu

Posłowie podjęli decyzję bez dyskusji o zarzutach (łamania prawa) prokuratury wobec Kamińskiego, które nie miały nic wspólnego z tym czym uwiódł Kamiński posłów. To o czym mówił Kamiński (Kawaśniewscy) to odrębny temat. Jeżeli nawet wiceminister sprawieliwości z PO teraz głupio się tłumaczy to nie powinien zajmować tego stanowiska. Lenistwo PO powoduje, że mamy takie właśnie wokół byle jakie państwo, na każdym kroku.

m
miro

Nie można komentować jak kto głosował i czy słusznie,bo nie znamy faktów z powodu ich utajnienia.

G
Gość

A tu raptem okazuje się,
że jest "ktoś" kto usiłuje pozbawiać go tego "rozumku"
i co gorsza pozbawia?
Jakiś smakosz? - Hannibal Lecter?

B
Biniu

wchodzisz między wrony, musisz krakać jak i one. Taka jest cena patryjniactwa. Nie pamiętacie towarzysze?

k
kandydat

i jak widać są w sejmie posłowie ,którzy nie wiedzą co się dzieje wokół ,albo przychodzą na kacu albo nie gadają z kumplami z klubu ,to jakiś plankton polityczny ,bierze pieniądze i sobie żyją jak paniska !!!

Dodaj ogłoszenie