Sprzęt warty co najmniej 4,5 mln zł zabezpieczyli w ciągu ostatnich dwóch tygodni policjanci. Zatrzymano 13 osób, w tym 3 mieszkańców gminy Duszniki. Dwadzieścia ciągników rolniczych, ładowarek, kombajnów do warzyw, ciągników siodłowych, naczep i przyczep o łącznej wartości co najmniej 4,5 mln zł skradzionych w Wielkiej Brytanii oraz Niemczech odzyskali policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji we współpracy z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu w ostatnim czasie.

- Policjanci zatrzymali 13 osób, które tworzyły zorganizowaną grupę przestępczą i skradziony na zachodzie Europy sprzęt sprzedawały polskim rolnikom - tłumaczy Agnieszka Hamelusz z Centralnego Biura Śledczego Policji. - Zarzuty już usłyszało dziewięć osób, a siedem z nich spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Funkcjonariusze nie wykluczają jednak dalszych zatrzymań, bo sprawa jest rozwojowa - mówi.

Z naszych informacji wynika, że są to przede wszystkim mieszkańcy województwa wielkopolskiego i lubuskiego. Szef szamo-tulskiej Prokuratury Rejonowej, Michał Franke potwierdza, że aż trzech z zatrzymanych mężczyzn, to mieszkańcy powiatu szamo-tulskiego, a konkretniej - gminy Duszniki.  

Z relacji śledczych wynika, że przestępcy byli totalnie zaskoczeni działaniem policji, choć ta przygotowywała się do zatrzymań przez kilka miesięcy. Niektóre osoby zostały zatrzymane przez policjantów CBŚP i poznańskiej komendy „na gorącym uczynku”.

- Te osoby właśnie rozładowywały trzy traktory skradzione kilka dni wcześniej u naszych zachodnich sąsiadów.  Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze zatrzymali kolejne osoby w  województwie wielkopolskim mające związek z kradzieżami i paserstwem drogiego sprzętu - podkreśla Agnieszka Hamelusz.

Policjanci w ciągu kilku dni odzyskali kilkadziesiąt różnego rodzaju maszyn i urządzeń rolniczych a także budowlanych w tym m.in.: 20 ciągników rolniczych,  kombajny do warzyw, ciągniki siodłowe, naczepy, przyczepy o łącznej wartości co najmniej 4,5 mln złotych.

Zabezpieczony przez policję sprzęt został poddany analizie.

- Biegły mechanoskop wykazał ślady ingerencji w pola numerowe ujawnionych maszyn, co wskazuje na fakt, że zatrzymane maszyny i urządzenia były prawdopodobnie kradzione  -    wyjaśnia Agnieszka Hamelusz.

Oprócz trzech mieszkańców gminy Duszniki, wśród zatrzymanych jest także mieszkaniec  Kamionny położonej w sąsiednim powiecie międzychodzkim.  To jednak nie jedyny wątek międzychodzki w całej sprawie. Dotarliśmy do akt sprawy, z których wynika, że w jednej z wsi pod Międzychodem działała tzw. dziupla, w której przygotowywano skradziony sprzęt do sprzedaży. - W miejscu gdzie znajdowała się dziupla znaleźliśmy przygotowane do sprzedaży ciągniki i inne maszyny rolnicze. Nie możemy podać dokładnej lokalizacji, bo cały czas w tej sprawie trwają działania - mówi Michał Franke z Prokuratury Rejonowej w Szamotu-łach.

W jaki sposób kradziony sprzęt trafiał do Polski? - Przestępcy kradli sprzęt na zachodzie Europy, po czym na lawetach trafiał on do Polski. Tu był rozładowywany, przerabiany, poddawany legalizacji (m.in. przebijanie numerów, tworzenie dokumentacji) i sprzedawany polskim rolnikom - wyjaśnia Agnieszka Hamelusz.

Policjanci prowadzili również działania w innych województwach na obszarze całego kraju. Zatrzymanym podejrzanym przedstawiono zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw, paserstw  i fałszerstw, za co grozi im kara pozbawienia wolności do 10 lat. Podejrzani popełniając opisane przestępstwa czynili sobie z nich stałe źródło dochodu. Wobec siedmiu osób sąd już zadecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy  miesiące.

W realizacji sprawy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Szamotułach brało udział ponad 100 policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji, Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu i innych jednostek policji województwa wielkopolskiego.