Wydarzenia 2014 roku: Wybór Jacka Jaśkowiaka na prezydenta Poznania, horror po wprowadzeniu PEKI, afera podsłuchowa, śmierć 3-letniej Oliwki

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
Od 76 lat dziennikarze "Głosu Wielkopolskiego" starają się informować swoich czytelników o najważniejszych wydarzeniach w Poznaniu, regionie, województwie, Polsce i na świecie. Specjalnie dla czytelników - z okazji urodzin "Głosu Wielkopolskiego" - przygotowaliśmy podsumowanie minionej dekady. W tym materiale wrócimy wspomnieniami do 2014 roku. Jakie wydarzenia uznaliśmy za ważne w 2014 roku? Na pewno był to rok, rok przełomowy dla Poznania i jego mieszkańców - wprowadzono PEKĘ, prezydentem został Jacek Jaśkowiak. Wiele też działo się w kraju i na świecie. Na wolność wyszedł Mariusz Trynkiewicz, szatan z Piotrkowa. Wybuchła afera podsłuchowa, wywołując polityczne trzęsienie ziemi. Donalda Tuska wybrano na przewodniczącego Rady Europejskiej. Co jeszcze, drodzy Czytelnicy i Internauci, mogliście przeczytać na łamach "Głosu Wielkopolskiego" i na stronie gloswielkopolski.pl? Grzegorz Dembiński
Od 76 lat dziennikarze "Głosu Wielkopolskiego" starają się informować swoich czytelników o najważniejszych wydarzeniach w Poznaniu, regionie, województwie, Polsce i na świecie. Specjalnie dla czytelników - z okazji urodzin "Głosu Wielkopolskiego" - przygotowaliśmy podsumowanie minionej dekady. W tym materiale wrócimy wspomnieniami do 2014 roku. Jakie wydarzenia uznaliśmy za ważne w 2014 roku? Na pewno był to rok, rok przełomowy dla Poznania i jego mieszkańców - wprowadzono PEKĘ, prezydentem został Jacek Jaśkowiak. Wiele też działo się w kraju i na świecie. Na wolność wyszedł Mariusz Trynkiewicz, szatan z Piotrkowa. Wybuchła afera podsłuchowa, wywołując polityczne trzęsienie ziemi. Donalda Tuska wybrano na przewodniczącego Rady Europejskiej. Co jeszcze, drodzy Czytelnicy i Internauci, mogliście przeczytać na łamach "Głosu Wielkopolskiego" i na stronie gloswielkopolski.pl?

Dwa wydarzenia 2014 rok były w pewnym sensie przełomowe w życiu Poznania i jego mieszkańców. Kończyły pewną epokę i rozpoczynały nowy rozdział w historii miasta i jego mieszkańców. 1 lipca zadebiutował system PEKA, natomiast 30 listopada w drugiej turze wyborów prezydenckich Jacek Jaśkowiak pokonał Ryszarda Grobelnego. Przyczyn porażki urzędującego przez 16 lat prezydenta Poznania trudno upatrywać w horrorze, jaki przeżyli poznaniacy przy wprowadzaniu PEKI. Jednak z pewnością mu to nie pomogło w pokonaniu Jaśkowiaka. Poniżej zestawienie najciekawszych wydarzeń w 2014 roku.

Wydarzenia roku 2014

  • 11 lutego 2014 - Mariusz Trynkiewicz, seryjny morderca i przestępca seksualny wyszedł na wolność
  • 27 kwietnia 2014 - W Watykanie papież Franciszek dokonał kanonizacji papieży – Jana XXIII oraz Jana Pawła II
  • 2 5 maja 2014 - Odbyły się wybory do Parlamentu Europejskiego. Zmarł gen. Wojciech Jaruzelski
  • 10 czerwca 2014 - Tragedia w Rybniku. 3-letnia Oliwia zmarła w nagrzanym samochodzie
  • 14 czerwca 2014 - Wybucha afera podsłuchowa. Tygodnik „Wprost” opublikował stenogramy nielegalnie nagranych rozmów
  • 30 sierpnia 2014 Premier Donald Tusk został wybrany na nowego przewodniczącego Rady Europejskiej
  • 21 września - Polscy siatkarze pokonali Brazylię 3:1 i zostali mistrzami świata

Pozostałe wydarzenia 2014 roku. Przeczytaj, czym żył Poznań, Wielkopolska, Polska i świat

Wydarzenia 2014 roku: Wybór Jacka Jaśkowiaka na prezydenta P...

Wydarzenia 2014 roku

1 lipca 2014 roku

PEKA miała dawać mnóstwo możliwości. Zapewniano, że jest rozwiązaniem nowoczesnym, bezpiecznym, wygodnym w użyciu, oferuję elastyczną i prostą taryfę. Niestety, na starcie okazała się PEchową KArtą.

Teoretycznie na systemem PEKA pracowano przez wiele lat, wdrożenie go w życie zaplanowano na początek wakacji, gdy pasażerów komunikacji jest mniej, to nikt nie spodziewał się, że nastąpi katastrofa. Wprowadzeniu PEKI towarzyszył chaos, właściwie nic nie działało, czytniki zawodziły, część kart była nieaktywna, a w punktach obsługi klienta ustawiały się gigantyczne kolejki. Powodem był centralny system, który nie wytrzymał przeciążenia i zawiesił się, ale nie tylko. Wniosek o kartę PEKA, za którą się nie płaciło, można było złożyć przez internet. Natomiast, jeśli chciało się mieć zapisaną ulgę metropolitalną na karcie, to należało to zrobić osobiście.

Czytaj też: Bogusław Bajoński o PEKA: Nadejdzie czas, że będziemy z niej dumni

Z powodu błędu w niektórych czytnikach nie można było odbić biletów, trzeba było wymienić w nich oprogramowanie, podobnie jak w biletomatach. Z tej samej przyczyny nie można było odczytać prawa do ulgi, która była zapisana na PECE oraz dokonać transferu e-biletu, bo czytnik nie widział pieniędzy wpłaconych przez internet na tPortmonetkę. Ze względu na zbyt dużą wejść użytkowników zawieszała się strona internetowa. Ci, którzy nie mieli PEKI lub im nie działała, nie mieli też możliwości kupienia biletów jednorazowych. Dlaczego? Bo dystrybutor nie wprowadził ich do sprzedaży.

Poznaniacy humorem próbowali rozładować stres. I robili bekę z PEKI

Do boju ruszyli informatycy, uruchomiono kolejne stanowiska do obsługi klientów, wydłużono czas pracy w punktach obsługi do ostatniego klienta. Drużyna PEKA informowała pasażerów, jakie sprawy mogą załatwić w punktach sprzedaży biletów, by nie musieli stać w kolejkach. Jej członkowie rozdawali także wodę klientom, bo upały na początku lipca 2014 r. dawały się we znaki. W połowie lipca spaliły się zasilacz oraz płyta główna serwerów, dlatego przez kilka godzin nie można było doładować kart, ani w grać ulg.

– Projekt trwa od siedmiu lat, ale tak na prawdę pracuje się nad nim rok, półtora – wskazywał na przyczynę kłopotów Marek Sternalski, radny PO. –Dzisiaj władze Poznania przypominają ucznia, który zabrał się za naukę na dwa dni przed egzaminem. Istnieje wtedy duże ryzyko, że go obleje. I władza wykonawcza nie zdała tego egzaminu.

W sierpniu Marcin Woźny, dyrektor projektu PEKA w firmie Bull Polska zapewniał, że system już jest sprawy, wprowadzono wiele usprawnień i zwiększono liczbę serwerów. ZTM zdecydował o wprowadzeniu nowych kart PEKA bez funkcji e-portmonetki, bo pasażerom myliła się ona z tPortmonetką. A prezydent Ryszard Grobelny przepraszał mieszkańców za te uciążliwości, przyznał, że nie spodziewał się, iż pojawi się tyle błędów.

– Mam nadzieję, że w wyborach samorządowych wyborcy dadzą czerwoną kartkę prezydentowi Ryszardowi Grobelnemu między innymi za to, co spotkało ich w związku z systemem PEKA – stwierdził Szymon Szynkowski vel Sęk, wówczas radny PiS.

30 listopada 2014 roku

Wybory samorządowe odbyły się 16 listopada. Najwięcej poznaniaków (28,58 proc.) poparło prezydenta Ryszarda Grobelnego, drugie miejsce zajął Jacek Jaśkowiak z PO (21,46 proc). Panowie mieli się zmierzyć w drugiej turze. Na wygraną Jacka Jaśkowiaka wskazywały przeprowadzone przed drugą turą sondaże, w tym ten zrobiony przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych dla „Głosu”. Wynikało z niego, że kandydat PO ma dwa punkty procentowe przewagi nad urzędującym prezydentem.

Zobaczcie, jak Jacek Jaśkowiak składał ślubowanie i jak żegnano Ryszarda Grobelnego.

Powtórnie do urn poznaniacy poszli 30 listopada. Gdy tego dnia po godz. 21 podano wyniki sondażowe, Platforma przyjęła je z aplauzem. W końcu po latach jej kandydat pokonał Grobelnego. Sam Jacek Jaśkowiak zachowywał stoicki spokój.
– Spodziewałem się, to było widoczne w rozmowach z mieszkańcami. Czułem te nastroje. Jak jedzie się autobusem, tramwajem, rowerem, to ten Poznań jest bliżej i łatwiej go poznać niż z tylnej kanapy samochodu służbowego z kierowcą – stwierdził.

Dodał również, że po 16 latach rządów jednej osoby mieszkańcy doszli do wniosku, że czas na zmiany. Przyznał także, że różni się od Grobelnego, nie ma jego doświadczeń. – Jak słucham muzyki – czasami ktoś ładniej śpiewa, a czasami, jak Bob Dylan. Dylan bardziej trafia, jest autentyczny, to co mówi, jest prawdą – powiedział Jaśkowiak. – Ludzie potrafią to ocenić.

Warto wiedzieć: Jacek Jaśkowiak już oficjalnie prezydentem Poznania. Złożył ślubowanie [ZDJĘCIA]

Grobelny, wyraźnie rozczarowany wynikiem wyborów, zmęczony kampanią deklarował pomoc swojemu rywalowi, o ile ten, wyrazi takie zainteresowanie. – Pewnie jest wiele przyczyn, dla których przegrałem. Jutro, pojutrze przyjdzie czas na głębsze podsumowanie – stwierdził Grobelny. Dodał też: – Zdanie poznaniaków jest takie, że Jacek Jaśkowiak to dobry kandydat, jemu chcą zaufać, powierzyć swój los i kierowanie miastem.

8 grudnia, w poznańskim ratuszu nowy prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak złożył ślubowanie, a następnie przejął od swojego poprzednika łańcuch prezydencki. – Przychodzi taki moment, kiedy trzeba zdać urząd i przekazać insygnia władzy - przyznał Grobelny. – Czynię to z pewnym żalem, ale i poczuciem dobrze spełnionego przez 16 lat obowiązku.

Czytaj też: Rada Miasta Poznania: Radni złożyli ślubowanie [ZDJĘCIA]

Grobelny podziękował mieszkańcom, rodzinie, a swojemu następcy życzył powodzenia. Jaśkowiak w rewanżu dziękował poprzednikowi za 16 lat sprawowania urzędu. – Wybory to był ten łatwiejszy etap. Trudniejszy jest przed nami – dodał Jaśkowiak. – Pokażmy, że potrafimy razem budować. I wznieśmy się ponad podziałami.

obrazek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie