Będzie podatek od cukru i legalna marihuana? Tego chce Lewica. Podatek od cukru popiera prezes NFZ i wielu lekarzy. Z marihuaną gorzej

Monika Kaczyńska
Monika Kaczyńska
Opodatkowanie słodkich napojów i batoników to plan minimum pomysłodawców podatku od cukru. Niektórzy opowiadają się za opodatkowaniem także pozostałych słodyczy i piwa.
Opodatkowanie słodkich napojów i batoników to plan minimum pomysłodawców podatku od cukru. Niektórzy opowiadają się za opodatkowaniem także pozostałych słodyczy i piwa. pixabay.com
Czy będziemy płacić więcej za słodycze i wszystkie inne słodzone produkty? Lewica chce wprowadzenia podatku od cukru. PiS nie wyklucza rozmów. Poparcie dla tego pomysłu deklarował Adam Niedzielski, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Popiera go także wielu lekarzy. Spożycie cukru dramatycznie rośnie, a Polacy należą do najszybciej tyjących społeczeństw na świecie. Zapewne trudniej będzie Lewicy znaleźć poparcie dla drugiego projektu - czyli legalizacji marihuany.

Troską o zdrowie Polaków motywuje Lewica pomysł wprowadzenia podatku od cukru. O istnieniu gotowego projektu poinformował Włodzimierz Czarzasty. Nie zdradził jednak szczegółów. Pomysł nie jest nowy. O wprowadzeniu podatku od cukru mówi się co najmniej od kilku miesięcy. O rozpoczęcie dyskusji o opodatkowaniu słodkich napojów, a także innych słodkich produktów zaapelował kilka tygodni temu Główny Inspektor Sanitarny. Poparcie dla tej koncepcji wyraził Adam Niedzielski, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Dla lekarzy jest jasne, że spożycie cukru wśród Polaków trzeba zmniejszyć.

Ile zapłacimy podatku od cukru?

Na razie nikt z projektodawców nie mówi o konkretnych sumach. Nie wiadomo także, jak podatek miałby być obliczany. Na świecie stosuje się go w 25 krajach (w tym 5 europejskich) i jego wysokość określa się na trzy sposoby:

  • płacony od zawartości cukru (płaci się za każdy gram w określonej objętości)
  • płacony od zawartości cukru powyżej pewnego, ustalonego poziomu
  • płacony od objętości i zawartości cukru

Sprawdź też:

Podatki od słodkich napojów wprowadziły m.in. Węgry, Francja, Wielka Brytania, a także USA i Meksyk. Na Węgrzech podatek nałożony na litr napoju wynosi 7 forintów (około 9 groszy), we Francji to 9 eurocentów za litr (około 38 groszy). W obu tych krajach zanotowano spadek spożycia słodzonych napojów.

Według Związku Producentów Cukru, gdyby opodatkować słodkie napoje, słodycze i piwo, dochody budżetu z tego tytułu nie przekroczyłyby 2,2 mld zł. Ale pomysłodawcy przekonują, że nie o pieniądze chodzi.

Cukier szkodzi

Polacy należą do najszybciej tyjących społeczeństw na świecie. Na 35 milionów Polaków 22 miliony ważą więcej niż wynika z medycznych norm. Nadwaga lub otyłość jest udziałem ponad 60 proc. mężczyzn i prawie połowy kobiet. Problem coraz częściej dotyka dzieci i nastolatków. Prawie co drugi chłopiec (44 proc.) i co czwarta dziewczynka ważą za dużo. Słodkie przekąski i napoje mają w tym na tyle duży udział, że stały się problemem.

- Badania wskazują, że słodzone napoje i przekąski są jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za wzrost masy ciała - napisał w swoim stanowisku Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny. - W związku z narastającym problemem nadwagi i otyłości, w tym dramatycznym pogorszeniem sytuacji wśród dzieci, za konieczne uważam podjęcie dyskusji na temat wprowadzenia przepisów prawnych ograniczających spożycie cukru.

Sprawdź też:

Obecnie rozporządzenie Ministra Zdrowia ogranicza używanie cukru (i soli) w stołówkach szkolnych i przedszkolnych, a także określa cechy produktów, które mogą być w szkołach sprzedawane. Regulacje te wprowadzone w 2016 roku po burzliwej dyskusji, ale sytuacji jednak nie rozwiązały. Dlaczego? Bo dzieci jedzą to co dorośli, a dorośli zajadają się cukrem na potęgę

Czytaj też: Czym zastąpić cukier? Poznaj zdrowsze alternatywy

Podatek od cukru dla zdrowia

W ubiegłym roku przeciętny Polak zjadł 51 kg cukru. W 2010 roku było to zaledwie 39,9 kg. Dwadzieścia lat temu jedliśmy cukru o połowę mniej. I choć coraz rzadziej słodzimy herbatę czy kawę i cukru w postaci kryształów, ale wypijamy go wraz ze słodzonymi napojami i zjadamy nie tylko w ciasteczkach i batonikach, ale też w płatkach śniadaniowych, jogurtach, chlebie, a nawet wędlinach.

- Podatek od cukru można wprowadzić tak, aby jego struktura zachęcała do zmiany receptur przez producentów żywności - twierdzi Jarosław Pinkas.

Dr hab. Maciej Cymerys, ordynator Oddziału Klinicznego Chorób Wewnętrznych i Diabetologii w poznańskim Szpitalu Klinicznym im. Heliodora Święcickiego przyznaje, że sytuacja, gdy chodzi o dietę jego pacjentów, jest zła.

- Trafia do mnie bardzo dużo osób z nieprawidłowymi nawykami, gdy chodzi o dietę i aktywność fizyczną - mówi. - Nie ulega wątpliwości, że cukier szkodzi i nie bez powodu jest nazywany białą trucizną. Jest wszędzie. A w słodzonych napojach w ilościach przerażających.

Sprawdź też:

Zgodnie z zaleceniami WHO z cukru powinno pochodzić nie więcej niż 10 proc. spożywanych na dobę kalorii (a lepiej byłoby, gdyby było ich o połowę mniej). To mniej więcej 10 łyżeczek cukru. Tyle dostarcza półlitrowa butelka popularnej oranżady o smaku pomarańczowym. Pół litra coli to odpowiednik 11 łyżeczek cukru.

- Bardzo dużo cukru zawierają też wody smakowe - zwraca uwagę dr Cymerys. - Ludzie piją je z przekonaniem, że są zdrowe i zawierają najwyżej trochę soku z cytryny.

Tymczasem półlitrowa butelka takiego napoju dostarcza więcej cukru niż dwie szklanki mocno osłodzonej herbaty - 4-5 łyżeczek.

Podatek od cukru uzdrowi Polaków?

Czy podatek od cukru poprawi kondycję społeczeństwa? Adam Sadowski z Centrum im. Adama Smitha uważa,że pomysł jest chybiony.

– Jeszcze żaden podatek nie przeszkodził społeczeństwu w korzystaniu z używek – mówi. - To po prostu wyciąganie pieniędzy z kieszeni.

Co na to lekarze?

- Jeżeli uznamy, że to, co niezdrowe powinno być dodatkowo opodatkowane tak jak np. alkohol i papierosy, to podatek od cukru wpisuje się w tę logikę - twierdzi dr hab. Maciej Cymerys. - Ja jednak zdecydowanie zacząłbym od szerokiej kampanii edukacyjnej. Dopiero później myślał o opodatkowaniu cukru. Poza tym trzeba pamiętać, że nie jest to jedyna substancja w naszej diecie, która szkodzi. Z mojego punktu widzenia - lekarza zajmującego się leczeniem nadciśnienia - wcale nie mniejsze szkody czyni nadmiar soli w diecie.

Zobacz też:

Ukryta słodycz, czyli w czym jest cukier? Codziennie zjadasz...

Sprawdź też:

PSL chce restrykcji dla niezaszczepionych

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
typ

problem nie leży po stronie konsumentów tylko producentów, to oni wpychają cukier i inne słodziki gdzie tylko się da, do tego dochodzi sól, konserwanty, sztuczne syfiaste składniki które są naszemu organizmowi nie potrzebne a w większości wypadków są wręcz szkodliwe. Zmiany powinny nastąpić u producentów, w firmach a nie na etapie końcowym u konsumentów, ale socjalistyczne państwo zrobi wszystko by wydoić swoich obywateli. Pozatym media też są za to odpowiedzialne, ciągłe reklamy napoi słodzonych, słodyczy itp itd działają na nas podświadomie i idąc do sklepu coś kupimy słodkiego bo wytworzyli w nas sztuczną ochotę na coś, a przy kasach jak zawsze słodycze zamiast np osobno zapakowanych owoców np jabłek, bananów itd

o
on

Opodatkować - sól, cukier. Wszystko co tylko się da. Jak ludzie po[wulgaryzm]ą z głodu na swoich pensjach bo wszystko będzie tak drogie to niewątpliwie problem nadwagi zniknie. Ale przecież zus nie chce żebyście za długo żyli.

Dodaj ogłoszenie