Trwa plebiscyt na najpopularniejszą wielkopolską OSP i najpopularniejszego strażaka ochotnika

Robert Domżał
Strażacy z OSP Golęczewo uczestniczyli między innymi w Turnieju  zorganizowanym prze TVN Turbo. Rywalizowali tam ze strażakami z Torunia.
Strażacy z OSP Golęczewo uczestniczyli między innymi w Turnieju zorganizowanym prze TVN Turbo. Rywalizowali tam ze strażakami z Torunia. Marek Kozieł
Udostępnij:
Pecna, Rychnów i Kłodawa Ochotnicze Straże Pożarne z tych miejscowości przewodzą w Plebiscycie na najpopularniejszą OSP w Wielkopolsce. O tym kto wygra przekonamy się w kwietniu, ale zadecydować o tym może już teraz każdy Czytelnik i internauta. Wystarczy, że odda zagłosuje.

Trwa plebiscyt Głosu Wielkopolskiego na Najpopularniejszą Ochotniczą Straż Pożarną i Najpopularniejszego Strażaka Ochotnika. Jak na razie najwięcej głosów Czytelnicy oddali na OSP Pecna, gm.Mosina. Na kolejnych miejscach są OSP Rychnów oraz OSP Kłodawa. W klasyfikacji na Najpopularniejszego strażaka prym wiedzie Jan Maćkowiak z OSP Wągrowiec. Tuż za nim plasuje się Szymon Manikowski z OSP Łekno, a na trzecim miejscu jest Krzysztof Dąbek z OSP Strzałkowo.

Plebiscyt potrwa do 11 kwietnia r. Wyniki natomiast zamieszczone zostaną na łamach Głosu Wielkopolskiego 13 kwietnia. Głosować można za pomocą kuponów publikowanych na łamach "Głosu Wielkopolskiego" i tygodników.

Do redakcji należy je przesłać do 5 kwietnia. O zakwalifikowaniu głosu zadecyduje data jego dostarczenia. Inna formą głosowania jest oddanie głosu za pomocą SMS Premium poprzez zakup e-wydania "Głosu Wielkopolskiego". Zakupu e-wydania dokonuje się poprzez przesłanie SMS na numer 72355 w treści wpisując STRAZAK. po kropce numer wybranego kandydata na Najpopularniejszego Wielkopolskiego Strażaka OSP lub OSP. po kropce wpisując numer wybranej kandydatury na Najpopularniejszą Wielkopolską Ochotniczą Straż Pożarną. Nagrodą dla strażaka będzie laptop, a dla Ochotniczej Straży Pożarnej sprzęt ratowniczo - gaśniczy o wartości 15 tys.zł.

Jedną ze straży które kandydują do tytułu Najpopularniejszej OSP w Wielkopolsce jest OSP Golęczewo.

Powstała ona 4 maja 1921 roku na apel sołtysa Wincentego Sroki. W czasie pierwszego zebrania wybrano nie tylko prezesa, którym został Jan Janakowski i komendanta został nim Roman Sroka, ale przyjęto w szeregi straży ogniowej 14 osadników niemieckich węgierskiego pochodzenia. Postanowiono kupić w Niemczech sikawkę ręczną, konną oraz beczkowóz do przewożenia wody. Już na pierwszym spotkaniu wyznaczono konie do pożaru i ustalono, że na płocie gospodarstwa, które ma zapewniać konie na wypadek pożaru będzie znajdowała się tabliczka :" Konie do pożaru".

Dzisiaj w Golęczewie jest około 60 strażaków. Do akcji regularnie wyjeżdża dwudziestu dwóch. Należy do Krajowego Systemu Ratowniczego. Z tego powodu w roku ubiegłym wyjeżdżała 68 razy do akcji ratowniczych. W lutym gasili pożar jednego z domów w centrum Golęczewa.

- Uratowaliśmy budynek dzięki temu że sąsiedzi zauważyli wcześnie pożar - mówi Marek Kozieł, prezes OSP w Golęczewie. Do pożarów jeżdżą jednak coraz rzadziej. W roku ubiegłym takie wyjazdy były dwadzieścia dwa.
Golęczewska OSP to również Akademia Małego Strażaka . Zaczęła ona działać sześć lat temu. A inicjatorem Akademii jest Urszula Ćwiertnia.

- Jestem pracownikiem administracyjnym w miejscowej szkole. Kiedy zawyje syrena, biegnę do remizy. Wyjeżdżam do akcji. Dzieci często obserwują wyjazd przez okna, a następnego dnia pytają, co się stało, co robi strażak w czasie akcji. Pomyślałam więc, dlaczego nie zebrać tych najbardziej zainteresowanych w remizie mówi Urszula Ćwiertnia. W czasie spotkań w Akademii uczą się bezpiecznych zachowań. Poznają zasady posługiwania się telefonem i wzywania służb ratowniczych. W lutym dzieci uczestniczące w zajęciach Akademii Małego Strażaka prezentowały w czasie Międzynarodowych Targów Edukacyjnych swoje umiejętności, czyli jak udzielać pierwszej pomocy, posługiwać się telefonami alarmowymi czy wreszcie jak zachowywać się w sytuacjach nietypowych. Starają się działać w myśl zasady "Czego Jaś się nie nauczy. Jan nie będzie umiał".

Chciałabym żeby dzieci, które do nas przychodzą ,wiedziały, że po słowie kochać, najpiękniejszym jest słowo pomagać, bezinteresownie pomagać - mówi Urszula Ćwiertnia.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie