Wypadek w Kozłowicach. To był bardzo tajemniczy wypadek, wszystkie osoby w aucie straciły pamięć

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Wypadek skody octavii na drodze Kozłowice - Jamy. OSP Gorzów Śląski i OSP Kozłowice
W niedzielę minęły już trzy tygodnie od wypadku skody na drodze między Kozłowicami a Jamami. Nadal nie wiadomo, kto siedział za kierownicą. Żadna z trzech podróżujących autem osób nie przyznaje się do winy. Nic nie widzieli, nic nie słyszeli, niczego nie pamiętają.

Chodzi o wypadek, do którego doszło trzy tygodnie temu, w niedzielę (23 maja) o godz. 7:45 na drodze powiatowej między Kozłowicami a Jamami w gminie Gorzów Śląski.

Skoda octavia wypadła z drogi, skosiła kilka słupków, odbiła się od pnia drzewa, przez co znalazła się znowu na drodze. W środku były trzy osoby: dwaj mężczyźni w wieku 32 i 34 lat oraz 29-letnia kobieta. Kobieta była zakleszczona w samochodzie, trzeba było ją wyciągać.

Sprawa wypadku w Kozłowicach jest bardzo głośna, ponieważ uczestnikami wypadku byli znani mieszkańcy Olesna: syn lokalnego polityka oraz syn miejscowego przedsiębiorcy.

Kierowca prawdopodobnie był pijany, ale nie wiadomo, kto nim był. Żadna z trzech osób podróżujących autem nie przyznaje się do winy. Wszyscy troje stracili pamięć i nie pamiętają wypadku ani wcześniejszej jazdy.

- Podczas przesłuchań wszyscy uczestnicy tego zdarzenia zeznali, że nie pamiętają przebiegu zdarzenia - mówi Krzysztof Grajcar, szef prokuratury rejonowej w Oleśnie. - Zebraliśmy liczne ślady biologiczne, które będą kluczowe w tym dochodzeniu. Wiele wskazuje, że uda się ustalić, która z tych osób kierowała pojazdem.

- Dochodzenie prowadzone jest w sprawie przestępstwa z art. 177 w związku z art. 178 Kodeksu karnego, czyli spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego - dodaje prokurator Krzysztof Grajcar.

Prokuratura zabezpieczyła dokumentację medyczną. Biegli ustalą czy był to wypadek, czy tylko kolizja.

Kiedy na miejsce wypadku przyjechali policjanci, żadna z trzech osób w aucie nie przyznała się do tego, że prowadziła.

W takich przypadkach policja ma prawo zatrzymać takie osoby do 48 godzin, aż złożą zeznania. Chodzi o to, żeby nie porozumiewały się między sobą i nie uzgadniały zeznań.

Na zatrzymanie uczestników wypadku nie zgodził się jednak lekarz. Orzekł on, że brak jest możliwości zatrzymania ze względu na obrażenia i podejrzenie ciężkich urazów. Podejrzenia te jednak nie potwierdziły się. Jeszcze w niedzielę wszystkich troje uczestników wypadku wypisało się ze szpitala na własne żądanie.

Mimo, że minęły trzy tygodnie, nadal nie wiadomo oficjalnie czy uczestnicy wypadku byli pod wpływem alkoholu lub narkotyków.

- Na miejscu od uczestników tego wypadku została pobrana krew do badania na zawartość alkoholu oraz środków odurzających i substancji psychotropowych - mówi st. asp. Stanisław Filak, rzecznik komendy policji w Oleśnie. - Próbki krwi zostały przesłane do Centralnego Laboratorium Kryminalistyki we Wrocławiu. Nie ma jeszcze wyników.

Przesłuchani zostali już świadkowie. Pobrana została jednak próbka krwi z poduszki powietrznej na kierownicy. Śledczy ustalili już, jakie miejsca zajmowali podróżujący w aucie. Zbadano ślady biologiczne z wszystkich poduszek powietrznych, które wystrzeliły.

Wiele informacji śledczy mogą odczytać z samochodu. Skoda octavia to nowiutkie auto, rocznik 2021, naszpikowane elektroniką. To samochód sam wysłał zawiadomienie o wypadku wraz z położeniem GPS, dzięki czemu służby ratownicze przyjechały szybko na miejsce.

Kodeks karny

Art. 177. Spowodowanie wypadku w ruchu
§ 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 spowodowanie średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu § 1,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Art. 178. Zaostrzenie karalności wobec sprawcy katastrofy w ruchu lub wypadku w ruchu
§ 1. Skazując sprawcę, który popełnił przestępstwo określone (...) w art. 177 spowodowanie wypadku w ruchu znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia, sąd orzeka karę pozbawienia wolności przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę (...)
§ 2. (uchylony)

Art. 42. Zakaz prowadzenia pojazdów
§ 2. Sąd orzeka, na okres nie krótszy niż 3 lata, zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa wymienionego w § 1 był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia określonego (...) w art. 177 spowodowanie wypadku w ruchu.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Wypadek w Kozłowicach. To był bardzo tajemniczy wypadek, wszystkie osoby w aucie straciły pamięć - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stanisław
14 czerwca, 12:01, Nerwus:

Jak nikt nic nie pamięta, to kara powinna być dwukrotnie wyższa i dla wszystkich. Tak dla poćwiczenia pamięci i oczywiście dodatkowa kara dla właściciela pojazdu ! Ciekawe, czy układy mają w policji , prokuraturze i sądzie ?

taka prawda

G
Gmyz
15 czerwca, 13:50, zgonek:

Tak to się działo w państewku PO.

Jak jest obecnie ???

G
Gość
13 czerwca, 14:27, Gość:

Synowie i córki . Będzie prawo i sprawiedliwość czy niska szkodliwość czynu ???

15 czerwca, 13:52, milo:

Sąd POdobno nie widzi w tym nic złego.

Dlaczego "POdobno " , boisz się odpowiedzialności za swoje słowa ???

G
Gość
15 czerwca, 13:50, zgonek:

Tak to się działo w państewku PO.

I tak się to pisowcom spodobało , że zostało ?

p
pol
13 czerwca, 20:00, znajomy:

wiadomo PiSokomuchy,im wolno więcej

POle, POle, łyse POle, ale już mam plan.

n
nysek
13 czerwca, 13:04, starzec:

Oby się znowu nie okazało, że prawo jest surowe tylko wobec maluczkich.

Jeszcze masz wątpliwości.

m
milo
13 czerwca, 14:27, Gość:

Synowie i córki . Będzie prawo i sprawiedliwość czy niska szkodliwość czynu ???

Sąd POdobno nie widzi w tym nic złego.

z
zgonek

Tak to się działo w państewku PO.

o
opol
13 czerwca, 20:00, znajomy:

wiadomo PiSokomuchy,im wolno więcej

Jaja w biały dzień. Lekarza wysłać na obserwację, ciekawe czy badania nie zaginą we Wrocławiu.

G
Gość

Biedactwa nie zapomniały do jakiej partii należą rodzice ?

N
Nerwus

Jak nikt nic nie pamięta, to kara powinna być dwukrotnie wyższa i dla wszystkich. Tak dla poćwiczenia pamięci i oczywiście dodatkowa kara dla właściciela pojazdu ! Ciekawe, czy układy mają w policji , prokuraturze i sądzie ?

h
haczyk

Amnezja wsteczna ma miejsce w większości tzw. "wzięć" czyli uprowadzeń ludzi przez UFO. Należałoby wysłać w teren najlepiej polityków aby popytali ewentualnych świadków czy coś na niebie świeciło w Kozłowicach. Politycy mają siłę perswazji więc przed nimi ludzie się otworzą.

p
prawnik

więc powinni odpowiadać wszyscy za działanie wspólnie i w porozumieniu,potem każdemu doje..... maksymalny wymiar kary i niech dalej nie pamiętają chwasty.

I
Igma

Cytat:

"W środku był trzy osoby: dwaj mężczyźni w wieku 32 i 34 lat oraz 29-letnia kobieta. Kobieta była zakleszczona w samochodzie, trzeba było ją wyciągać."

Jeżeli kobieta była zakleszczona, to pozostaje dwóch.

G
Gość

Na biednych nie trafiło. Dobrze, że w kogoś innego nie uderzyli. Nawiasem mówiąc, ktoś "lokalnie postawiony" zaraz musiał interweniować u lekarza, że ten nie wyraził zgody na areszt.

Dodaj ogłoszenie