18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wielkopolska: W oknach życia uratowano już czworo dzieci

Mateusz Ludewicz
Trzytygodniowy chłopiec z okna życia w Poznaniu jest zdrowy. Malec został znaleziony w poniedziałek o godzinie 10.25 w oknie życia Domu Dziecka przy ulicy Swoboda
Trzytygodniowy chłopiec z okna życia w Poznaniu jest zdrowy. Malec został znaleziony w poniedziałek o godzinie 10.25 w oknie życia Domu Dziecka przy ulicy Swoboda Fot. Romuald Królak
Trzytygodniowy chłopiec z okna życia w Poznaniu jest zdrowy. Malec został znaleziony w poniedziałek o godzinie 10.25 w oknie życia Domu Dziecka przy ulicy Swoboda. - Nie wiemy, kto zostawił niemowlę, trudno też powiedzieć, czy urodziło się ono w domu czy szpitalu - mówi Elżbieta Chełkowska, dyrektor placówki. I dodaje: - Takie zdarzenie to zazwyczaj dramat osamotnionej matki, która nie ma wsparcia ze strony swojej rodziny czy partnera.

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Poznań: Dziecko znalezione w oknie życia jest zdrowe
Poznań: Noworodek zostawiony w oknie życia
Poznań: Chłopiec z "okna życia" zostanie w domu dziecka
Poznań: Porzucone dziecko w oknie życia
Poznańskie okno na niechciane życie

Do tej pory były cztery podobne przypadki w Wielkopolsce. Poza Stasiem Poznańskim, który w ubiegłym roku został pozostawiony w oknie życia przy ul. Swoboda, dwoje noworodków podrzucono też w Kaliszu.

Okna życia otwierane są nie tylko w naszym regionie. Wcześniej dwoje noworodków ocalono w ten sposób także w Gorzowie Wielkopolskim. - Każde dziecko, które do nas trafia, to wielki powód do radości - mówi siostra Maria, przełożona gorzowskiego domu Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, przy którym działa okno. - Matka, zostawiając u nas dziecko, podejmuje trudną decyzję. Lepsze jednak to niż uczynienie maluchowi krzywdy.

W podobnym tonie wypowiada się siostra Gabriela, która opiekuje się kaliskim oknem życia. - Takich miejsc powinno być zdecydowanie więcej - twierdzi. Dziecko, które trafi do nas, ma dobry start, a jego biologiczni rodzice, choć rezygnują z wychowania, wykazują się ogromną miłością i odwagą - dodaje.

Odwagą muszą wykazać się też matki, które swoje nowo narodzone dzieci zostawiają bezpośrednio w szpitalach. W ubiegłym roku na taki krok w Wielkopolsce zdecydowało się 48 kobiet.

- To zawsze jest bardzo trudna decyzja - mówi Aleksandra Kowalska, dyrektor Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Poznaniu. - Często kobiety te znajdują się w kryzysowej sytuacji. Nasi psychologowie rozmawiają z nimi i próbują uświadomić konsekwencje podejmowanej decyzji - tłumaczy.

Dzieci, które pozostawione są w szpitalu, mają bardzo duże szanse na adopcje. W podobnej sytuacji jest znaleziony wczoraj chłopiec. Jeżeli w ciągu sześciu tygodni nie wróci po niego biologiczna matka, to wtedy automatycznie rozpocznie się jego proces adopcyjny.

W ubiegłym roku w naszym województwie sukcesem zakończyło się 155 takich procesów. Pomimo to na dzieci w Wielkopolsce wciąż czeka około 400 rodzin.

- Przyszli rodzice muszą przejść przez liczne szkolenia, sprawdzany jest m.in. ich stan zdrowia czy sytuacja rodzinna. Zazwyczaj adopcja trwa u nas około dwóch lat - informuje Kowalska. I dodaje: - Naszym najważniejszym zadaniem jest znalezienie rodziców dla dziecka, a nie dziecka dla rodziców.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? m.ludewicz@glos.com.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adamo

nie słyszałem zeby pracownicy ROPS cokolwiek robili w tej sprawie

Dodaj ogłoszenie