Wybuch gazu w Poznaniu: Na Sołaczu ewakuowano dziesięć osób. Trzy osoby w szpitalu [ZDJĘCIA]

ZSN, MRT
Wybuch gazu w Poznaniu: Na Sołaczu ewakuowano dziesięć osób. Trzy osoby w szpitalu Tomasz Hejna
W środę około godz. 2.30 w budynku wielorodzinnym przy ul. Drzymały w Poznaniu wybuchł gaz. Do szpitala trafiły trzy osoby - dwóch dorosłych i jedno dziecko. Dziesięć osób zostało ewakuowanych.

Przy ul. Drzymały 8 do godziny 5 rano pracowało 8 zastępów strażaków. W wyniku wybuchu gazu ucierpiały 3 osoby - 2 dorosłych i 1 dziecko. Przetransportowano je do szpitala.

- Jedna osoba z poparzeniami trafiła do szpitala przy ulicy Szwajcarskiej. 60-letni mieszkaniec kamienicy, który został odymiony przebywa jeszcze w placówce przy ulicy Lutyckiej, natomiast dziecko wyszło już ze szpitala. Nic mu się nie stało, miał tylko delikatne zadrapania - tłumaczy Maciej Kubiak z Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta.

Najbardziej ranny w wyniku wybuchu został 23-latek. Jest pod opieką lekarzy.

Ewakuowane osoby mogły schronić się w autobusie podstawionym przez MPK Poznań. Nie skorzystały z propozycji przeniesienia do pobliskiego hostelu. - Teraz mieszkańcy czekają na decyzję powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, który zdecyduje czy z budynku można korzystać - tłumaczy Maciej Kubiak.

Na ten czas budynek został wyłączony z użytkowania. Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną wybuchu gazu. Do akcji włączył się zarządca nieruchomości Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych oraz MOPR.

Jak informuje Paweł Marciniak, rzecznik urzędu miasta przyczyną wypadku było najprawdopodobniej odłączenie się instalacji gazowej od kuchenki. "W 9-lokalowym budynku przy ul. Drzymały 8 mieszka 21 osób. Komisja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego stwierdziła uszkodzenie konstrukcji budynku. W wyniku wybuchu uszkodzone zostały także okna, nie tylko w budynku przy ul. Drzymały 8, ale także w domach po drugiej stronie ulicy.

Zdaniem Komisji połowa budynku będzie wymagała kompleksowego remontu. Do mieszkań w drugiej części domu najemcy będą mogli powrócić. Obecnie wszystkie media są odłączone od nieruchomości. Trwa ustalanie przyczyn wypadku. Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych zapewni lokale zastępcze lokatorom trzech mieszkań usytuowanych w części budynku, która wymaga kompleksowego remontu." - podaje w informacji prasowej.

Według pracowników MOPR w chwili wypadku w budynku było 12 osób. Pięcioro trafi najprawdopodobniej do Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Chybach. Do dyspozycji jest także hotel przy ul. Łozowej.

Jak wynika z informacji ZKZL, przegląd gazowy zaworu głównego w budynku wykonany został 05.04.2014 roku. W mieszkaniu, w którym doszło do wybuchu przegląd instalacji gazowej wykonany został 13.05.2014 r.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Materiał "wideło"

Linku wkleić nie nada; taka działa tu zasada.
Wybuch gazu na Sołaczu WTK Play

l
l

A ile było "zastępów" pogotowia i policji!?

l
l

A ile było "zastępów" pogotowia i policji!?

Z
Zatroskany Lokator

A gdyby zarządca odłączył gaz od budynku...
... wówczas uniknęlibyśmy tragedii i zniszczenia kamienicy, ale zarządca się nie odważył tego uczynić, bo wówczas miałby pod biurem pikietę anarchistów i "obrońców lokatorów", którzy protestowaliby przeciwko pozbawianiu ludzi dostępu do mediów, bo wszak żadne wyłączenie - zdaniem Czarnoty, Urbańskiego, Molgi czy Rybak-Starczak - nie wynika z niewłaściwego stanu instalacji gazowej i konieczności jej wymiany, a wyłącznie z perwersyjnej potrzeby właściciela, pozbawiania lokatorów mediów a siebie dochodów z czynszu.
Ilu ludzi musi zginąć lub stracić dach nad głową, by wreszcie "działacze lokatorscy" oraz media zrozumieli, że właścicielowi zależy przede wszystkim na bezpieczeństwie budynku i mieszkających w nim ludzi. Póki zaś strach przed anarchistami i popierającymi ich mediami, będzie wśród właścicieli większy niż przed wybuchem gazu, będziemy świadkami kolejnych tragedii.
Podkreślić jeszcze warto, że gdy dochodzi do tragedii, lokatorzy zrujnowanej kamienicy tracą dach nad głową i naprawdę potrzebują pomocy, wówczas troszczy się o nich właściciel, zarządca, miasto ale nigdy nie działacze i działaczki Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, oni pojawiają się tylko wówczas gdy można zyskać jakieś pieniądze, lokale, przywileje, popularność medialną, od prawdziwej pomocy naprawdę potrzebującym trzymają się bardzo z daleka.

Dodaj ogłoszenie