Wielkie wysypisko śmieci na Starym Rynku ma zniknąć. Za to pojawi się monitoring

Grzegorz Okoński
Grzegorz Okoński
Wysypisko śmieci przy ul. Stary Rynek
Wysypisko śmieci przy ul. Stary Rynek Grzegorz Dembiński
Stary Rynek jest sercem Poznania i codziennie przyciąga turystów, fotografujących i filmujących koziołki na ratuszowej wieży. Nie wiedzą oni jednak, że za ich plecami, na podwórku kamienicy przy ul. Stary Rynek 64/65 urosło wielkie dzikie wysypisko śmieci. Mieszkańcy tego reprezentacyjnego miejsca mówią, że to niewiarygodne, by praktycznie u stóp ratusza, zrzucane były odpady w takiej ilości. Po interwencji „Głosu” miasto już podjęło konkretne kroki, by zlikwidować to wysypisko.

Mieszkańcy posesji obserwują potężna stertę kartonów, worków ze śmieciami, palet i opakowań od ponad miesiąca. Wygląda to tak, jakby na pustym placu w ścisłym centrum miasta swoją zawartość wyrzuciły 3-4 śmieciarki. Pojemnik na bioodpady i kontener Remondisu są na tle góry śmieci wręcz niezauważalne!

- Góra śmieci blokuje już wejścia do trafostacji, która zasila dużą część Starówki w prąd elektryczny oraz utrudnia wejście do kamienic – informuje Mariusz Popenda, mieszkaniec posesji Stary Rynek 65/65. - To wysypisko śmieci jest wylęgarnią robactwa i szczurów i na pewno nie jest estetycznym elementem Parku Kulturowego. A przypominam, że w 2016 roku szczury przegryzły kable elektryczne, co skutkowało wyłączeniem prądu przez parę dni...

Mieszkańcy przypuszczają, że śmiecie podrzucane są przez instytucjonalnych sąsiadów – puby, restauracje, nocne kluby - korzystających z wolnego, niezabezpieczonego dojścia do posesji od strony ul. Koziej. Mają oni swoje pojemniki, jednak najwyraźniej ilość odpadów przekroczyła możliwości skutecznego wywozu w deklarowanych terminach. Dlatego mieszkańcu prośby o pomoc słali już do Straży Miejskiej i do administracji.

Każdy może wejść ze śmieciami

Przemysław Piwecki ze Straży Miejskiej Miasta Poznania potwierdza, że jedną z z przyczyn tego stanu rzeczy jest nieograniczony dostęp na podwórko – jego bramy są otwarte.

- Nieruchomość zarządzana jest przez Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych w Poznaniu, a na jej terenie znajdują się pojemniki na odpady komunalne kilku lokali gastronomicznych z ulicy Koziej – mówi Przemysław Piwecki. - Pojemniki te już zostały przepełnione i „zasypane” odpadami w workach foliowych. W czerwcu strażnik rejonowy Referatu Stare Miasto kontaktował się z administratorem nieruchomości, w sprawie uprzątnięcia odpadów komunalnych, zgromadzonych obok pojemników.

Straż podjęła także kontrole w okolicznych lokalach gastronomicznych: między innymi przygląda się, czy poszczególne firmy są wyposażone w pojemniki na odpady zmieszane i w jaki sposób pozbywają się śmieci.

- Sytuację znamy i informowaliśmy o niej już GOAP i Straż Miejską - mówi Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy ZKZL Sp. z o.o. - Wiem, że strażnicy już tu interweniowali i wystawili mandat dla jednego z miejscowych lokali gastronomicznych, który nie mógł udowodnić, że w sposób legalny pozbywa się odpadów i olejów.

Wysypisko do likwidacji

Zarząd podjął też decyzję o interwencyjnym usunięciu wysypiska, a ponieważ nie może w tej sprawie szybko porozumieć się z GOAP-em, już wystawił odpowiednie zlecenie dla firmy zewnętrznej, zajmującej się wywożeniem śmieci.

- Dziś lub jutro wszystkie odpady mają być usunięte na koszt ZKZL – zapewnia Łukasz Kubiak. - Chcemy, by mieszkańcy nie musieli już dłużej czekać na likwidację tego bałaganu. Jednocześnie przewidujemy, że jeśli po uprzątnięciu odpadów będzie trzeba to miejsce zdezynfekować, to taki zabieg również zostanie przeprowadzony.

By jednak problem został rozwiązany, nie wystarczy tylko kompleksowe lecz jednorazowe wywiezienie odpadów. ZKZL chce zapobiec powstawaniu wysypiska w przyszłości, dlatego dojście do podwórka będzie zamknięte, przy czym klucze do bramy otrzymają mieszkańcy i najemcy.

- To chcemy zrobić w jak najkrótszym czasie – dodaje Łukasz Kubiak.

Jednocześnie będzie wprowadzona pewna kontrola napełniania pojemników: ZKZL chce zainstalować kamerę monitoringu, by mieć pewność kto wyrzuca tu odpady, i czy jest to zgodne z ich ilością, deklarowaną wcześniej dla potrzeb harmonogramu wywozów. Monitoring ponadto zwiększy bezpieczeństwo mieszkańców.

Zobacz też: Tramwaj na Naramowice: już 21 sierpnia uruchomiona będzie komunikacja tramwajowa między pętlą Wilczak a Włodarską

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alan
Dlaczego nie walczy się z takimi miejscami przez monitoring a tam gdzie sie nie da to przez te kamery leśne jak ta:

https://www.spyshop.pl/kamera-mysliwska-ltl-tv-6210mg-ze-zdalnym-dostepem-przez-siec-gsm-1199.html
Dodaj ogłoszenie