Zoo Poznań: Kizia i Leoś. Jak w ciągu dwóch lat z kociaków wyrosły drapieżniki? [ZDJĘCIA. WIDEO]

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Kizia i Leoś to mieszkańcy zoo od 2017 roku. Jednak dopiero teraz można ich zobaczyć na wybiegu. Dla zwierząt ocalałych, pochodzących z cyrku, niewoli powstał specjalny azyl, który można odwiedzać. Dziś zwierzęta są już bezpieczne. Zobacz jak w ciągu dwóch lat zmieniły się Kizia i Leoś. Ze słodkich kociaków wyrosły piękne drapieżniki.
Kizia i Leoś to mieszkańcy zoo od 2017 roku. Jednak dopiero teraz można ich zobaczyć na wybiegu. Dla zwierząt ocalałych, pochodzących z cyrku, niewoli powstał specjalny azyl, który można odwiedzać. Dziś zwierzęta są już bezpieczne. Zobacz jak w ciągu dwóch lat zmieniły się Kizia i Leoś. Ze słodkich kociaków wyrosły piękne drapieżniki. Łukasz Gdak
Kizia i Leoś to mieszkańcy zoo od 2017 roku. Jednak dopiero teraz można ich zobaczyć na wybiegu. Dla zwierząt ocalałych, pochodzących z cyrku, niewoli powstał specjalny azyl, który można odwiedzać. Dziś zwierzęta są już bezpieczne. Zobacz jak w ciągu dwóch lat zmieniły się Kizia i Leoś. Ze słodkich kociaków wyrosły piękne drapieżniki.

Po przyjęciu zwierząt do ogrodu zoologicznego konieczne było przeprowadzenie ich kwarantanny, a także zlecenie wszystkich badań. Już na pierwszy rzut oka widać było, że zwierzęta były źle chowane i zostały pozbawione swojej dzikiej natury. Były niedożywione i za chude. Kizia miała bardzo słabe tylne nogi. Musiała się tygodniami ślizgać na kaflach.

- Miała także zaburzenia równowagi i węchu. Nie potrafiła odnaleźć kawałka mięsa, gdy to spadło na ziemię. Było to spowodowane dużym niedoborem witamin - musiała być po koło tygodniu odebrana matce. Była karmiona wyłącznie mlekiem dla kociąt, bez dodatkowej suplementacji - mówi Chodyła.

Czytaj też: Poznań: Stare Zoo zbiera rośliny doniczkowe. Mają urozmaicić życie gadom

Z Leosiem sprawa była bardziej skomplikowana. Leoś jest hybrydą, zwierzęciem, które posiada zarówno geny tygrysa jak i lwa. By potwierdzić pochodzenie zwierząt pracownicy zoo skierowali do laboratorium w Luksemburgu próbki krwi i sierści w celu przeprowadzenia badań genetycznych.

- Kizia okazała się czystej krwi lwicą somalijską. Można przypuszczać, że albo pochodziła z nielegalnej hodowli, lub jakieś zoo ją nielegalnie sprzedało, albo, co grosza, została odebrana z natury. Być może kłusownicy zabili jej matkę, a młode zabrali na handel - uważa Małgorzata Chodyła.

Zobacz: MATURA 2019: MATEMATYKA ROZSZERZONA - ODPOWIEDZI i ARKUSZE Z ZADANIAMI CKE. Sprawdź klucz rozwiązań zadań [9 maja 2019]

Potwierdziły się przypuszczenia dotyczące Leosia. Lew okazał się tak naprawdę hybrydą - poza genami lwa w genach ze strony ojca posiada także geny tygrysa.

Dziś lwy zamieszkują azyl, który powstał dedykowany im w tym roku, dzięki Poznańskiemu Budżetowi Obywatelskiemu 2018.

Zobacz jak zmieniły się lwy:

Kizia i Leoś to mieszkańcy zoo od 2017 roku. Jednak dopiero teraz można ich zobaczyć na wybiegu. Dla zwierząt ocalałych, pochodzących z cyrku, niewoli powstał specjalny azyl, który można odwiedzać. Dziś zwierzęta są już bezpieczne. Zobacz jak w ciągu dwóch lat zmieniły się Kizia i Leoś. Ze słodkich kociaków wyrosły piękne drapieżniki.

Zoo Poznań: Kizia i Leoś. Jak w ciągu dwóch lat z kociaków w...

Czytaj więcej o lwach z poznańskiego zoo w serwisie Plus.

Zobacz, jak karmi się lwy w poznańskim Zoo:

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie