Vengerov przyleciał do Poznania [ZDJĘCIA]

Marek Zaradniak, JAS
Koncert w Nowej Gazowni na Chwaliszewie.
Koncert w Nowej Gazowni na Chwaliszewie.
Choć XIV Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego rozpocznie się dopiero w sobotę, atmosferę czuje się w Poznaniu wyraźnie już w piątek. Przyjrzeliśmy się przygotowaniom, jakie odbywały się ostatniego dnia przed startem rozgrywającego się raz na pięć lat wydarzenia.

Czytaj także:
Vengerov jednak zagra na konkursie Wieniawskiego
Tylko u nas: wywiad z Henrykiem Wieniawskim!
Poznań: Konkurs Wieniawskiego startuje w sobotę

- Chciałbym, aby konkurs było widać, gdy przyjeżdża się do Poznania - takie było marzenie dyrektora Konkursu Andrzeja Wituskiego.

Na razie miasto dostrzega nadchodzące święto skrzypiec gdzieniegdzie. Plakaty są na wielu przystankach tramwajowych, emblematy konkursu wprawne oko dostrzeże też m.in. na taksówkach. Najciekawiej jest jednak na lotnisku Ławica (noszącym wszak imię Henryka Wieniawskiego), na którym w piątek komunikaty poprzedzał nie zwykły gong, ale muzyka patrona.

Dla organizatorów z Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego piątek oznaczał wielką przeprowadzkę do hotelu Mercure. W "normalnej" siedzibie przy ul. Świętosławskiej, wczesnym popołudniem czuwały Ewa Mikołajczak i Renata Borusińska, przyjmujące ostatnie akredytacje.

- Na dworze się oziębiło, ale nam jest gorąco. Uczestnicy i jurorzy zjeżdżają się. Zakładamy, że poznaniacy trzymają za nas kciuki - mówił w piątek po południu tuż przed wyjazdem na lotnisko Ławica po przewodniczącego jury Maxima Vengerova Andrzej Wituski.

Przewodniczący bez rodziców

Vengerov przyleciał na Ławicę z Monachium tuż po godzinie 16. Maszyna siadła na płycie lotniska o 11 minut wcześniej niż powinna. Tym samym samolotem mieli przylecieć rodzice wybitnego skrzypka. Tak się nie stało gdyż samolot, którym lecieli z Nicei do Monachium miał opóźnienie i nie zdążyli na samolot, którym leciał ich syn.

- To wielki honor dla mnie, że mogłem przylecieć tu do Poznania. Słowa nie potrafią wyrazić tego wszystkiego, co czuję w związku z konkursem. Będziemy mieli mnóstwo pracy, bo mamy wielu utalentowanych kandydatów do przesłuchania - powiedział "Głosowi" na lotnisku Maxim Vengerov.

Zapytany, który z etapów będzie najtrudniejszy - stwierdził, że pierwszy.
- To dla kandydata otwarcie oczu na jury i na publiczność. Szczególna presja będzie towarzyszyła wykonywaniu pierwszego z utworów.

House z Henrykiem

Zerwaniu z wizerunkiem wydarzenia zamkniętego na nowe trendy w muzyce miał służyć piątkowy nietypowy koncert w Pawilonie Nowej Gazowni na Chwaliszewie. Muzycy usiłowali na bazie utworów Wieniawskiego połączyć śpiew, brzmienia skrzypiec, fletu i kontrabasu z rytmami house, generowanymi przez laptopy. Co ciekawe, taneczny rytm nie odmienił "siedzącego" charakteru imprezy, ale cel osiągnięto: Wieniawskiego słuchała bardzo młoda publiczność.

Więcej w sobotnim wydaniu "Głosu Wielkopolskiego"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie