Żużel: Przed zawodnikami Unii Leszno wyjazdy do Rzeszowa oraz Tarnowa

TS
Paweł Miecznik
- Dotychczasowe mecze w Lesznie pokazały, że w tym sezonie nie będzie łatwych spotkań. Ekstraliga jest wyjątkowo wyrównana - stwierdził po niedzielnym spotkaniu ze Spartą Betard trener Byków, Roman Jankowski. Jego słowa potwierdzają liczby i tabela.

Po trzech kolejkach tylko trzy zespoły - Unia Leszno, Polonia Bydgoszcz i Stal Caelum Gorzów - mają na koncie komplet punktów. Tyle tylko, że każdy z nich jechał tylko dwukrotnie i to głównie na własnym torze. Podtrzymać dobrą passę łatwo więc im nie będzie.

www.gloswielkopolski - zużel wyniki, relacje, zapowiedzi

Zdaje sobie z tego sprawę szkoleniowiec Byków, bo przed jego drużyną dwa ciężkie wyjazdy, najpierw do Rzeszowa, na zaległy mecz z drugiej kolejki, a później do Tarnowa. Terminarz Unii mógł być jeszcze trudniejszy, ale zaplanowany na 6 maja mecz w Zielonej Górze został przełożony na 27 maja. W międzyczasie do Leszna przyjedzie więc jeszcze Lotos Wybrzeże Gdańsk.

- Przed nami trudny okres, ale widać, że drużyna jedzie coraz lepiej. Zawodnicy zaczynają dobrze współpracować na torze, lepiej się rozumieją. Marząc o korzystnych wynikach na wyjazdach musimy jednak wiele spraw poprawić. Co mam na myśli? Przede wszystkim starty - twierdzi trener Jankowski.

CZYTAJ:
PEWNA WYGRANA UNII LESZNO

Szkoleniowiec Unii przed wyjazdem do Rzeszowa będzie musiał podjąć jedną trudną decyzję, czy wstawić w miejsce przeciętnie spisującego się na początku sezonu Troya Batchelora, oczekującego na swoją szansę, Damiana Balińskiego. Wiele wskazuje, że tak będzie, choć nie można zapominać, że w poprzednim sezonie Australijczyk na torze w Rzeszowie zdobył dziewięć punktów i był drugim, po Jarosławie Hampelu najskuteczniejszym zawodnikiem swojej drużyny.

Obojętnie zresztą w jakim składzie Byki pojadą na mecz z PGE Marmą, to i tak będą faworytem, bo rzeszowianie póki co zawodzą. Nie oni jedyni. Początek sezonu jest wręcz fatalny dla Unibaksu Toruń, a przede wszystkim dla krajowego lidera tego zespołu, Adriana Miedzińskiego. Wpadki zaliczają również inni reprezentanci Polski, Piotr Protasiewicz z Falubazu, Janusz Kołodziej z Tauron Azotów, a nawet Tomasz Gollob ze Stali Caelum.

Zaskakuje natomiast młodzież. O ile dobrych występów Przemysława Pawlickiego, Bartosza Zmarzlika czy Patryka Dudka można się było spodziewać, o tyle już postawa Jakuba Jamroga czy Artura Czai jest sporym zaskoczeniem. Odkryciem sezonu jest na razie Aleksandr Łoktajew. 18-letni Rosjanin jeździ na tyle skutecznie, że Krzysztof Jabłoński i Łukasz Jankowski muszą oglądać mecze z trybun. A przecież w ubiegłym roku, jeśli Łoktajew zdobywał punkty, to tylko wtedy, gdy rywal się przewrócił lub dotknął taśmy.

- Teraz wszystko się zmieniło. To zasługa psychologa, z którym dużo pracowałem, ale też i sprzętu, który spisuje się zdecydowanie lepiej - twierdzi Rosjanin. Falubaz ma zresztą sporo szczęścia, bo w Toruniu odrodził się także Rune Holta. Pytanie tylko, jak długo ci dwaj zawodnicy utrzymają taką formę?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie