Aleksiej Nawalny przekazuje przesłanie z aresztu: Nie zamkniecie mnie na zawsze

Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin
ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News
Najsłynniejszy rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny opublikował z nagranie wideo, w którym mówi, że obecne władze Rosji nie są właścicielami kraju i nie zdołają go uciszyć. Kilka dni wcześniej sąd nie zgodził się na zwolnienie go z aresztu.

Nagranie Aleksieja Nawalnego to film z jego wystąpienia przed sądem w Moskwie, który opublikowali prawnicy opozycjonisty. Po tym, jak sąd odrzucił jego wniosek o zwolnienie z aresztu za kaucją i uznał, że opozycjonista ma przebywać w więzieniu za rzekome przestępstwa defraudacji, Nawalny ostro skrytykował władze Rosji i zapowiedział, że chociaż obecna władza ma moc, by trzymać go w kajdanach, to nie będzie to trwało na zawsze.

- Chcę jeszcze raz podkreślić - nie zastraszycie nas. Jesteśmy większością. Nie jesteście w stanie zastraszyć milionów ludzi - mówi Aleksiej Nawalny na filmie. Nagranie prawdopodobnie pochodzi z aresztu w Moskwie, gdzie jest przetrzymywany od niemal dwóch tygodni po powrocie z leczenia w Niemczech. Stamtąd łączył się opozycjonista z sądem.

Na nagraniu widać, że opozycjonista znajduje się w zamkniętym pomieszczeniu. Za nim widać przez chwilę strażników więziennych. Siedzi w niebieskiej bluzie i z pasją mówi do kamery. Nawalny twierdzi, że przetrzymywanie go w areszcie jest bezprawne. - To demonstracyjne bezprawie, służące temu, aby przestraszyć mnie i innych - mówił Nawalny. Dodaje, że ludzie którzy są u władzy "od 20 lat okradają nasz kraj" i "chcą pokazać, że są właścicielami Rosji".

Nawalny mówi jednak, że nie są właścicielami Rosji i nigdy nie będą. A dziesiątki milionów ludzi stoi po jego stronie. - Cieszę się, że coraz więcej ludzi rozumie, że prawda jest po naszej stronie - mówi Nawalny w filmie i odnosi się także do aresztowań oraz szykan, jakie spotykają jego zwolenników.

Po demonstracjach poparcia dla Nawalnego w minioną sobotę władze aresztowały tysiące osób. Wiele z nich zostało oskarżonych o próbę stworzenia zagrożenia dla zdrowia publicznego poprzez organizację nielegalnych - jak mówi władza - demonstracji.

Współpracownicy nawalnego są nachodzeni w domach przez służby. Jak informuje "The Times", Leonid Wołkow, szef sztabu Nawalnego, został w czwartek oskarżony o rekrutację nieletnich do udziału w sobotnich demonstracjach. Brat Nawalnego, 36-letni Oleg, jego współracowniczka Ljubow Sobol i lekarka Anastasija Wasiljewa są aresztowani pod zarzutem łamania przepisów antykoronawirusowych - dodaje "The Times".

W internecie ukazało się nagranie, jak służby wchodzą do mieszkania Wasiljewej i przeglądają dokumenty. Lekarka nie zważa na ich działania i pytania i gra na pianinie Beethovena.

Nawalny jednak jest przekonany, że jego sprawa zwycięży. - My tak naprawdę jesteśmy większością i nie pozwolimy, by banda złoczyńców rządziła krajem - dodaje Nawalny.

Aleksiej Nawalny wrócił do Rosji z Niemiec 17 stycznia. W klinice w Berlinie przechodził leczenie po tym, jak w ubiegłym roku podjęto próbę otrucia go rosyjskim środkiem bojowym Nowiczok. Dzięki interwencji organizacji zagranicznych udało się wywieźć opozycjonistę na leczenie do Niemiec. Nawalny twierdzi, że próby otrucia dokonały służby specjalne Rosji. Kreml oficjalnie zaprzecza tym zarzutom.

Po wyleczeniu Nawalny zapowiedział, że wróci do Rosji, chociaż wiedział, że zostanie tu aresztowany. Już kiedy przebywał w areszcie jego współpracownicy opublikowali film pt. "Pałac dla Putina" w serwisie YouTube. Nawalny oskarża w nim Władimira Putina, że jest właścicielem luksusowego, wartego miliard dolarów pałacu nad Morzem Czarnym. Film do piątku 29 stycznia obejrzało ponad 100 mln ludzi.

Sam Putin zaprzeczył, jakoby był właścicielem pałacu. Władze rosyjskie nie ugięły się natomiast przed żądaniami prywódców światowych, by uwolnić Nawalnego z aresztu.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Materiał oryginalny: Aleksiej Nawalny przekazuje przesłanie z aresztu: Nie zamkniecie mnie na zawsze - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie