66 lat dla mężczyzn i 61 dla kobiet to propozycja wypracowana przez Radę Dialogu Społecznego.Pracodawcy z „Lewiatana” uważają, że zwłaszcza panie powinny pracować dłużej. Wcześniej na emeryturę? Powrót do wieku emerytalnego sprzed jego podwyższenia czyli 60 lat dla kobiet 65 lat dla mężczyzn był jedną z głównych obietnic wyborczych PiS. W Sejmie jest prezydencki projekt ustawy, który przewiduje takie rozwiązanie.

Zespół ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego wypracował jednak kompromis innej treści. Zgodnie z nim wiek emerytalny dla mężczyzn miałby wynieść 66 lat, dla kobiet 61.

Pod tą propozycją podpisały się związki zawodowe oraz część pracodawców. Przedstawiciele Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan” i Pracodawców RP nie podpisali się pod tym stanowiskiem. „Lewiatan” zaproponował swoje rozwiązanie. Przewiduje ono utrzymanie wieku emerytalnego dla mężczyzn na poziomie 66 lat , ale podnoszenie wieku emerytalnego kobiet aż do jego zrównania z męskim wiekiem przechodzenia na emeryturę.

Kompromis wypracowany w komisji Rady Dialogu Społecznego przewiduje też, że zarówno kobiety i mężczyźni mogliby przechodzić na emerytury wcześniej - panie po 35 latach opłacania składek, panowie po 40 latach pod warunkiem, że ich emerytura obliczona po takim okresie pracy wniosłaby 130 proc. najniższej.

Wyjście awaryjne
Wiek emerytalny mężczyzn i kobiet zawarty w kompromisowym porozumieniu nie jest przypadkowy. Takie jego ustalenie oznacza włączenie w system już istniejących skutków stopniowego podnoszenia wieku zakończenia pracy, które następuje od 2013 roku.

Kobiety przechodzące na emeryturę obecnie (w kwietniu 2016 roku) nabywają do niej praw w wieku 60 lat i 10 miesięcy. Panie, które przejdą na emeryturę w grudniu będą musiały mieć ukończone 61 lat. Mężczyźni kończący karierę zawodową w kwietniu 2016 roku mają prawo do emerytury mając 65 lat i 10 miesięcy. Ci, którzy odejdą na emeryturę w ostatnim kwartale będą musieli pracować do ukończenia 66 roku życia.

Oznacza to, że gdyby porozumienie miało stać się prawem od przyszłego roku po prostu zamroziłoby dalsze podnoszenie wieku emerytalnego.

Choć zmiana wieku emerytalnego o rok wydaje się kosmetycznym, zdaniem Jarosława Lange dla przyszłych emerytów ma znaczenie. - Tuż przed zakończeniem kariery zawodowej każdy miesiąc odgrywa rolę.
- To realny kompromis - mówi przewodniczący wielkopolskiej „Solidarności”.

Niedźwiedzia przysługa
- Obniżenie wieku emerytalnego zarówno mężczyzn, jak i kobiet to krok wstecz - uważa dr Joanna Ratajczak z Katedry Pracy i Polityki Społecznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. - Dla kobiet zaś jest to naprawdę niedźwiedzia przysługa, oznaczająca, że ich emerytury będą nawet o połowę niższe niż emerytury mężczyzn - mówi. - O ile w starym systemie emerytalnym wcześniejszy wiek kończenia kariery zawodowej był przywilejem, bo nie przekładał się proporcjonalnie na wysokość świadczeń, o tyle teraz jest zupełnie inaczej. Mówi się nawet o dyskryminującym przywileju. Ponadto uważam, że nie ma powodów różnicowania wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet. - podkreśla.

Jak informuje w czasie, gdy wysokość emerytur nie była uzależniona od sumy zebranych składek, świadczenia pań były niższe o około 25-30 proc. od emerytur ich kolegów. Ta różnica odpowiadała różnicy w przeciętnych płacach obu płci i wynikała z różnych biografii zawodowych. W systemie obowiązującym obecnie wcześniejszy wiek emerytalny będzie sprawiał, że świadczenia pań będą bardzo niskie.



Wiek emerytalny miałby pozostać taki jak obowiązujący obecnie
 

- Biorąc pod uwagę to, że kobiety żyją dłużej od mężczyzn to skazywanie ich na ubogą starość - twierdzi dr Ratajczak. - Feminizacja biedy może stać się faktem.

Dodatkowym aspektem sprawy jest narastający brak rąk do pracy.
- Już niebawem będziemy mieli o 800 tysięcy mniej młodych ludzi wchodzących na rynek pracy. Biorąc pod uwagę, że w Polsce 90 proc. osób przechodzi na emeryturę tuż po osiągnięciu wieku emerytalnego, obniżenie go sprawi, że brak pracowników będzie jeszcze bardziej dotkliwy - twierdzi Joanna Ratajczak.

Zwraca jednak uwagę, że system emerytalny nie działa w próżni. Aby wyższy wiek emerytalny skutkował w oczekiwany sposób potrzebne są zmiany systemowe.
- Chodzi przede wszystkim o system opieki, a także stworzenie systemu wsparcia dla aktywności zawodowej osób starszych - podkreśla

Daleka droga do ustawy
Jan Mosiński, poseł na Sejm PiS z Kalisza, pracujący w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny podkreśla, że droga od zawartego w ubiegłym tygodniu kompromisu do obowiązującego prawa jest jeszcze bardzo daleka.

- Oczywiście, jeśli ten kompromis trafi do Sejmu w postaci na przykład obywatelskiego projektu ustawy projektu ustawy czy innej propozycji oczywiście będziemy nad nim pracować - mówi. - Jednak dziś nie sposób odpowiedzieć na pytanie czy stanie się on obowiązującym prawem. Sprawa jest bardzo złożona. Z jednej strony mamy bowiem do czynienia z ludźmi, którzy z różnych względów chcieliby przejść na emeryturę wcześniej, z drugiej z takimi, którzy mając 60-65 lat nie mają okresu składkowego wystarczającego nawet do wypłaty minimalnej emerytury. Te interesy są rozbieżne i trzeba je wyważyć.

Zgadza się jednak z postulatem zróżnicowania wieku emerytalnego mężczyzn i kobiet.
Podkreśla, że zmiany w systemie emerytalnym w ciągu najbliższych lat są konieczne i prawdopodobnie będą musiały być one znacznie bardziej fundamentalne niż obniżanie bądź podwyższanie wieku emerytalnego.

- Ten system nie działa - mówi. - I jego reforma jest konieczna. Najważniejsze jednak, że zaczęła się na ten temat prawdziwa rozmowa - podkreśla. - To co się stało dowodzi, że kompromis jest możliwy. Ale o jego ostatecznym kształcie za wcześnie mówić.

Lewiatan chce inaczej

PKPP „Lewiatan” nie podpisało się pod propozycjami komisji ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego. Zaproponowała własną koncepcję kompromisu.

W przypadku mężczyzn podwyższanie wieku emerytalnego mogłoby być powstrzymane na poziomie 66 lat, do momentu zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
Dla osób o stażu ubezpieczeniowym co najmniej 40 lat (niezależnie od płci) można dopuścić wiek emerytalny obniżony do 62 lat.

„Lewiatan” podkreśla, że wiek emerytalny kobiet na poziomie 60 lat byłby jednym z najniższych w Europie, czego nie uzasadniają względy zdrowotne. Zdaniem tej organizacji . 60-letnia kobieta ma przed sobą średnio 24 lata życia. 65-letnia kobieta ma przed sobą średnio 20 lat życia, w tym 8 lat życia w zdrowiu. Do tego co 5 lat życie Polaków wydłuża się średnio o rok.