Andrzej Poczobut już pół roku siedzi w ciężkim więzieniu na Białorusi. Dziennikarzowi grozi 12 lat więzienia. Trwa akcja "uwolnić Poczobuta"

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński
AP/East News
25 września 2021 r. mija pół roku od aresztowania dziennikarza, działacza, krytyka prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki. On sam powiedział, że nie potrzebuje ułaskawień.

Polsko-białoruski działacz i dziennikarz jest przetrzymywany w areszcie przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Białoruskie władze zarzucają mu podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym.

Uwięziony należy do przeciwników prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki, którego reżim krytykował w swoich artykułach. Za działalność społeczną i dziennikarską był wielokrotnie zatrzymywany i aresztowany. Jest ekspertem od spraw związanych z historią służb specjalnych ZSRR na terenie Zachodniej Białorusi oraz działalnością AK na tych terenach.

Pół roku temu, 25 marca 2021 r. Andrzej Poczobut został aresztowany. To już trzecia próba zamknięcia ust dziennikarzowi. Andrzej Poczobut w liście opublikowanym dwa dni temu przez Radio Swoboda, cytowanym przez portal Press.pl napisał m.in.: "Nie potrzebuję ułaskawień. Nie zamierzam służyć ani prosić, nawet jeśli próbują mnie do tego zmusić".

Represjonowany dziennikarz napisał też: "Będę musiał odwiedzać więzienia i kolonie karne przez długi czas, ale dla tych, których godności i honoru bronię, było to wszystko o wiele trudniejsze, a przykład żołnierzy AK zawsze mnie inspirował. To się nie zmieniło".

Andrzej Poczobut siedzi w Żodzinie, w jednym z najsurowszych białoruskich więzień. Działaczowi grozi od pięciu do 12 lat więzienia.

Dziennikarz od wielu lat za pisanie krytycznie o reżimie na Białorusi ma problemy z wymiarem sprawiedliwości. Pierwszy raz 18 marca 2011 r. prokuratura obwodu grodzieńskiego postawiła Poczobutowi zarzut znieważenia Alaksandra Łukaszenki w szeregu artykułów w „Gazecie Wyborczej” na portalu „Biełorusskij Partizan” oraz na swoim blogu. 6 kwietnia 2011 został zatrzymany na 72 godziny, gdy próbował wyjechać do Mińska, by wziąć udział w połączeniu (przez telełącze) przedstawicielstwa Komisji Europejskiej z delegacją Parlamentu Europejskiego ds. Białorusi, a następnie został osadzony w areszcie śledczym.

5 lipca 2011 sąd w Grodnie skazał Andrzeja Poczobuta na 3 lata więzienia w zawieszeniu na okres 2 lat. 23 września 2013 roku, po upływie dwuletniego okresu zawieszenia, sąd w Grodnie zdecydował o zwolnieniu Poczobuta z odbywania kary.

Poczobut nie przestał krytykować Łukaszenki. Kolejne aresztowanie i proces miały miejsce w 2012 roku. 21 czerwca prokuratura obwodu grodzieńskiego po raz kolejny postawiła Andrzejowi Poczobutowi zarzut znieważenia Alaksandra Łukaszenki, którego miał się dopuścić w swoich publikacjach na białoruskich stronach internetowych „Biełorusskij Partizan” oraz „Karta'97”. W jego mieszkaniu przeprowadzono rewizję, a on sam został aresztowany i osadzony w grodzieńskim więzieniu.

Po dziewięciu dniach został wypuszczony na wolność z zakazem opuszczania Grodna. Andrzej Poczobut miał być sądzony z art. 367 cz. 2 kodeksu karnego, za co przewidziana jest kara do 5 lat więzienia. W marcu 2013 roku komitet śledczy obwodu grodzieńskiego poinformował o umorzeniu dochodzenia.

Żona Andrzeja Poczobuta Oksana, od pół roku nie może zobaczyć się ze swoim mężem. Jedyną formą kontaktu pozostają listy, kontrolowane i cenzurowane przez pracowników więzienia.

Andrzej Poczobut urodził się 16 kwietnia 1973 r. w Brzostowicy Wielkiej. Jest dziennikarzem, publicystą, blogerem związanym z Grodnem oraz działaczem mniejszości polskiej na Białorusi a od pół roku więźniem politycznym.

Czarnek zapowiada HIT!

Wideo

Materiał oryginalny: Andrzej Poczobut już pół roku siedzi w ciężkim więzieniu na Białorusi. Dziennikarzowi grozi 12 lat więzienia. Trwa akcja "uwolnić Poczobuta" - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gregor
Patrzcie PISiory co sie w kraju dzieje, a nie wtrącacie sie w sprawy Białorusi. Drożyzna w kraju a oni jakimś poczobutem sie zajmują. Ruskim i Białorusi to możecie naskoczyć i szabelką jedynie pomachać.
Dodaj ogłoszenie