MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wybuch na terenie Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu! Kadeci wracają do siebie

Emilia Ratajczak
Emilia Ratajczak
Do zdarzenia doszło około godziny 11:00.
Do zdarzenia doszło około godziny 11:00. Waldemar Wylegalski
Koło południa doszło do wybuchu oleju w Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Na razie nie wiadomo, jakie były przyczyny wybuchu. Strażacy twierdzą, że na miejscu nie podejmują żadnych działań, choć podają, że są osoby ranne.

Spis treści

Wybuch w szkole Aspirantów PSP

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 13 maja przed południem. Jak podaje epoznan.pl, Marcin Tecław z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, poinformował, że na terenie Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej przy Czechosłowackiej doszło do wybuchu oleju.

- Z informacji, jaka do nas dotarła wynika, że ucierpiało 7 osób. Nie podejmowaliśmy tam żadnych działań - powiedział w rozmowie z epoznan.pl.

Poszkodowanych zostało 9 osób. 8 trafiło do szpitala

- W trakcie prowadzonych zajęć fizykochemii spalania środków gaśniczych doszło do zdarzenia. W wyniku tego incydentu, który mógł nosić znamiona wybuchu, doszło do poparzenia uczestniczących w nim kadetów - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl bryg. Rafał Wypych, rzecznik prasowy Szkoły Aspirantów w Poznaniu.

Łącznie poszkodowanych zostało dziewięć osób z czego osiem trafiło do szpitala. Jak podaje Wypych, wszyscy otrzymali niezbędną pomoc na miejscu zdarzenia od pozostałych kadetów oraz prowadzących zajęcia. Poszkodowani zostali przetransportowani do poznańskich szpitali z oparzeniami I i II stopnia. Poszkodowani opuścili salę wykładową o własnych siłach, wszyscy byli przytomni - powiedział rzecznik w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Wybuch na zajęciach fizykochemii

Do wybuchu doszło podczas zajęć z fizykochemii. Zajęcia z przedmiotu fizykochemii spalania środków gaśniczych były prowadzone według planu przy wykorzystaniu urządzenia, które ma określać temperaturę zapłonu cieczy palnej. Wypych nie wie, co było powodem wybuchu. Jak podaje Radio ZET na miejscu zdarzenia pracuje policja pod nadzorem prokuratora.

W zajęciach uczestniczyło łącznie 20 kadetów pod nadzorem dwójki doświadczonych wykładowców. Rzecznik podkreślił, że życiu poszkodowanych nie grozi niebezpieczeństwo - podaje PAP.

- Będzie wyjaśniane, czy doszło do eksplozji cieczy. To urządzenie które wyznacza nam temperaturę zapłonu jest niewielkich rozmiarów, do specjalnego tygielka dolewana jest ciecz o objętości do 50 ml. Podgrzewana jest w tym urządzeniu, urządzenie zasilane jest elektrycznie - powiedział Wypych w rozmowie z PAP.

Po południu rzecznik szkoły poinformował, że pięciu kadetów poparzonych podczas zajęć opuściło już szpital. Trzech pozostałych powinno wyjść ze szpitala w kolejnych dniach.

Aktualizacja: Jak poinformowało Radio Poznań 14 maja, pięciu uczniów wróciło do szkoły już wczoraj i odpoczywa w internacie. Trzech kadetów nadal przebywa w lecznicach. Poszkodowany z poparzeniami ręki i twarzy wciąż leży w Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia, jednak czuje się dobrze i nie będzie potrzebował przeszczepu skóry.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski