Aleksander Gołębiowski: Pogrzeb współzałożyciela kabaretu Tey w środę, 17 czerwca na cmentarzu komunalnym w Swarzędzu

RED
Aleksander Gołębiowski z kabaretu Tey.
Aleksander Gołębiowski z kabaretu Tey. Grzegorz Dembiński
Udostępnij:
W środę, 17 czerwca 2020 r. o godz. 13 na cmentarzu komunalnym w Swarzędzu pochowany zostanie popularny artysta kabaretowy, współzałożyciel kabaretu Tey Aleksander Gołębiowski. Artysta zmarł 11 marca 2020 roku po długiej i ciężkiej chorobie. Miał 75 lat.

O tym, że powstał kabaret Tey, zadecydował przypadek, a raczej szczęśliwe spotkanie trzech studentów ówczesnej Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego w Poznaniu. Urodzony w Rybniku Aleksander Gołębiowski studia zaczynał w Krakowie. Do stolicy Wielkopolski przyjechał, gdy jego ojciec dostał pracę w Winnej Górze. Trafił tu na drugi rok, na którym był już Zenon Laskowik.

Dwa lata później na WSWF dostał się Krzysztof Jaślar. Swój pierwszy kabaret nazwali Klops, bo jak wspominał po latach Gołębiowski, było to najpopularniejsze danie w studenckiej stołówce i… taki okazał się ich pierwszy występ.

Zobacz też: Aleksander Gołębiowski - tak wyglądał w Tey'u

W Teyu Aleksander Gołębiowski stworzył niezapomniane kreacje. Bawił nas jako robol w gumiakach, kierownik, naczelnik celników, partyjny beton. Przez ponad dziesięć lat łączył scenę z pracą rehabilitanta, prowadził też zajęcia sportowe dla młodzieży. Gdy popularność rosła i nie udawało się już godzić wszystkich obowiązków, wybrał kabaret. A że w tamtych czasach, aby dostawać normalne stawki potrzebny był „papier” – zdał aktorski egzamin u samego prof. Aleksandra Bardiniego.

Czytaj też: Aleksander Gołębiowski - od robotnika do kierownika

Po rozpadzie Teya oglądaliśmy go w kabarecie Pod Spodem z Jackiem Baszkiewiczem, Andrzejem Czerskim, Krzysztofem Gruszką, a przez pierwsze lata także z Bohdanem Smoleniem. I tu podbijał serca publiczności, bo do ról przygotowywał się bardzo starannie. Jak opowiadał – podglądając zachowania na budowach czy w barach, „łapiąc” scenki z życia.

Ostatni raz na estradzie widzieliśmy go jesienią 2018 roku, gdy w Zalasewie obchodził 50-lecie pracy artystycznej. Na benefis zjechały gwiazdy kabaretu z całego kraju, bo Aleksander Gołębiowski był nie tylko wyjątkowym artystą, ale też takim człowiekiem, zawsze życzliwym i pełnym humoru. Kochała go publiczność i przyjaciele.

Sprawdź też: Kabaret Tey wraca po latach

ZOBACZ TEŻ:

50 lat temu trzech studentów Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego - Aleksander Gołębiowski, Krzysztof Jaślar i Zenon Laskowik  założyło kabaret Klops, z którego na początku lat siedemdziesiątych powstał Tey. Gołębiowski, obchodzący właśnie swój jubileusz (benefis odbędzie się 26 listopada, bilety są wyprzedane) był tam zawsze ważna postacią. Grał robotnika w gumiakach i berecie z antenką, kierowników, naczelników... Występował też w kabarecie Pod Spodem. Powspominajmy oglądając stare fotografie. Przejdź do kolejnego zdjęcia --->Czytaj też: Tey i nie tylko. 50 lat na scenie Aleksandra Gołębiowskiego - robotnika w berecie i gumiakach, naczelnika i kierownika

Aleksander Gołębiowski z kabaretu Tey: Od robola w gumiakach...

Sprawdź też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

I Z Gwiazdami - Paweł Deląg - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie