Warzywa wciąż drożeją. Cała nadzieja w cieple i deszczu, który sprawi, że tegoroczne zbiory będą lepsze

Monika KaczyńskaZaktualizowano 
Pixabay
Za warzywa korzeniowe z zeszłorocznych zbiorów płacimy tyle, ile nigdy przedtem. Ale także ceny nowalijek są wysokie, w tym coraz popularniejszych szparagów.

Rekordy cenowe bije pietruszka. W marketach trzeba zapłacić za nią 15-16 zł, na straganach i w warzywniakach bywa nawet droższa - po 17 -18 zł, podczas, gdy rok temu płaciliśmy za nią nie więcej niż 10 zł. Za cebulę płacimy już na ogół około 4,5 zł za kilogram. Tańsza jest prawdziwą okazją. Rok temu cena cebuli nie przekraczała 3 zł. Droga jest kapusta, droga marchew. Nowalijki także drenują naszą kieszeń bardziej niż w latach ubiegłych, więcej płacimy również za szparagi. Pęczek to wydatek około 10 zł. Rok temu były o połowę tańsze. Czy warzywa zrujnują nasze budżety?

Skutki suszy wciąż bolesne

- Wysokie ceny warzyw korzeniowych to skutek zeszłorocznej suszy i ich niskich plonów w ubiegłym roku - wyjaśnia Roman Jagieliński, przewodniczący Krajowego Związku Grup Producentów Warzyw i Owoców. - W ubiegłym roku było mało warzyw korzeniowych, ale także kapustnych. Do tego fakt, że w kwietniu i na początku miesiąca nie padało sprawił, że plantatorzy przewidywali gorsze zbiory także w tym roku. To sprawiło, że ceny jeszcze bardziej wzrosły - dodaje.

Na ile tę perspektywę zmieniły ostatnie deszcze? Trudno powiedzieć. Dane z krajowego systemu monitoringu suszy będą znane dziś, jednak w niektórych rejonach kraju plantatorzy już skarżą się na stojącą na polach wodę. Jej nadmiar, w podobnym stopniu jak brak nie służy dobrym zbiorom.

Zobacz: Cebula w cenie pomarańczy. Tak obecnie wygląda rozkład cen warzyw i owoców w sklepach i na bazarkach

- Prognozy dotyczące przyszłych plonów mają znaczenie psychologiczne - uważa Roman Jagieliński. - Jeśli są kiepskie - ceny utrzymują się na wysokim poziomie, nawet gdy nie ma deficytu samych produktów.

Zwraca też uwagę, że na wzrost cen mógł wpłynąć brak siły roboczej, a co za tym idzie kosztów pracy.

Jemy zdrowiej i...drożej

Prof. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej zwraca uwagę na druga stronę problemu: popyt.

- To on oprócz podaży wpływa na ceny - podkreśla. - I w tej materii bardzo dużo się zmieniło. Można powiedzieć, że zapanowała moda na warzywa. To korzystne zjawisko, ale nie bez wpływu na wysokość cen.

Jak podkreśla, fakt, że warzywa znajdują nabywców mimo wyższych cen, wynika z rosnącej zamożności społeczeństwa.

- Płace rosną, zyskały także grupy najsłabiej uposażone takie jak emeryci i renciści. 500+ także spowodowało, że na rynku jest więcej pieniędzy i ludzie chętniej przeznaczają je na warzywa. Trzeba też zwrócić uwagę, że nasze apetyty rosną. Dotąd zeszłoroczne ziemniaki jedliśmy do wykopków, teraz młode kupujemy już na przedwiośniu, gdy pojawiają się te z Maroka. Ale jeśli pogoda będzie dobra, już jesienią ceny warzyw spadną - dodaje.

Sprawdź: Podwyżki już się zaczęły. Pora zacząć oszczędzać. Co będzie droższe?

Na spadek cen czekają także miłośnicy szparagów. Wielkopolska jest potentatem w ich produkcji, nic dziwnego więc, że to warzywo szturmem zdobyło nasze stoły. Ale choć sezon w pełni za pęczek płacimy około 10 zł. Bo szparagów... brakuje.

- Zimne noce sprawiły, że zbieramy ich niewiele. Jest sezon komunijny, więc popyt przekracza podaż - mówi Marian Jakobsze, prezes Polskiego Związku Producentów Szparaga. - Teraz się ociepliło, więc spodziewamy się wysypu szparagów. Komunie się kończą, więc spadanie popyt. Powinno być taniej - przewiduje.

Komentarz:

Więcej warzyw na stołach

W zasadzie wzrost cen nigdy nie jest powodem do radości. Jednak 16 zł za kilogram pietruszki czy cebula w cenie pomarańczy martwi mniej, gdy powodem podwyżek jest wzrost spożycia. Zabiegaliśmy o to latami, akcje edukacyjne i promocyjne trudno zliczyć - i oto mamy. Warzywa stały się modne. Pozostaje tylko temu przyklasnąć. I choć urodzaj może sprawić, że ceny nieco spadną, to chyba musimy się pogodzić z faktem, że czasy warzyw za pół darmo już nie wrócą. Już teraz wyższe ceny sprawiają, że marnujemy ich mniej, nie kupując na zapas. Możliwe też, że wraz z wyższymi cenami jarzynek i modą na ekologię wróci moda na warzywne uprawy w przydomowych ogródkach, a rabatki ze szczypiorkiem czy pomidorami wyprą trawniki i kunsztowne klomby. I to też będzie dobra wiadomość.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3